Nowa szansa na pełne życie
Nowa szansa na pełne życie
Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
🇭🇺Pomóżcie mi, abym nie spędził młodości uwięziony między czterema ścianami i w toalecie!
Drodzy przyjaciele, znajomi i ludzie o dobrych intencjach!
Dla 24-letniego chłopaka życie powinno kręcić się wokół koszykówki, wspólnych przejażdżek rowerowych i wolności. Jednak dla mnie rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Podczas gdy moi rówieśnicy planują swoją przyszłość, moje codzienne życie determinuje poważna choroba trzustki, która całkowicie przejęła kontrolę nad moim życiem.
Wiele osób słyszało już o życiu z chorobą Leśniowskiego-Crohna. To są również trudne do zniesienia schorzenia, ale moja choroba jest jeszcze bardziej bezlitosna. Muszę zmagać się nie tylko z bólem, ale także z niegodną sytuacją, w której większość dni spędzam siedząc w toalecie. Czasami muszę odwiedzać toaletę co pół minuty, co praktycznie uniemożliwia mi opuszczenie mieszkania lub spędzenie choćby godziny beztrosko z przyjaciółmi.
Z powodu mojej choroby moje ciało nie funkcjonuje tak jak u innych. To tak, jakby niewidzialny łańcuch przykuwał mnie do łazienki. Podczas gdy dla innych naturalne jest wskoczenie na rower lub pójście na boisko, by pograć w koszykówkę, dla mnie to nieosiągalne marzenie. Ja też chcę po prostu normalnego życia. Chciałbym być „zwykłym” człowiekiem, który nie boi się kolejnego ataku i dla którego świat to nie tylko papier toaletowy i płytki.
Ta choroba nie tylko niszczy moje ciało, ale także odbiera mi wolność. Zwracam się do was, ponieważ nie chcę pogodzić się z tym, że moja młodość przepadnie w czterech ścianach. Każde wsparcie, nawet najmniejsze, przybliża mnie o krok do leczenia, sprzętu lub rehabilitacji, które mogą przywrócić mi mobilność i godność.
Proszę, pomóżcie mi nie tylko przetrwać, ale wreszcie naprawdę żyć! Pomóżcie mi znów uprawiać sport i sprawcie, by to nie choroba, ale moje pragnienia decydowały o tym, kim jestem.
Z wdzięcznością w sercu dziękuję za każde udostępnienie i wsparcie!
EN:
Proszę, pomóżcie mi, abym nie spędził młodości uwięziony między czterema ścianami i toaletą.
Drodzy przyjaciele, znajomi i ludzie o dobrych sercach,
Dla 24-letniego młodego mężczyzny życie powinno kręcić się wokół boisk do koszykówki, przejażdżek rowerowych z przyjaciółmi i wolności. Dla mnie jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Podczas gdy ludzie w moim wieku planują swoją przyszłość, moje codzienne życie kontroluje ciężka choroba trzustki, która całkowicie przejęła kontrolę nad moim życiem.
Wiele osób słyszało o życiu z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Te schorzenia są już niezwykle trudne, ale moja choroba jest jeszcze bardziej bezlitosna. Muszę walczyć nie tylko z ciągłym bólem, ale także z upokarzającą rzeczywistością, że większość dni spędzam siedząc w toalecie. Czasami muszę chodzić co trzydzieści sekund, co sprawia, że praktycznie nie mogę wyjść z domu ani spędzić choćby jednej beztroskiej godziny z przyjaciółmi.
Z powodu mojej choroby moje ciało nie funkcjonuje tak jak u innych. Czuję się, jakby niewidzialny łańcuch przykuwał mnie do łazienki. Podczas gdy inni mogą naturalnie wskoczyć na rower lub pójść pograć w koszykówkę, dla mnie jest to nieosiągalne marzenie. Chcę tylko normalnego życia. Chcę być „zwykłą” osobą – kimś, kto nie żyje w strachu przed kolejnym atakiem i którego świat nie ogranicza się do papieru toaletowego i płytek łazienkowych.
Ta choroba nie tylko niszczy moje ciało, ale także odbiera mi wolność. Zwracam się do Was, ponieważ nie chcę pogodzić się z tym, że moja młodość ma zniknąć w czterech ścianach. Każde wsparcie, nawet najmniejsze, przybliża mnie o krok do leczenia, pomocy medycznej lub rehabilitacji, które mogą przywrócić mi sprawność ruchową i godność.
Proszę, pomóżcie mi nie tylko przetrwać, ale wreszcie żyć. Pomóżcie mi wrócić do sportu i sprawcie, by to moje marzenia – a nie choroba – określały, kim jestem.
Z głęboką wdzięcznością dziękuję za każde udostępnienie i każde wsparcie.
Pomóżcie mi wyrwać się z niewoli czterech ścian i toalety!
Drodzy Przyjaciele, Znajomi i Ludzie o Dobrych Sercach!
Dla 24-letniego chłopaka życie powinno kręcić się wokół boiska do koszykówki, wspólnych wypraw rowerowych i poczucia wolności. Dla mnie jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Podczas gdy moi rówieśnicy planują swoją przyszłość, moje codzienne życie jest dyktowane przez ciężką chorobę trzustki, która całkowicie przejęła nade mną kontrolę.
Wiele osób słyszało o chorobie Leśniowskiego-Crohna czy o życiu ze stomią (wyłonionym jelitem). To niezwykle trudne doświadczenia, ale moja choroba jest jeszcze bardziej bezlitosna. Muszę zmagać się nie tylko z przeszywającym bólem, ale także z upokarzającą sytuacją, w której większość dnia spędzam w toalecie. Są chwile, kiedy muszę tam biegać co pół minuty, co praktycznie uniemożliwia mi wyjście z domu czy spędzenie choćby godziny z przyjaciółmi.
Z powodu choroby moje ciało nie funkcjonuje tak, jak u innych. Czuję się, jakbym był przykuty niewidzialnym łańcuchem do łazienki. To, co dla innych jest naturalne – jak jazda na rowerze czy rzucanie do kosza na boisku – dla mnie pozostaje nieosiągalnym marzeniem. Ja też chcę po prostu normalnie żyć. Chcę być „zwyczajnym” człowiekiem, który nie drży przed kolejnym atakiem i dla którego świat to nie tylko widok płytek w łazience.
Ta choroba nie tylko niszczy mój organizm, ale odbiera mi młodość i wolność. Zwracam się do Was, bo nie chcę się pogodzić z tym, że moje najlepsze lata znikną za zamkniętymi drzwiami pokoju. Każde wsparcie, nawet najmniejsze, przybliża mnie do leczenia, leków czy rehabilitacji, które mogą przywrócić mi sprawność i godność.
Proszę, pomóżcie mi, abym przestał tylko wegetować i zaczął w końcu żyć! Pomóżcie mi wrócić do sportu, by to moje pasje, a nie choroba, decydowały o tym, kim jestem.
Z całego serca dziękuję za każde udostępnienie i każdą wpłatę! 🇵🇱