Wspólne działania na rzecz leczenia Dani | Together for Dani's Treatment
Wspólne działania na rzecz leczenia Dani | Together for Dani's Treatment
Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Drodzy Przyjaciele, Znajomi i Osoby, które chcą nam pomóc!
Nazywam się Ditta Ocsovszki i organizuję tę zbiórkę dla mojego męża, Daniego.
Dani ma 41 lat, jest kochającym ojcem i mężem, a z wykształcenia jest cukiernikiem i inżynierem żywności. Zawsze mawiał, że ma najpiękniejsze życie na świecie: otacza go kochająca rodzina, jego praca jest jednocześnie jego pasją, a on sam jest pełen planów, energii i radości życia.
Dlaczego teraz pilnie prosimy o pomoc?
We wrześniu 2025 roku Dani przeszedł operację guza mózgu. Operacja zakończyła się sukcesem, usunięto widoczną część guza. Jednak wynik badania histopatologicznego potwierdził glioblastomę, czyli agresywny nowotwór, który może rozprzestrzeniać się w tkance mózgowej nawet na poziomie komórkowym.
Po operacji przeprowadzono radioterapię i chemioterapię. Przez pewien czas wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku: organizm Dani dobrze znosił leczenie, obszar pooperacyjny ładnie się zagoił, a lutowe badanie MRI nie wykazało żadnych oznak aktywnego nowotworu.
Jednak w maju 2026 roku kontrolne badanie MRI wykazało nową zmianę w innym obszarze mózgu. Ponieważ zmiana ta pojawiła się w trakcie chemioterapii, konieczne było przerwanie leczenia TMZ. Od tego czasu Dani co dwa tygodnie otrzymuje dożylną terapię bevacizumabem.
Obecnie prosimy o pomoc w skorzystaniu z możliwości spersonalizowanej immunoterapii za granicą. Zgodnie z informacją od lekarza prowadzącego terapia ta może być stosowana równolegle z obecną terapią bewacyzumabem.
Czas ma dla nas obecnie ogromne znaczenie. Przygotowanie immunoterapii i wyprodukowanie spersonalizowanego preparatu zajmuje kilka miesięcy, dlatego chcielibyśmy rozpocząć ten proces jak najszybciej. Nie możemy pozwolić, aby brak środków finansowych jeszcze bardziej opóźnił leczenie.
Na całe leczenie i związane z nim koszty potrzebujemy 100 000 euro, których nie jesteśmy w stanie zgromadzić z własnych środków.
Zdajemy sobie sprawę, że immunoterapia nie gwarantuje pewnego wyniku. Dla nas może to jednak oznaczać kolejną szansę: szansę na spowolnienie postępu choroby, zyskanie czasu i zapewnienie Dani jak najdłuższego życia w dobrej jakości z nami.
Dlatego prosimy Was teraz o pomoc. Każda darowizna ma znaczenie, a każde udostępnienie tego apelu może przybliżyć moment, w którym Dani jak najszybciej rozpocznie to leczenie.
Jak można przekazać darowiznę?
Zbiórka odbywa się w euro, ponieważ koszty leczenia w Niemczech musimy uregulować na rzecz kliniki w tej walucie. Każde wsparcie jest dla nas ogromną pomocą. Nawet cena kawy lub czekoladki ma duże znaczenie, ponieważ wiemy, że wiele małych kwot naprawdę składa się na dużą sumę.
Darowiznę można przekazać za pośrednictwem strony zbiórki, wykonując kilka prostych kroków. Po podaniu kwoty wsparcia można wybrać odpowiednią metodę płatności, a następnie zatwierdzić transakcję.
Może się zdarzyć, że system płatności ładuje się wolniej lub na początku wyświetla komunikat o błędzie. Jeśli ikona małej klepsydry nie zatrzymuje się lub system zgłasza problem, prosimy o zamknięcie okna, a następnie ponowne otwarcie linku do zbiórki. W takiej sytuacji warto ponownie spróbować dokonać darowizny. Jeśli pojawią się jakiekolwiek problemy techniczne, prosimy o kontakt z nami.
Ważne: podczas dokonywania płatności może pojawić się sekcja „Wsparcie dla zespołu 4fund.com”. Środki te nie są przeznaczone na leczenie Dani, lecz służą wsparciu samej platformy zbiórki funduszy. Za pomocą suwaka widocznego w tym miejscu możecie ustawić, czy chcecie przekazać osobne wsparcie na rzecz funkcjonowania serwisu 4fund.com, a jeśli tak, to w jakiej wysokości.
Jeśli obecnie nie możecie wesprzeć nas finansowo, już samo udostępnienie tej strony może bardzo pomóc. Jesteśmy wdzięczni za każdą darowiznę, udostępnienie, słowo otuchy i wsparcie.
Dziękujemy za pomoc w daniu szansy Dani! ❤
Poniżej szczegółowo opisujemy, jak doszliśmy do tego momentu.
Kiedy wszystko się zmieniło
Wszystko zaczęło się od uporczywego szumu w lewym uchu.
Dani przeszedł trzy badania otolaryngologiczne jedno po drugim. Podczas dwóch pierwszych wizyt powiedziano nam, że przyczyną dolegliwości jest prawdopodobnie stres. Objaw jednak nie ustąpił, więc dalej szukaliśmy przyczyny. Trzeci otolaryngolog w końcu powiedział:
„No cóż, w takim razie zbadajmy to dokładnie”.
To on skierował Daniego na badania neurologiczne i rezonans magnetyczny czaszki.
Później okazało się, że szum w uszach w rzeczywistości nie miał związku z guzem. To jednak właśnie ta dolegliwość zapoczątkowała proces diagnostyczny, w trakcie którego ujawniono chorobę.
Natywne badanie MRI czaszki wykonane 29 lipca 2025 r., a następnie badanie z użyciem środka kontrastowego przeprowadzone 8 sierpnia wykazały zmianę po prawej stronie, w pobliżu płata skroniowego. Na podstawie obrazu lekarze podejrzewali pierwotnego guza mózgu, glejaka, którego dokładne rozpoznanie wymagało badania histopatologicznego .
11 sierpnia siedzieliśmy już w przychodni neurochirurgicznej. Wtedy stało się rzeczywistością to, co jeszcze kilka tygodni wcześniej wydawało nam się nie do pomyślenia: Dani potrzebował operacji mózgu.
Operacja
Operację przeprowadzono 5 września 2025 roku. Trwała ona około 3 godzin i zakończyła się sukcesem – podczas zabiegu udało się usunąć widoczną tkankę nowotworową.
Operacje guzów mózgu są szczególnie skomplikowane. Nie można usunąć z mózgu zdrowych tkanek wraz z szerokim marginesem bezpieczeństwa, ponieważ każdy obszar może pełnić ważną funkcję neurologiczną. Celem neurochirurga jest zatem usunięcie jak największej ilości tkanki nowotworowej przy jednoczesnym zachowaniu zdolności pacjenta i jakości jego życia.
Na podstawie badań pooperacyjnych stwierdzono, że widoczny guz udało się usunąć, a Dani szybko i pomyślnie wrócił do zdrowia.
Wynik badania histopatologicznego potwierdził jednak glioblastomę. Jest to nowotwór agresywny, zdolny do rozprzestrzeniania się w tkance mózgowej nawet na poziomie komórkowym.
Nawet po udanej operacji mogą pozostać komórki niewidoczne gołym okiem ani w badaniach obrazowych, z których choroba może później ponownie się rozwinąć. Dlatego po operacji konieczne było zastosowanie dalszego leczenia.
Mimo to nie traciliśmy nadziei. Wierzyliśmy, że dzięki operacji i kolejnym zabiegom uda nam się na długi czas powstrzymać rozwój choroby.
Radioterapia i chemioterapia
20 października 2025 r. rozpoczęła się radioterapia Dani w Narodowym Instytucie Onkologicznym, szpitalu znanym w Węgrzech jako „Kék Golyó”.
Od tego dnia każdy dzień roboczy zaczynaliśmy właśnie tam.
W miejscu, którego sama nazwa budziła w nas strach... nagle stało się ono częścią naszej codzienności.
Dani codziennie przechodził radioterapię aż do 2 grudnia 2025 roku.
Oprócz radioterapii przyjmował również temozolomid w zmniejszonej dawce, czyli TMZ. Jest to lek chemioterapeutyczny w postaci tabletek , który często podaje się w połączeniu z radioterapią w przypadku glejaka wielopostaciowego.
2 grudnia zadzwoniliśmy dzwonkiem „Kék Golyó”.
Dźwięk dzwonu oznaczał, że Dani zakończył radioterapię. Po długich tygodniach poczuliśmy, że trudny okres dobiegł końca i być może wreszcie możemy znów patrzeć w przyszłość.
Kolejny etap leczenia
29 grudnia 2025 roku wróciliśmy do kliniki przy ulicy Amerikai, aby rozpocząć kolejny etap leczenia temozolomidem, tym razem w większej dawce.
Dani przyjmował lek przez pięć kolejnych dni, po czym następowała dwudziestotrzydniowa przerwa. Co dwudziesty ósmy dzień spotykaliśmy się z lekarzem prowadzącym, który po sprawdzeniu wyników badań krwi ustalał dawkę na następny cykl.
Na szczęście organizm Dani dobrze znosił chemioterapię. W ciągu tych pięciu dni leczenia był bardziej zmęczony, ale bez większych problemów mógł kontynuować swoje codzienne zajęcia.
Pracował, planował, był z nami i staraliśmy się, na ile to możliwe, prowadzić normalne życie.
W lutym 2026 roku lekarz prowadzący zlecił badanie MRI z kontrastem w celu oceny aktualnego stanu . Wynik był uspokajający. Obszar po operacji ładnie się zagoił i nie widać było żadnych oznak aktywnego nowotworu ani pojawienia się nowych zmian.
Mieliśmy wrażenie, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Kontynuowaliśmy chemioterapię i powoli znów zaczęliśmy mieć nadzieję.
Zimny prysznic
Trwało to do pierwszej poważnej kontroli rezonansem magnetycznym.
Zgodnie z wynikami badania wykonanego 5 maja 2026 r. obszar pooperacyjny pozostawał stabilny, nie stwierdzono tam miejscowego nawrotu.
W wynikach znalazło się jednak zdanie, które ponownie zmieniło wszystko:
„Za komorą IV nowo wykryta zmiana gromadząca kontrast, odpowiadająca rozsianemu nowotworowi”.
W pierwotnym miejscu operacji nowotwór nie powrócił, jednak w innym obszarze mózgu wykryto nową zmianę, w której gromadził się środek kontrastowy. Zgodnie z opinią radiologiczną wskazywało to na dalsze rozprzestrzenianie się choroby.
Wtedy znów zaczęły się telefony, ustalanie terminów i dni pełne oczekiwania. Poprosiliśmy, aby w związku z wynikiem rezonansu magnetycznego mogliśmy spotkać się wcześniej z lekarzem prowadzącym Dani.
Lekarz przyjął nas 11 maja i wyjaśnił kolejne kroki. Leczenie TMZ zostało przerwane, ponieważ nowa zmiana pojawiła się pomimo chemioterapii. Oznaczało to, że terapia nie zapewniała już odpowiedniej kontroli nad chorobą.
Nowe leczenie w „Kék Golyó”
18 maja ponownie trafiliśmy do „Kék Golyó”. Podczas pierwszej konsultacji poinformowano nas o możliwym kolejnym leczeniu, o którym zdecydował zespół ekspertów onkologicznych, tzw. onkoteam.
22 maja 2026 roku Dani otrzymał pierwszą dawkę leku Bevacizumab.
Bevacizumab to podawany dożylnie, celowany lek biologiczny. Hamuje on działanie białka o nazwie VEGF, które odgrywa ważną rolę w tworzeniu nowych naczyń krwionośnych.
Nowotwory również potrzebują nowych naczyń krwionośnych do wzrostu i utrzymania dopływu krwi. Celem leczenia jest zahamowanie tego procesu tworzenia się naczyń, a także zmniejszenie obrzęku mózgu powstającego wokół guza oraz związanych z nim dolegliwości.
Od tego czasu Dani co dwa tygodnie, w piątki, otrzymuje lek w postaci infuzji.
Przed każdym zabiegiem spotykamy się z jego lekarzem. Omawiają, jak się czuje, jakie objawy lub skutki uboczne wystąpiły, a on pokazuje wyniki pomiarów ciśnienia krwi wykonanych w domu. Jednym z częstych skutków ubocznych bevacizumabu jest wysokie ciśnienie krwi, dlatego Dani musi je mierzyć dwa razy dziennie – rano i wieczorem.
Po konsultacji udajemy się na oddział infuzyjny, gdzie powoli, dożylnie podawany jest mu lek.
Dani wyraził również zgodę na pobieranie od niego co trzy miesiące próbek krwi do celów badawczych. Obecnie nie ma powszechnie stosowanego markeranowotworów mózgu , który można by zmierzyć we krwi i który w prosty sposób wskazywałby na obecność choroby lub jej zmiany. Dani chciałaby, aby jej próbka również przyczyniła się do tego, by dzięki badaniom naukowym rozpoznawanie i monitorowanie nowotworów mózgu stało się kiedyś łatwiejsze.
Dlaczego właśnie immunoterapia?
Już na początku leczenia bewacyzumabem zapytaliśmy lekarza prowadzącego Dani, co sądzi o możliwości zastosowania immunoterapii w Niemczech.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez lekarza immunoterapia może być stosowana równolegle z obecnym leczeniem bewacyzumabem.
Wtedy zdecydowaliśmy, że chcemy rozważyć wszystkie możliwości z profesjonalnego punktu widzenia i wypróbować każdą dostępną drogę.
Immunoterapia to ogólna nazwa terapii biologicznych, które pomagają własnemu układowi odpornościowemu organizmu w rozpoznawaniu i zwalczaniu komórek nowotworowych. Komórki nowotworowe często potrafią ukrywać się przed układem odpornościowym lub tworzyć wokół siebie środowisko, które osłabia działanie komórek odpornościowych. Celem immunoterapii jest osłabienie tej mechanizmu obronnego oraz wywołanie bardziej ukierunkowanej odpowiedzi immunologicznej przeciwko nowotworowi.
W przypadku nowotworów mózgu bada się różne podejścia immunoterapeutyczne. Należą do nich szczepionki terapeutyczne, terapie z wykorzystaniem komórek dendrytycznych, leki hamujące mechanizmy hamujące układ odpornościowy, procedury wykorzystujące zmodyfikowane komórki odpornościowe oraz terapie wirusami onkolitycznymi.
Szczepionka terapeutyczna nie jest szczepionką profilaktyczną. Jest to terapia, której celem jest wywołanie odpowiedzi immunologicznej przeciwko już istniejącemu nowotworowi. W przypadku spersonalizowanej terapii szczepionkowej można wykorzystać substancje pochodzące z guza pacjenta, indywidualne cechy guza lub nawet własne komórki odpornościowe pacjenta. Celem jest nauczenie układu odpornościowego rozpoznawania cech charakterystycznych dla komórek nowotworowych.
Na przykład w przypadku terapii opartej na komórkach dendrytycznych z krwi pacjenta można pobrać jego własne komórki odpornościowe, a następnie w warunkach laboratoryjnych przygotować je przy użyciu substancji związanych z nowotworem. Tak przygotowaną terapię można następnie wielokrotnie podawać pacjentowi w celu wywołania ukierunkowanej odpowiedzi immunologicznej. Dokładny przebieg procesu, sposób podania oraz liczba zabiegów zawsze zależą od wybranego rodzaju immunoterapii oraz indywidualnego planu leczenia opracowanego przez klinikę.
W przypadku glejaka wielopostaciowego immunoterapia stanowi szczególnie złożoną dziedzinę. Komórki nowotworowe mogą się znacznie od siebie różnić, a glejak wielopostaciowy jest w stanie stworzyć środowisko osłabiające odpowiedź układu odpornościowego. Z tego powodu nie ma obecnie metody immunoterapii, która byłaby przewidywalnie skuteczna u wszystkich pacjentów. Na całym świecie trwają badania i prace rozwojowe nad tymi terapiami, a także próby ich stosowania w coraz bardziej spersonalizowanej formie.
Nasz cel i planowany przebieg leczenia
Chcielibyśmy dać Danie szansę na udział w spersonalizowanym leczeniu immunoterapią. Dysponujemy próbką tkanki nowotworowej usuniętej podczas operacji, niezbędną do przygotowania terapii, dzięki czemu możemy ją wraz z próbką krwi przesłać do zagranicznego laboratorium.
Celem zbiórki jest zebranie kwoty 100 000 EUR.
Z tej kwoty:
- 25 000 EUR jest potrzebne na rozpoczęcie pierwszego etapu,
- 70 000 EUR na przygotowanie preparatu dostosowanego do indywidualnych potrzeb pacjenta oraz na leczenie,
- pozostałe 5 000 EUR przeznaczymy na podróże, zakwaterowanie i związane z tym koszty dodatkowe.
Zgodnie z obecnie dostępnymi informacjami proces ten będzie prawdopodobnie składał się z następujących etapów:
1. Przesłanie próbki tkankowej i próbki krwi do laboratorium zagranicznego
Laboratorium zbada otrzymane próbki, a następnie – na podstawie analizy cech genetycznych nowotworu oraz z wykorzystaniem dostępnych baz danych genetycznych – będzie można rozpocząć przygotowywanie spersonalizowanego łańcucha peptydowego, który posłuży za podstawę przyszłej szczepionki.
W tym celu konieczna jest wpłata pierwszej raty w wysokości 25 000 EUR. Przewidywany czas trwania procesu wynosi około czterech tygodni.
2. Wytworzenie preparatu dostosowanego do indywidualnych potrzeb
W przypadku pomyślnego przygotowania łańcucha peptydowego, po wpłaceniu kolejnej raty w wysokości 70 000 EUR można rozpocząć produkcję spersonalizowanego preparatu terapeutycznego.
Przewidywany czas trwania tego etapu wynosi około trzech do czterech miesięcy.
3. Pierwsza sesja terapeutyczna za granicą
Po przygotowaniu preparatu Dani będzie musiała udać się do Niemiec lub, w zależności od wyboru kliniki partnerskiej prowadzącej leczenie, na Litwę.
Pierwszy etap leczenia potrwa prawdopodobnie cztery–pięć dni, podczas których rozpocznie się terapia i odbędzie się obserwacja medyczna.
4. Kolejne zabiegi i badania kontrolne
Kolejne wizyty terapeutyczne będą odbywać się przewidywanie co cztery–sześć tygodni. W tym celu będziemy musieli ponownie wyjechać za granicę, zazwyczaj na jeden dzień. Oprócz zabiegów na bieżąco monitorowana będzie również odpowiedź immunologiczna oraz stan zdrowia Dani.
Przewidywany czas trwania całego procesu wynosi około piętnastu–szesnastu miesięcy. W tym czasie Dani będzie również kontynuował terapię określoną przez jego lekarzy prowadzących na Węgrzech.
Ostateczny plan leczenia i dokładny harmonogram są obecnie przedmiotem uzgodnień. Jak tylko otrzymamy oficjalną dokumentację z kliniki, zaktualizujemy informacje również na stronie kampanii.
Zdajemy sobie sprawę, że immunoterapia również nie gwarantuje pewnego wyniku. Dla nas stanowi ona jednak kolejną szansę: możliwość spowolnienia postępu choroby, zyskania czasu i zapewnienia Dani jak najdłuższego życia w dobrej jakości.
Prosimy Was teraz o pomoc, ponieważ sami nie jesteśmy w stanie pokryć całkowitych kosztów leczenia w Niemczech.
Dani chce żyć.
Chce nadal być tatą, mężem, partnerem i twórczym profesjonalistą. Chce pracować, podróżować, śmiać się i przeżyć wszystko to, co razem zaplanowaliśmy.
Bo mamy plany.
Mamy ich naprawdę wiele.
Każde wsparcie przybliża nas do momentu, w którym Dani będzie mógł rozpocząć to leczenie. Nawet niewielkakwota , udostępnienie postu lub przesłanie wiadomości dalej może stanowić ogromną pomoc.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy wspierają nas darowizną, udostępnieniem, słowem otuchy lub w jakikolwiek inny sposób. ❤
Can't begin to understand the rollercoaster of a journey this must have been for you so far. Hopefully in many years to come you be able to look back at this time in your lives as being a tough test, but one that you courageously smashed through.
Danni, I just want you to know I’m holding you in my thoughts. I’m wishing you strength, comfort, and more than anything, a miracle.
Thank you from the bottom of our hearts. 💙 Your support, thoughts, and wishes mean more to us than words can say.
💪💪💪
Thank you! 💙
Good luck . Wishing you speedy recovery. Team member from Dawn USA
Thank you so much for your kind words and support. 💙 It means a lot to us.
Know you not alone, Healing thoughts are being sent.
Thank you so much. 💙 We’re deeply grateful for your support.