id: zwxg96

W wieku 20 lat nie powinno się przygotowywać się na utratę matki.

W wieku 20 lat nie powinno się przygotowywać się na utratę matki.

 
Angelique Guyon

FR

Oryginalny Francuski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny francuski tekst

Oryginalny Francuski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny francuski tekst

Opis zrzutki

Witam wszystkich,

 

Nazywam się Kim, mam 20 lat. A w wieku 20 lat nie powinno się przygotowywać się na utratę matki.

 

Piszę do was w imieniu mojej mamy, Angelique, która ma 44 lata

 

W 2023 roku zdiagnozowano u niej glejaka wielopostaciowego stopnia 4, szczególnie agresywnego guza mózgu, który we Francji jest nieuleczalny. To choroba, która nie wybacza.

 

Od ponad roku walczy z niesamowitą siłą: przeszła poważną operację mózgu, radioterapię, chemioterapię i mimo tych trudności nie traciła uśmiechu.

Jednak w ostatnich tygodniach jej stan gwałtownie się pogorszył.

Ostatnie wiadomości były bardzo trudne: lekarze poinformowali nas o postępie choroby i oczekiwanej długości życia wynoszącej kilka miesięcy.

We Francji próbowaliśmy włączyć ją do badania klinicznego, które mogłoby zaoferować jej eksperymentalne leczenie, aby spróbować spowolnić chorobę. Przeszła wszystkie badania. Została uznana za kwalifikującą się. Ale na koniec odbyło się losowanie. Jakby o jej życiu decydował rzut monetą.

 

Nie została wylosowana.

To niesprawiedliwe. To oburzające. Mimo wszystko nie chcemy się poddawać.

 

Wraz z ojcem zaczęliśmy szukać rozwiązania dzień i noc. Znaleźliśmy eksperymentalne badanie kliniczne w Stanach Zjednoczonych, w specjalistycznym ośrodku. Zaawansowana immunoterapia z wykorzystaniem komórek CAR-T. Jedno z nielicznych podejść, które w niektórych przypadkach może uśpić nowotwór, spowolnić jego rozwój, dać kilka dodatkowych miesięcy życia, a czasem nawet kilka lat.

A w niektórych rzadkich przypadkach: remisję.

To na razie najbardziej obiecująca opcja, z najbardziej przekonującymi wynikami.

 

Jeśli istnieje jakakolwiek szansa, chcemy z niej skorzystać.

Problem polega na tym, że te eksperymentalne terapie za granicą kosztują setki tysięcy euro. Ale to nie jest tak jak we Francji. Tam wszystko pokrywa się z własnej kieszeni…

 

Dlatego dzisiaj zwracamy się do Państwa z wielką skromnością, ale przede wszystkim z wielką nadzieją. Uruchamiamy tę zbiórkę, aby pomóc sfinansować:

• Koszty medyczne poza protokołem: badania obrazowe, konsultacje, nagłe przypadki medyczne…

• Podróże

• Zakwaterowanie na miejscu

• Koszty utrzymania w Stanach Zjednoczonych

 

Szacowany całkowity budżet: prawie 150 000 euro.

To po prostu ogromna kwota. Nie damy rady tego zrobić sami. Dlatego dzisiaj proszę Państwa o pomoc.

 

Każdy wkład, nawet 1 euro, każde udostępnienie, każde słowo otuchy ma dla nas ogromne znaczenie.

 

Dlaczego to robię?

Ponieważ nie zamierzam siedzieć z założonymi rękami.

Ponieważ powiedziano mi, że moja mama umrze, a ja szukam rozwiązań w Internecie, tłumaczę raporty medyczne i piszę nocami do amerykańskich szpitali.

 

Ponieważ chcę móc powiedzieć, że próbowałam wszystkiego.

Bo ją kochamy. I chcemy się z nią jeszcze śmiać. Chcemy jej podarować wspomnienia. Czas.

I dlatego, że to moja mama, a nikt nie zasługuje na to, by stracić mamę tak wcześnie.

Rak zabija pacjenta, ale zabiera ze sobą również jego bliskich.


Z całego serca dziękuję tym, którzy poświęcą chwilę na przeczytanie mojej wiadomości, tym, którzy się zaangażują – każde euro ma znaczenie.

Będziemy Was informować o każdym etapie.

Będziemy walczyć do samego końca.


kim .

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez