Pomóżcie nam przetrwać zimę! (i wpadnijcie na kawę)
Pomóżcie nam przetrwać zimę! (i wpadnijcie na kawę)
Oryginalny Czeski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Czeski tekst przetłumaczony na Polski
Aktualności2
-
DRODZY PRZYJACIELE, BARDZO WAM DZIĘKUJEMY! TO NIESAMOWITE, CZUJEMY OGROMNĄ WDZIĘCZNOŚĆ I SKROMNOŚĆ, A TO CAŁKOWICIE NAS ROZRUCHAŁO... Zakładamy rękawice, wkładamy buty i zabieramy się do ciężkiej pracy. Z waszym wsparciem za plecami to jest coś WIELKIEGO.
Pozdrawiamy Was serdecznie, wpadnijcie kiedyś!
Michal&Marta&Co.
(zbiórka potrwa jeszcze kilka dni, do czwartku 24 lipca)
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Co się z nami dzieje?
(Film poniżej ma angielskie napisy – jeśli nie znasz języka czeskiego, włącz je!)
Mieszkamy na greckiej pustyni na północy Peloponezu. W wysokich górach, pół godziny od morza. W domku, który nie jest podłączony do żadnych sieci energetycznych.
Z naszą trójką maluchów (7, 5 i 1 rok). Z najwspanialszymi sąsiadami w całej okolicy. I z przyjaciółmi w pobliżu.
Niesamowite. Pełne życia. Burzliwe.
I bardzo wymagające…
Dlaczego prosimy o pomoc finansową?
Za nami pierwsza zima. Temperatura była podobna do tej w czeskim regionie Vysočina, czasami marznie i pada śnieg. Znajdujemy się na wysokości 750 metrów n.p.m., w otoczeniu dwutysięczników. Na działce mamy domek – dawny magazyn, w którym nikt nigdy nie mieszkał. Ma tylko jedno duże pomieszczenie, w którym teraz mieszkamy. Murowany, nieotynkowany budynek, betonowa podłoga, okna z pojedynczą szybą i szczelinami, blaszane drzwi, nigdzie żadnej izolacji. Jest tylko zimna woda. Temperatura wewnątrz zimą wynosi około 10 stopni. Gdy się ogrzewa, jest tylko odrobinę wyższa. Warunki spartańskie!(starożytne miasto Sparta znajduje się tu rzut kamieniem, przyp. red.). Zainstalowaliśmy panele słoneczne i piec, dokonaliśmy wszelkich możliwych adaptacji.
To była ciężka zima… Paradoksalnie dzieci w ogóle nie narzekały, były cudowne. Prawdopodobnie dlatego, że świadomie na pierwszym miejscu postawiliśmydobre samopoczucie rodziny. Kiedyrodzice czują się dobrze, dzieci też czują się dobrze… Robić rzeczy powoli, nie spieszyć się, nie być niewolnikiem własnego marzenia. Wzmacnianie relacji i bycierazem, zamiast dążenia do doskonałości otoczenia.
Dzięki dotychczasowym pracom budowlanym osiągnęliśmy tegoroczny limit finansowy. Nie mamy już środków na ulepszenia domku w tym roku. Dlatego prosimy o wsparcie.
Mamy wielkie marzenie – spędzić nadchodzącą zimę w środku bez płaszcza! Jeślinas wesprzecie, będzie to dla nas naprawdę bardzo CIEPŁY prezent.

Oto, co zrobimy, jeśli zbierzemy pieniądze
Mamy tu w okolicy przyjaciół, z których niektórzy są utalentowanymi stolarzami, cieślami i budowniczymi. Zaproponowali, że bezpłatnie pomogą nam we wszystkim, co będzie potrzebne. I że uda się to zrobić przed zimą (czyli do października/listopada). Jeśli kupimy materiały, możemy od razu zabrać się do pracy.
Konkretnie planujemy:
1)Ocieplenie całego domku.Czyli drewniana konstrukcja wokół ścian zewnętrznych, wypełniona słomą i gliną. To samo na górze, na suficie.
2)Nowe okna i drzwi. Wybicienowych otworów w ścianach i zamontowanie wszystkiego od nowa, w sumie osiem okien i pięć drzwi.
3)Zamknięcie tarasu ścianą.Powstaną dwa nowe pomieszczenia – mała sypialnia i łazienka.
4)Podłogi!Częściowo drewniane, częściowo gliniane. Wszystko izolowane.
5)Ciepła woda!Czasami dopiero wtedy doceniamy wartość tych rzeczy, gdy ich nie mamy…
Oczywiście – wydaje się, że budżet na to wszystko znacznie przekracza kwotę, o którą się ubiegamy. Ale nie do końca. Wszystko skonsultowaliśmy z lokalnymi mieszkańcami (którzy w rzeczywistości pochodzą ze wszystkich zakątków Europy) i oni potrafią robić rzeczy bardzo tanio. Na przykład wykorzystamy niektóre starsze okna ze złomowisk, to samo dotyczy drzwi, recyklingujemy stare materiały.
Jeśli uda nam się zebrać tę kwotę, jest realne, że wszystkie pozycje z naszej listy staną się rzeczywistością.

