id: c937ew

Zmiana miejsca pracy

Zmiana miejsca pracy

 
Janosi Attila-Matyas

RO

Oryginalny Rumuński tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny rumuński tekst

Oryginalny Rumuński tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny rumuński tekst

Opis zrzutki

Ostatnie wołanie do tych o pięknych sercach!


Nazywam się Matyas i mam 51 lat. Urodziłem się i wychowałem w skromnej rodzinie, bez bogactwa i dostatku. W miarę możliwości pomagałem każdemu, kto tego potrzebował. Teraz sam znalazłem się w trudnej sytuacji i proszę o pomoc tych, którzy rozumieją moją sytuację.


Zawsze żyłem na granicy egzystencji. Rodzice nieustannie mi pomagali, gdy znajdowałem się w trudnej sytuacji, ale teraz, tracąc ojca, straciłem również nadzieję na przyszłość. Na co liczyłem? Żeby nam wszystkim było lepiej, żebyśmy nie musieli martwić się o jutro.


Proszę o pomoc w zmianie pracy. Niestety muszę też zmienić miejsce zamieszkania, kraj. Dodam, że mieszkamy z rodziną w wynajmowanym mieszkaniu: żona Alina (40 lat) i nasz syn Codrut (15 lat). Niestety nie jesteśmy w stanie przeżyć nawet miesiąca ani tutaj, ani w odległym kraju, gdzie znalazłem pracę. Z tego powodu proszę Państwa o pomoc i liczę na Państwa wyrozumiałość. Nigdy w życiu nie zwróciłbym się o pomoc w ten sposób, gdyby nie była to dla nas poważna sytuacja kryzysowa.


Zdałem sobie sprawę, że sam nie dam rady, próbowałem niezliczoną ilość razy coś zmienić, ale to była tylko walka z wiatrakami...

Potrzebuję pomocy, aby móc zrobić krok naprzód.


Oczywiście chciałbym wyjechać z całą rodziną, aby nikt z nas nie cierpiał z powodu ciężaru rozłąki, ale nie moglibyśmy wyjechać bez minimalnego zabezpieczenia finansowego, które wymaga większych środków. Jednak nigdy nie wiadomo, może uda mi się wyjechać z całą rodziną.


Dzięki międzynarodowemu dyplomowi masażysty znalazłem pracę w Hiszpanii, w regionach, gdzie jest wielu turystów. Otrzymałem nawet oferty od ośrodków wypoczynkowych i hoteli.


Ten krok byłby nieistotny dla ludzkości, ale ma znaczenie egzystencjalne dla mnie i mojej rodziny.


Nie mamy nic, nie jesteśmy zamożni ani bogaci, nie mamy czego sprzedać i wyjechać, jak robi to wielu. Nie posiadamy niczego i nic nie odziedziczyliśmy. W naszym przypadku ma sens powiedzenie „to, co mam na sobie i w szafie”.


Nie wiem, co jeszcze wam powiedzieć. Jestem już na skraju sił. Dlatego proszę was, jeśli macie jeszcze siłę i możliwość, aby pomóc nam, spośród prawdopodobnie setek tysięcy ludzi, którzy są w naszej sytuacji, a nawet w znacznie gorszej, zróbcie to, co podpowiada wam serce.


Z góry dziękuję wszystkim, którzy przekażą mi darowiznę, aby spełnić to marzenie o możliwości pracy! Nie proszę nikogo o gotowaną rybę tylko po to, by ją zjeść, proszę o pomoc w zakupie wędki, abym mógł sam łowić.

Życzę wam pięknego życia, szczęścia i radości w gronie najbliższych oraz aby nigdy niczego wam nie brakowało. ❤️🙏❤️

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez