id: r64sue

Nie opuścimy Strefy Gazy, pomóżcie nam przeżyć

Nie opuścimy Strefy Gazy, pomóżcie nam przeżyć

 
Avigail Melka

FR

Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny angielski tekst

Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny angielski tekst

Aktualności11

  • Witam, nazywam się Mohammed i pochodzę ze Strefy Gazy. Mam czteroosobową rodzinę. Mam 36 lat, Wissam ma 26, Sham ma 4 lata, a Omar ma 4 miesiące. Przed wojną posiadałem dom i warsztat krawiecki. Życie było piękne.


    Mieszkamy w północnej części Strefy Gazy. Po wydarzeniach z 7 października zostaliśmy zmuszeni do ucieczki na południe Strefy Gazy. Udaliśmy się do prowincji centralnej, do obozu Maghazi, gdzie mieszkaliśmy przez trzy miesiące. Następnie zostaliśmy przesiedleni do Rafah, gdzie przez pięć miesięcy mieszkaliśmy w namiocie. Potem zostaliśmy przesiedleni do dzielnicy Al-Mawasi w Khan Younis, gdzie przez osiem miesięcy mieszkaliśmy w namiocie. Wróciliśmy do Gazy 25 stycznia 2025 roku. Kiedy wróciliśmy, wszystko było zniszczone. Moja rodzina nie miała gdzie mieszkać. Poszedłem do domu mojego ojca i braci, aby zamieszkać w małym pokoju. Zimą wpadł deszcz, a latem nie mogliśmy znieść upału, komarów i owadów. Mijały dni, aż nadeszła klęska głodu, której świadkiem był cały świat. Ryzykowaliśmy śmiercią, aby zdobyć mąkę dla mojej córki i żony, która była w ciąży z moim najmłodszym dzieckiem, Omarem. Mijały miesiące w głodzie, bombardowaniach i codziennych zabójstwach. W trzecie urodziny mojej córki Sham, 11 września 2025 roku, zostaliśmy wysiedleni w obliczu bombardowań i śmierci. Udaliśmy się do obozów centralnych, gdzie znalazłem się w namiocie na ulicy. Przez 40 dni znosiliśmy trudy życia w namiocie. Potem wróciliśmy do Gazy i zastaliśmy nasz dom rodzinny poważnie zniszczony i na skraju zawalenia. Mieszkamy w nim teraz, narażeni na śmierć w każdej chwili. Nękają nas też choroby przenoszone przez gryzonie i szczury. Szukam comiesięcznej pomocy, żeby móc wynająć mieszkanie i chronić moje małe dzieci przed chorobami.


    Z powodu wojny nie mamy już nic. Nasz dom i fabryka zostały zniszczone.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Pomóż rodzinie Mohammada przetrwać kryzys w Strefie Gazy


Nazywam się Mohammad Abdel-Halim Rashid Al-Dalu.

Mam 34 lata, z zawodu jestem krawcem i mieszkam w Gazie, a dokładniej w dzielnicy Al-Nasr. Jestem mężem, ojcem i synem. Mam piękną 3-letnią córkę o imieniu Sham, a moja żona jest obecnie w ciąży. Jesteśmy dziesięcioosobową rodziną – moi rodzice, ośmioro rodzeństwa i nasze dzieci – wszyscy żyjemy w niewyobrażalnych warunkach.


Przed 7 października nasze życie było proste, ale spokojne. Jednak tego dnia wszystko się zmieniło. Nasz dom został zbombardowany. Zostaliśmy wysiedleni. Mój starszy brat został wzięty do niewoli. Od tego czasu nasze życie pogrążyło się w codziennym strachu, głodzie i cierpieniu.



Obecnie mieszkamy w namiocie. Nie mamy nic.


Mieszkamy teraz w prowizorycznym namiocie z tkaniny, narażeni na upał, zimno i niebezpieczeństwa wojny. Nie mamy dostępu do czystej wody, prądu ani stałego zaopatrzenia w żywność. Nie ma opieki zdrowotnej – a jest to kluczowe dla mojej ciężarnej żony i mojej małej córki.


Gaza jest obecnie jednym z najdroższych miejsc na świecie. Bez możliwości zatrudnienia i przy gwałtownie rosnących cenach spowodowanych oblężeniem i monopolami nie stać mnie nawet na podstawowe potrzeby. Nie mogę kupić mleka dla mojej córki. Nie mogę zapłacić za leki. Nie mogę zapewnić mojej rodzinie bezpiecznego miejsca do spania.



Potrzebujemy Państwa pomocy, aby przetrwać


Potrzebujemy około 4000 dolarów miesięcznie, aby po prostu przeżyć – kwota ta pokrywa:

• Żywność i czystą wodę dla mojej rodziny

• Opiekę medyczną, zwłaszcza dla moich dzieci i ciężarnej żony

• Bezpieczniejsze schronienie z dala od najbardziej niebezpiecznych obszarów


Każdy dolar, który przekażesz, pomaga mi utrzymać moją rodzinę przy życiu. Każda darowizna oznacza jedzenie dla mojego dziecka, lekarstwa dla mojej ciężarnej żony i nadzieję na kolejny dzień.



Do wszystkich ludzi o dobrym sercu:


Proszę, spróbujcie sobie wyobrazić, że to dotyczy was – waszego dziecka, waszego współmałżonka, waszego domu. Czy nie chcielibyście, aby ktoś się tym zainteresował? Aby podjął działania?


Nie proszę o luksus — proszę po prostu o życie.

Twoja darowizna, bez względu na to, jak niewielka, może naprawdę nas uratować.



Proszę, przekaż darowiznę. Proszę, udostępnij.

To dzięki Tobie dziecko może przeżyć tę wojnę. Możesz pomóc przywrócić godność rodzinie rozbitej przez kryzys.


Dziękuję z głębi serca. Niech Twoja dobroć powróci do Ciebie w postaci pokoju i szczęścia.


Mohammad Al-Dalu

Gaza, Palestyna



Dodaj komentarz

Lokalizacja

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez