Uczę się dzisiaj, żeby moje dzieci nie musiały za to płacić jutro
Uczę się dzisiaj, żeby moje dzieci nie musiały za to płacić jutro
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Nie proszę o pieniądze na spełnienie marzenia.
Marzenia to sprawa dla dzieciaków.
Proszę o wsparcie, aby robić to, co mężczyzna powinien robić, gdy ma dzieci:
uczyć się, przygotowywać się, stawać się silniejszym niż wczoraj.
Mam dzieci.
Z każdym dniem, który mija, wiem jedno na pewno:
świat nie będzie miał dla nich litości tylko dlatego, że są dobrzy.
Ten zbiór nie powstał z ambicji.
Powstała z poczucia odpowiedzialności.
Chcę się więcej uczyć.
Chcę mieć czas na naukę, na zrozumienie, na zdobycie prawdziwych umiejętności.
Nie po to, by stać się sławnym.
Nie po to, by być sprytnym.
Ale po to, by za dziesięć lat nie patrzeć moim dzieciom w oczy ze świadomością, że mogłem zrobić więcej, a tego nie zrobiłem.
Zebrane fundusze nie są inwestycją.
Nie obiecuję pieniędzy, zysków ani cudów.
Służą tylko jednej rzeczy: kupieniu czasu i skupienia na nauce.
Kto się do tego przyłącza, nie „pomaga mi”.
Wspiera starożytną, zapomnianą zasadę:
ojciec, który uczy się dzisiaj, to syn, który jutro będzie mniej cierpiał.Nie proszę o współczucie.
Proszę o szacunek dla wysiłku.
Jeśli uważasz, że dyscyplina wciąż ma znaczenie,
jeśli uważasz, że nauka jest formą miłości do dzieci,
jeśli wiesz, że nikt nie przyjdzie nas uratować...
to już wiesz, dlaczego ta strona istnieje.