Seeking Support for My Severe Epilepsy Condition.
Seeking Support for My Severe Epilepsy Condition.
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Cierpię na bardzo ciężką postać padaczki ogniskowej, która często rozprzestrzenia się na cały mózg, powodując utratę przytomności i ryzyko upadku – co zdarzyło mi się już kilkakrotnie. Żyję z tą chorobą od późnej młodości, a lekarze nie potrafią ustalić przyczyny jej wystąpienia. I mimo że biorę 18 tabletek przeciwpadaczkowych dziennie i wypróbowałam już prawie wszystkie dostępne tutaj leki, to w ogóle mi to nie pomaga, a nadal mam około 2–3 napadów tygodniowo, po których często odczuwam również silny ból ciała. Ponadto cierpię również na zespół Tourette'a i inne zaburzenia neuropsychiatryczne, w związku z czym czuję, że nie otrzymuję pomocy, której potrzebuję w miejscu, w którym obecnie mieszkam. Co więcej, mój poprzedni mąż zmarł na padaczkę, tzw. nagłą niespodziewaną śmierć w padaczce, zaledwie 2,5 tygodnia po ślubie, i bardzo za nim tęsknię oraz codziennie modlę się o pomoc w tej sprawie.
Jednak odkryłam, że konopie indyjskie są jedyną metodą leczenia, która działa w moim przypadku – po ich zażyciu prawie w ogóle nie mam napadów, a ponadto pomagają mi one w radzeniu sobie z innymi niepełnosprawnościami, dając mi nadzieję, że w przyszłości będę mogła prowadzić całkiem normalne życie.
Marzeniem moim i mojego męża oraz naszym planem było przeniesienie się do kraju takiego jak Holandia, gdzie leczenie konopiami indyjskimi takich zaburzeń jest legalne.
Wcześniej próbowałam waporyzacji konopi przez nieco ponad 8 miesięcy, około 4 razy w tygodniu wieczorami, i w tym czasie nie miałam żadnych napadów, co było dla mnie ogromną ulgą, że uwolniłam się od udręki tej choroby. Zauważyłam również, że bardzo pomogło mi to w radzeniu sobie z zespołem Tourette'a oraz innymi problemami, takimi jak zaburzenia snu, trudności z jedzeniem, lęk i inne.
Niestety mieszkam w Szwecji, gdzie obecnie zabronione jest używanie konopi w jakiejkolwiek formie, nawet w celach medycznych, co było również powodem, dla którego musiałem przestać je stosować. Dlatego codziennie martwię się o przyszłość i mam nadzieję, że w przyszłości nastąpi zmiana w moim życiu, a szczerze mówiąc, nie wiem, jak długo jeszcze zniosę ciągłe dręczenie tymi napadami i problemami, które powodują.
Tak, próbowałam CBD w różnych formach, nawet jako bezpośredni lek, ale to w ogóle mi nie pomaga. Byłbym więc bardzo wdzięczny za wszelkie darowizny, dzięki którym, mam nadzieję, pewnego dnia osiągnę swój cel, jakim jest całkowite uwolnienie się od napadów, ale także po to, by uczcić pamięć mojego byłego męża, który wciąż jest ze mną w moim sercu, i pokazać, że mam nadzieję osiągnąć nasz cel, mimo że on teraz spoczywa w niebie.
I tak, pierwsze zdjęcie przedstawia mnie po ciężkim ataku padaczki, z którym na szczęście poradziłam sobie sama!
Błogosławieństwo🙏