id: m5m2nm

Hodowla psów Rette Monikas

Hodowla psów Rette Monikas

 
Stephan Jurichs

DE

Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny niemiecki tekst

Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny niemiecki tekst

Opis zrzutki

 Witaj, drogi/droga wspierający/wspierająca,


Dzisiaj proszę o pomoc dla dobrej duszy: Moniki, która prowadzi schronisko dla psów. Przyjmuje ona psy na swoim podwórku na własny koszt, dopóki nie znajdą one nowego domu, m.in. dlatego, że schroniska są przepełnione.

W zeszłym roku miała pecha, który nie chce się skończyć. Dlatego chcę jej pomóc i proszę o Twoje wsparcie, aby uratować gospodarstwo Moniki.

Potrzebuje pomocy finansowej na pokrycie rachunków weterynaryjnych, karmy, napraw, a także na egzamin w celu uzyskania zezwolenia zgodnie z § 11 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, co pomoże jej w dłuższej perspektywie.


Poniżej więcej o jej historii i na co zostaną przeznaczone darowizny:

Działalność adopcyjna Moniki i skrócona historia

Dwa lata temu poznałam Monikę dzięki pośrednictwu mojej rodziny. Jest troskliwą i serdeczną kobietą, która robi wszystko dla psów czekających na adopcję. Na swoim gospodarstwie w Brandenburgii zapewnia zwierzętom tymczasowy, pełen miłości dom, dopóki nie znajdzie się dla nich rodzina.

Wszystkie koszty związane z adopcją i opieką nad czworonogami pokrywa dotychczas sama ze swojej emerytury i renty wdowiej. Niestety straciła męża z powodu guza mózgu – dlatego psy są dla niej całym życiem.


Poświęca im każdą minutę swojego czasu, regularnie zabiera je do weterynarza na szczepienia, standardowe badania, ale także w celu leczenia chorób. Wszystko po to, aby wkrótce umożliwić im nowe życie w ich stałym domu.


 

 

Zazwyczaj przyjmuje około 4 zwierząt ze schroniska w Rumunii. Przyjmuje jednak również zwierzęta w sytuacjach kryzysowych, takie jak porzucone psy lub psy, których nie można już dłużej trzymać, np. z powodu choroby. Zwykle ma u siebie na podwórku około 10–15 zwierząt.

Do tej pory wszystko szło świetnie…


 

…ale nieszczęścia chodzą parami: w zeszłym roku miało miejsce wiele ciosów losu i nieoczekiwanych wydarzeń, których niestety nie jest już w stanie samodzielnie pokryć finansowo i które zagrażają jej egzystencji – a tym samym egzystencji jej podopiecznych. Obecnie ma pieniądze tylko na karmę, ale nie wystarczy jej już na kolejne rachunki weterynaryjne. Jej oszczędności się wyczerpały, a kredyt w banku lub u znajomych/przyjaciół nie wchodzi niestety w grę przy takiej kwocie – dlatego szukam pomocy u wielu osób, aby zebrać potrzebną sumę.


Proszę, pomóż mi uratować schronisko Moniki i zapewnić jej wsparcie na przyszłość.

 

 


Co się stało i na co potrzebna jest darowizna?


***

1. Koszty leczenia: choroby psów przebywających w schronisku

***


W zeszłym roku Monika spędzała prawie więcej czasu u weterynarza niż w domu. Fragment:


Jeden z podopiecznych niestety zaraził się często śmiertelnym wirusem babeszjozy (malaria psów). Na szczęście przeżył, ale przez wiele tygodni musiał prawie codziennie chodzić do specjalisty, a drogie leki trzeba było zamawiać z zagranicy. W wyniku choroby i leczenia stracił niestety palce prawej łapy.


 

 

Inny pies miał „krwawiące ucho” (krwiak w uchu – nieleczony prowadzi do ciągłego krwawienia i trwałego zniekształcenia ucha lub uszkodzenia przewodu słuchowego).


 

 

Do tego doszło wiele innych zabiegów w ostatnich miesiącach, w tym: usuwanie guzów i ropni, skręt żołądka, posocznica, usuwanie kamieni z żołądka, a także kastracje, kroplówki, leki (m.in. środki przeciwbólowe, Bravecto przeciwko kleszczom itp.).


 

 

W sumie w zeszłym roku wydaliśmy ponad 9 000 euro tylko na wizyty u weterynarza. Jednak w przyszłości konieczne będą kolejne wizyty.


Wyciąg z rachunków weterynaryjnych z ubiegłego roku:


 

 

 

***

2. Pilne naprawy: zalanie i szkody spowodowane burzą

***


Po serii nieszczęść związanych z chorobami, ostatnio doszło jeszcze do zalania w jej domu oraz szkód spowodowanych burzą w ogrodzie, które utrudniają utrzymanie psów i wymagają naprawy.


W wyniku powodzi psy, które miały tam swoje miejsce do zabawy i spania, musiały na razie przenieść się do salonu, a piwnica nie nadaje się już do użytku. Aby przywrócić piwnicę do stanu używalności i zasadniczo zapobiec powodziom w przyszłości, konieczne jest przeprowadzenie pewnych prac budowlanych na podwórzu, tak aby woda nie mogła już przedostawać się do domu.


 

 

W ogrodzie: dla psów potrzebne jest ogrodzenie o wysokości 1,80 m – obecnie ogrodzenia, częściowo zniszczone przez burzę, zostały sporadycznie odbudowane. Należy je pilnie naprawić, do czego potrzebne są materiały, na które Monika obecnie nie może sobie pozwolić.


 

 

 

 

Na naprawy potrzebuje kolejnych 5 000 euro.

 


***

3. Szczenięta i zezwolenie na adopcję: egzamin i ułatwienia na przyszłość

***


Niestety ostatnio doszło do nieplanowanego zdarzenia.

Ktoś zostawił u niej suczkę, która była w ciąży. Dodatkowo, ze względów bezpieczeństwa, odizolowała dwie suczki z powodu ich rui. Niestety, one również urodziły szczenięta, ponieważ podczas jej krótkiej nieobecności (na zakupach) pies przedostał się do pokoju przez mały przejście w kuchni. Natura wzięła górę i teraz ma szczenięta z 3 miotów, co spowodowało gwałtowny wzrost kosztów. Chętnie oddałaby szczenięta jak najszybciej, ale jest to możliwe tylko z zezwoleniem.


 

 


 

 

Na szczęście jest wystarczająco dużo miejsca (3400 m² podwórza), ale aby mogła znaleźć domy dla psów i być jednocześnie bezpieczna pod względem prawnym, musi zdać egzamin w IHK w Poczdamie. Dzięki temu uzyska zezwolenie zgodnie z § 11 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, aby móc oficjalnie zarejestrować się jako pensjonat dla zwierząt, schronisko lub stowarzyszenie ochrony zwierząt oraz sprzedawać szczenięta jako hodowczyni (przypadkowa).


Ponadto zezwolenie to pomaga jej w pokryciu przyszłych kosztów weterynaryjnych: dzięki niemu może ona bowiem częściowo odliczyć te wydatki i ponosić mniejsze koszty. W ten sposób miałaby więcej pieniędzy na opiekę nad zwierzętami. Ponadto mogłaby dzięki temu

składki członkowskie,

darowizny,

opłaty za pośrednictwo,

ryczałtowe odszkodowania od gmin za wykonywanie zadań związanych z ochroną zwierząt (umowy),

świadczenia za przejęcie znalezionych zwierząt oraz dotacje,

. Wyżywienie zwierząt nie stanowiłoby już żadnego problemu.


Egzamin znacznie odciążyłby ich więc finansowo w przyszłości. Kurs przygotowawczy online IHK-Potsdam do egzaminu obejmuje przygotowanie do egzaminu z wiedzy fachowej, tj. wynagrodzenie dla wykładowców (840,00 euro). Sam egzamin kosztuje od 41,00 do 328,00 euro. Łącznie potrzeba od 900,00 do 1 200 euro.

 


***

Podsumowanie

***


Oznacza to, że aby pokryć przyszłe rachunki weterynaryjne, naprawy i badanie, a tym samym zminimalizować przyszłe koszty, potrzeba około 15 000 euro:


Koszty leczenia weterynaryjnego: ok. 9 000 euro

Naprawy i przebudowa: ok. 5 000 euro

Zezwolenie zgodnie z §11: ok. 1 200 euro


Proszę, pomóżcie mi, aby ta wspaniała kobieta mogła nadal zapewniać psom wszystko, czego potrzebują, aż do momentu ich adopcji.


Jeśli jesteście zainteresowani szczegółowym wykazem kosztów weterynaryjnych, dodatkowymi zdjęciami itp., proszę o kontakt. Również jeśli któreś ze zwierząt wzbudziło Wasze zainteresowanie, możecie się ze mną skontaktować.


Bardzo dziękuję za poświęcony czas i wsparcie!

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez