Potrzebuję pilnej pomocy…
Potrzebuję pilnej pomocy…
Oryginalny Francuski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Francuski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Witam wszystkich.
Przedstawiam się: nazywam się Nicolas, mam 27 lat, jestem Francuzem i od 7 lat przeżywam prawdziwą gehennę...
7 lat temu zdecydowałem się na zmianę zawodu, bo pracowałem od 18 roku życia i marzyłem o czymś innym, o innym zawodzie.
W związku z tym otrzymywałem 920 euro zasiłku dla bezrobotnych, ale ledwo wystarczało mi na jedzenie, więc zacząłem korzystać z kredytu w rachunku bieżącym, ale od tamtej pory nigdy nie udało mi się wyjść na prostą...
Zawsze pracowałem, ale koszty życia rosną: 300 euro na paliwo, żeby dojechać do pracy, 800 euro na opłaty i czynsz – po prostu nie dawałem już rady i w końcu w listopadzie 2024 roku wpadłem w depresję.
Potem zajęło mi ponad 6 miesięcy, żeby dojść do siebie. Naprawdę chciałem przestać żyć, bo po co pracować, skoro nie mogę sobie nawet sprawić przyjemności ani zjeść, sytuacja stała się dla mnie zbyt trudna.
Nie mam rodziny, która mogłaby mi pomóc, ani żadnej organizacji, bo, jak pewnie rozumiesz, nie dostaję zasiłku RSA, nie jestem niepełnosprawny, mam 28 lat, zawsze pracowałem, więc to nie czyni mnie kimś wystarczająco „kasos” – przepraszam za to określenie – żeby dostać pomoc…
Próbowałem już wszystkiego, banki blokują mi kartę 20. dnia miesiąca, bo przekraczam limit debetu wynoszący -300. To błędne koło, bo nie udaje mi się spłacić debetu, a sytuacja wygląda tak, że 24. dnia miesiąca nie mam już nic w lodówce, a moja karta jest zablokowana...
Jestem w głębokiej rozpaczy, nie chciałem dochodzić do tego, by prosić o datki, ale nie wiem już, co zrobić, żeby się z tego wykaraskać…
Z góry dziękuję wszystkim, którzy mogą mi pomóc na swój sposób. Oczywiście nie angażujcie się w to dla mnie, ale niezależnie od kwoty, dziękuję wam z głębi serca i mam nadzieję, że życie wynagrodzi wam pomoc, której mi udzieliliście.
DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ TYSIĄC RAZY ZA TO, ŻE MNIE WYSŁUCHALIŚCIE.