Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Pomóż mi doprowadzić do końca tę trwającą już od siedmiu lat batalię prawną
Od siedmiu lat toczy się niezwykle wyczerpujące postępowanie w sprawie rodzinnej, w ramach którego z całych sił walczę o to, by nie zmuszono mojej córki do kontaktu z biologicznym ojcem, z którym nigdy nie mieszkaliśmy razem, z którym nigdy nie tworzyliśmy rodziny ani nie byliśmy w związku. Decyzja o posiadaniu dziecka była świadomym wyborem, a nie konsekwencją rozpadających się relacji rodzinnych.
W tym czasie odbyły się niezliczone rozprawy, badania ekspertów, oficjalne postępowania i praca prawników. Proces ten stanowił dla mnie ogromne obciążenie nie tylko psychiczne, ale i finansowe.
W ciągu ostatnich siedmiu lat musiałam wydać na postępowania prawne już kilka milionów forintów – w tym pieniądze, które pierwotnie odłożyłam na przyszłość mojej córki. Wszystko to dlatego, że czułem, iż nie ma nic ważniejszego niż zrobienie dla niej wszystkiego, co w mojej mocy.
Postępowanie w pierwszej instancji zostało zakończone, jednak sprawa jeszcze się nie zakończyła. Wyczerpaliśmy węgierskie możliwości odwoławcze, dlatego kolejny krok muszę podjąć na forum międzynarodowym. Wiąże się to z kolejnymi znacznymi kosztami prawnymi i proceduralnymi, które coraz trudniej jest mi pokryć samodzielnie.
Nigdy nie sądziłem, że kiedyś będę musiał prosić o pomoc. Przez cały czas starałem się radzić sobie o własnych siłach, ale po siedmiu latach doszedłem do punktu, w którym każde wsparcie ma znaczenie.
Zebrane darowizny przeznaczę wyłącznie na pokrycie kosztów związanych z postępowaniem sądowym: honoraria adwokackie, koszty biegłych, opłaty sądowe oraz sfinansowanie dalszych postępowań.
Jeśli masz możliwość nas wesprzeć, będę Ci bardzo wdzięczna. Jeśli nie masz takiej możliwości, ogromną pomocą będzie już samo udostępnienie naszej historii.
Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie tego tekstu.
Dóra
Od siedmiu lat toczę wyczerpującą emocjonalnie i finansowo sprawę z zakresu prawa rodzinnego.
Przez cały ten czas walczyłam o to, by uchronić moją córkę przed narzuceniem jej relacji z biologicznym ojcem – mężczyzną, z którym nigdy nie mieszkałyśmy, nigdy nie tworzyłyśmy rodziny i z którym nigdy nie byłam w związku romantycznym. Moja decyzja o urodzeniu dziecka była świadoma; nie wynikała z rozpadu rodziny ani z separacji.
W ciągu tych siedmiu lat odbyły się niezliczone rozprawy sądowe, ekspertyzy, oficjalne postępowania i konsultacje prawne. Obciążenie emocjonalne było przytłaczające, ale koszty finansowe okazały się równie druzgocące.
Przez lata wydałam miliony forintów węgierskich na postępowania sądowe – pieniądze, które pierwotnie odłożyłam na przyszłość mojej córki. Podjęłam tę decyzję, ponieważ wierzyłam, że nie ma nic ważniejszego niż zrobienie wszystkiego, co w mojej mocy, aby ją chronić.
Postępowanie w pierwszej instancji dobiegło już końca, ale sprawa jest daleka od zakończenia. Wyczerpaliśmy wszystkie dostępne środki prawne na Węgrzech, a następnym krokiem jest dochodzenie sprawiedliwości przed międzynarodowym trybunałem. Oznacza to znaczne dodatkowe koszty prawne, z którymi nie jestem już w stanie poradzić sobie samodzielnie.
Nigdy nie wyobrażałam sobie, że będę musiała prosić innych o pomoc. Przez siedem lat robiłam wszystko, co w mojej mocy, by sama udźwignąć ten ciężar. Teraz jednak doszłam do punktu, w którym każda wpłata naprawdę ma znaczenie.
Każda darowizna zostanie przeznaczona wyłącznie na pokrycie kosztów postępowania sądowego, w tym honorariów adwokackich, ekspertyz, opłat sądowych oraz wydatków związanych z kolejnym etapem sprawy.
Jeśli są Państwo w stanie nas wesprzeć, będę głęboko wdzięczna. Jeśli nie mają Państwo możliwości przekazania darowizny, samo udostępnienie naszej historii będzie dla nas znaczyło więcej, niż sobie Państwo wyobrażają.
Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie naszej historii.
Dora