Dlaczego właściwie wyjechaliśmy na południe?
W Czechach mieszkaliśmy razem przez ostatnie dziesięć lat. Naszym zdaniem jest to najpiękniejszy kraj do życia pod wieloma względami. Patrząc z pewnego dystansu, nie rozumiemy ludzi, którzy w Czechach ciągle na coś narzekają (oczywiście – zawsze jest na co narzekać, to nie da się ukryć!). Naszym zdaniem Czechy to raj.
Tyle że – Marta jest czystej krwi Włoszką, a w jej żyłach płynie krew o niebieskim odcieniu… morza! A tego w Czechach na razie wciąż brakuje. Gdyby Marta umierała z myślą, że nie spełniła swojego największego marzenia życiowego (mieszkać nad morzem), to nie da się…
A co na to Michal?„Mamy wspaniałe życie w Czechach – wygodę, spokój, pewność. Piękną ścieżkę aż do emerytury. Ale życie nagle rozdało zupełnie inną kartę – a na niej są rzeczy, które zawsze mnie bardzo kusiły i które dotykają sedna, prawdziwej istoty bytu”.
Więc się na to zdecydowaliśmy.
Rozwijamy się poprzez niewygodę. Dzieci wszystko obserwują, chłoną, naśladują – nie pozostaje nam nic innego, jak być jak najlepszymi. Upadamy na twarz i unosimy się w chmurach. Ciężka praca przeplata się z nirwaną. Musimy zapukać… na razie jest równowaga.
Jest mnóstwo rzeczy do opowiedzenia, na pewno o tym wszystkim napiszemy i podzielimy się więcej, ale to kiedyś w przyszłości, gdy będzie trochę więcej miejsca.

Mała uwaga techniczna... te nagrody!
Dzisiaj to trend. Ma nawet własną nazwę:crowdfunding z nagrodami. Za wpłaconą kwotę darczyńca otrzymuje jakąś nagrodę, od drobnych upominków po większe, w zależności od wysokości wkładu. To nam się podoba. Wesprzeć powstanie płyty CD, a potem pójść na kawę z członkiem zespołu… marzenie!
Jednak – nie mamy nagród. Zamiast tego oferujemy… samych siebie :-)
Przyjedźcie się zabawić!
Kto wesprze, może przyjechać! :-)
No cóż… szczerze mówiąc… (chyba nie powinniśmy tego mówić...) możecie przyjechać, nawet jeśli nie wesprzecie nas finansowo :-)
Mamy hektar ziemi, na której znajduje się sad jabłkowo-śliwkowy, gaj orzechowy, łąka, rzeka… mnóstwo miejsc, gdzie można rozbić namiot i odpocząć na łonie natury. Jeśli nie przeszkadzają wam naprawdę podstawowe warunki, śmiało przyjedźcie. Albo przyjedźcie pomóc. Często odwiedzają nas wolontariusze z całej Europy, działamy jako gospodarze w programie Workaway,nasz profil znajdziecie tutaj.
Tuż obok mieszka urocza para – Steven (z Belgii) i Chenny (z Holandii). Mieszkają tu już od dwunastu lat i stworzyli tu swój kawałek raju, zupełnie od zera. Nazwali goLiveloula. Budynki z naturalnych materiałów, kilka ogrodów permakulturowych, hodowla drobiu… to profesjonaliści, którzy już prowadzą szkolenia w tej dziedzinie, organizują tu warsztaty i seminaria. Bez nich nawet by nas tu nie było – od pewnego czasu właściwie przestaliśmy szukać dobrego miejsca, a zaczęliśmy szukać dobrych ludzi… Liveloula przyjmuje również wolontariuszy, choć głównie na dłuższy okres, na kilka miesięcy. Liveloula maswoją stronę internetową tutaj.
Najbliższą wioską jest Seliana, gdzie znajduje się legendarneekocentrum Re-Green; my również byliśmy tam dziesięć lat temu jako wolontariusze. Niesamowite miejsce i wspaniali ludzie wokół. Mają tam również bardzo dobre pomieszczenia na kursy i różne wydarzenia.
No i oczywiście jest tu cały Peloponez, przez który przebiegała grecka historia…
Widzimy ogromny potencjał tego miejsca i mamy mnóstwo planów na przyszłość, jak ożywić tę dolinę i przyciągnąć więcej rodzin, dzieci i muzyki.
Znajduje się ono dwie i pół godziny drogi od Aten, skąd dojeżdżają tu pociągi i autobusy.

Osoby i obsada:
Dorośli: Michal (CZ), Marta (ITA)
Dzieci: Mia (7 lat), Elio (5 lat), Saša (1 rok)
Psy, koty, jaszczurki, ważki, salamandry. Mrówki w chlebaku i para pięknych szakali za strumieniem. Bardzo niegrzeczny kret, który podchodzi do naszych pomidorów!
Ludzie wokół nas. I ludzie w oddali – na przykład ci, którzy teraz czytają tę opowieść. Więc tak naprawdę też są blisko.
Dziękujemy wszystkim za wsparcie!
Czekamy na spotkanie!

So inspiring! 🌟 I’m also in a tough spot and trying to raise some funds. If you can, please have a look at my page too — every share helps 🙏 👉 https://4fund.com/jx39mr
Držíme palce. Gynstr.
Michale, tak tohle předčilo úplně nejfantaskmagoričtější sny, můj muž k tomu určitě řekne "ZASE někdo žije můj život". Posíláme energii na zimu (i v podobě chechtáků) a jdeme mrknout na lety. Můj muž je člověk zručný a náš syn Jáchym dělá stavební dozor a obluhu strojů, já hraji zpívám: skvělé kombo
So inspiring! 🌟 I’m also in a tough spot and trying to raise some funds. If you can, please have a look at my page too — every share helps 🙏 👉 https://4fund.com/jx39mr
Ať se vaše sny plní
I am really happy to be able to support you, beautiful corageous family. Living a dream is not as easy as one might think. The world needs more people living life like you do. All the luck and love to you!
So inspiring! 🌟 I’m also in a tough spot and trying to raise some funds. If you can, please have a look at my page too — every share helps 🙏 👉 https://4fund.com/jx39mr