W leczeniu królika Kuki
W leczeniu królika Kuki
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc w pokryciu kosztów leczenia naszego nowego członka rodziny, Kuki. Około dwa tygodnie temu adoptowaliśmy Kuki, aby zapewnić towarzystwo naszemu samotnemu królikowi. Nie zdążyliśmy jeszcze nawet zrobić jej zdjęć. Zapewniono nas, że warunkiem adopcji jest aktualne badanie lekarskie, szczepienia i ogólnie dobry stan zdrowia. Niestety, okazało się, że tak nie jest. Królik był ostatnio leczony na początku 2022 roku i od tego czasu nie był szczepiony. 6 września sytuacja uległa pogorszeniu.
Przed zaplanowaną wizytą kontrolną Kuki nagle zaczęła źle się czuć. Podczas wizyty u weterynarza okazało się, że miała poważną niedrożność spowodowaną sierścią i wymagała natychmiastowego leczenia. Dostaliśmy leki, ale jej stan się nie poprawił, więc tej samej nocy musieliśmy udać się do pogotowia weterynaryjnego. Koszt tej wizyty, łącznie z transportem, wyniósł około 500 zł.
Rano Kuki nadal nie czuła się lepiej, więc wróciliśmy do weterynarza. Tam powiedziano nam, że jedyną opcją jest hospitalizacja Kuki, a szacowany koszt do poniedziałku wyniesie około 700 zł (będziemy informować na bieżąco). Niestety, skończyły nam się środki, a klinika nie oferuje rozłożenia płatności na raty.
Czuję się okropnie, prosząc Was o pomoc, ale nie mamy innego wyjścia. To znaczny wydatek, na który po prostu nie mogę sobie pozwolić. Pobyt w szpitalu jest niezbędny dla Kuki, ale nie mam już pieniędzy, a nie mogłam odmówić jej pomocy i patrzeć, jak cierpi. Mamy czas do poniedziałku, a szacowany koszt to około 700 zł, jeśli wszystko pójdzie dobrze, więc są to bardziej optymistyczne założenia. Bez Waszej pomocy nie dam rady pokryć tego rachunku. Jeśli uda nam się zebrać potrzebną kwotę, od razu udostępnię wszystkie faktury i potwierdzenia wpłat, żebyście mieli pewność, że pieniądze są wykorzystywane na jej leczenie.