!!TRAGICZNA historia!! Kto pomoże ludziom, którzy wkładają w to całe swoje serce
!!TRAGICZNA historia!! Kto pomoże ludziom, którzy wkładają w to całe swoje serce
Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Początek końca... [styczeń 2024]
Maria (27), matka Heleny (6) i Michelle (4), jedzie swoim Polo z Dolnej Austrii do Norymbergi, aby „pożegnać się” ze swoją śmiertelnie chorą babcią i sprawić, by babcia, zanim opuszczą ją siły, mogła jeszcze na chwilę spojrzeć w twarze tych, którzy ją kochają.
Niestety, tak się nie stało...
Tuż przed Monachium doszło do poważnego wypadku z udziałem ciężarówki, który nie tylko odebrał życie dwóm osobom, ale także wywrócił do góry nogami życie kolejnych dwóch.
Helena zginęła na miejscu, a jej matka przegrała walkę o życie w drodze do szpitala.
Michelle jest tak ciężko ranna, że zostaje wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej.
Kiedy Michael (34) (brat lub przyrodni brat Marii) dowiaduje się o tym, natychmiast wyrusza do Niemiec, aby jak najszybciej być przy Michelle.
Po 2,5 tygodniach dziewczynka jest już poza zagrożeniem życia, a po niecałych 3 miesiącach może opuścić szpital.
Chociaż przez całe życie będzie borykać się z ograniczeniami umysłowymi i fizycznymi, czuje się dobrze, śmieje się, śpiewa, bardzo lubi malować, a w Michaelu znalazła ojca. (Ponieważ biologiczny ojciec opuścił tę trójkę w 2021 roku dla Nowozelandki i nawet po wypadku nie chce mieć z nią nic wspólnego).
Dla Michaela nie ma dnia, w którym by nie walczył, w którym by nie tracił ducha, a mimo to nie poddaje się i stara się, by każdy dzień Michelle był jak najpiękniejszy.
I to pomimo tego, że Michael sam ma 8-letnią córkę, a także pomimo tego, że sam ma ograniczenia fizyczne, odkąd po wypadku przy pracy jest na wcześniejszej emeryturze.
Co więcej, ten straszny cios losu doprowadził go do finansowej ruiny i przyniósł mu górę długów. Ponieważ pokrył koszty pogrzebu i nagrobków Heleny i Marii, co spowodowało prawie 13 000 euro długu.
Każdy, kto zna Michiego, wie, jakim jest wojownikiem, mimo że na pierwszy rzut oka wcale na to nie wygląda. Codziennie się poświęca, jest samotny i oddaje się „swoim dwóm” córkom.
Mam ogromną nadzieję, że uda nam się zebrać dla Michaela i Michelle 33 000 euro i wreszcie odciążyć go od niektórych zmartwień, a mianowicie przyszłych zabiegów i opieki nad Michelle, a także długów związanych z pogrzebem, które spłaca miesiąc po miesiącu, rata po racie, oszczędzając na sobie samym.
Dziękuję, że poświęciliście czas na przeczytanie tego wpisu i jestem niezmiernie wdzięczna za każde euro, ponieważ doskonale wiem, jak bardzo pomoże to temu BOHATEROWI!
Patrick, Tina, Moni i ja kochamy Cię, bądź silny, jesteśmy niesamowicie dumni z Ciebie i Twoich dwóch księżniczek!