id: ywc4nh

Przekaż darowiznę, aby uratować moją rodzinę i nasze zwierzęta

Przekaż darowiznę, aby uratować moją rodzinę i nasze zwierzęta

 
Raissa Dettori

IT

Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny angielski tekst

Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny angielski tekst

Aktualności7

  • Cześć! Dawno się nie odzywałam, mam nadzieję, że u was wszystko w porządku. Mam kilka nowości:

    na szczęście naprawiono nam dach, więc to dobra wiadomość, jednak moja mama zrobiła badanie prawego ramienia ( tego, na którym miała operację z powodu jakichś nieznanych guzków, tego samego ramienia i ręki, które są też uszkodzone po wypadku w pracy, jaki miała rok temu, kiedy doznała urazów nosa i szyi), bo ostatnio strasznie ją boli i prawie nie może używać ręki. Okazało się, że niektóre ścięgna w tym miejscu są zerwane, co oznacza, że musi przejść kolejną operację, aby to naprawić. Z innych wiadomości, niedawno spędziła całą noc w szpitalu, ponieważ czuła się okropnie z powodu częstych ekstrasystoli, co bardzo martwiło zarówno mnie, jak i moje rodzeństwo; do domu mogła wrócić dopiero następnego ranka . Nie pojawiło się nic nowego, ale są to te same problemy, które utrzymują się w jej zdrowiu fizycznym, związane z sercem i stresem. Ostatnio jest szczególnie zestresowana z powodu pewnych problemów w szkole, z którymi się borykamy, a poniżej znajdują się zdjęcia, które udostępniła, w tym oczywiście wyniki badań ścięgien.

    Jeśli chodzi o nasze kury, wszczepiamy im implanty, aby nie znosiły jaj, ponieważ niektóre z nich mają z tym problemy – albo mają z tym trudności, albo znoszą złe, miękkie jaja, co jeszcze bardziej obniża ich poziom wapnia. Te implanty (plus leki, które musimy im podawać, ponieważ jedna z nich ma również poważne problemy z wątrobą) kosztowały fortunę, ponad 500 euro. Byłoby bardzo pomocne, gdyby ktoś mógł wesprzeć nas finansowo (nawet poprzez udostępnienie tego postu), ponieważ nadal nie mamy stabilnej sytuacji, a nasze źródła dochodów są ograniczone. To miejsce jest naprawdę jedynym, które najbardziej pomaga nam w uzyskaniu dochodów.

    Bardzo dziękujemy za wszystko, ponownie wszyscy bylibyśmy naprawdę wdzięczni za każdą złotówkę lub pomoc w jakikolwiek sposób.

    Poniżej znajdują się zdjęcia wszystkiego, o czym pisałem (badanie ścięgien i wizyta mamy w szpitalu). TW: krew

    UZEjE8iyiLhHazFH.jpgbGUfUQpQwL7v8ttX.png7T0xq8TM91Kg008T.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Witam, ta strona poświęcona zbiórce funduszy dotyczy NAPRAWDĘ trudnej sytuacji, w jakiej wciąż znajdujemy się ja i moja rodzina. Poniżej przedstawię całą sytuację w chronologicznej kolejności.

Spis treści: Długi, problemy z zarządzaniem finansami, trudności ze znalezieniem pracy, walka o wyżywienie siebie i naszych zwierząt, zmagania z zakupem nowego samochodu.

Chciałbym zaznaczyć, że co najmniej 3 tysiące euro bardzo by nam pomogło, bo to mniej więcej tyle, ile potrzebujemy teraz na Toyotę.


27 maja mój tata niespodziewanie popełnił samobójstwo . Był jedyną osobą w rodzinie, która nas utrzymywała, a mimo to zawsze mieliśmy długi, nawet gdy jeszcze żył i pracował. Teraz, gdy go nie ma, ja, mój brat i mama mamy OGROMNE trudności z przetrwaniem i zarządzaniem pieniędzmi, które powoli się wyczerpują.

Moja mama jest Rosjanką i mieszka we Włoszech od ponad 10 lat, ale mimo to z jakiegoś powodu nigdy nie uzyskała włoskiego obywatelstwa. Spowodowało to wiele problemów, ponieważ wiele ofert pracy odrzuca jej CV, nawet jeśli jest przetłumaczone na włoski, co jest obecnie naszym największym problemem finansowym, ponieważ jest jedyną osobą, która pozostała w tym domu. Rodzina taty nie chce nam pomóc, mimo że są bogaci i doskonale znają tę sytuację. Jakiś czas temu mama dostała pracę na małej farmie, ale w końcu miała wypadek, w którym złamała nos na pół i uszkodziła szyję, przez co musiała odejść na emeryturę (a oni nawet nie płacili jej dobrze, więc jesteśmy w trakcie pozywania ich).

Musieliśmy zrezygnować z dziedziczenia, bo pozostały tylko długi, a przy okazji straciliśmy też nasze 2 samochody, bo były one przypisane do taty, nawet jeśli jeden z nich (czarny jeep) należał do mamy. Musieliśmy więc kupić nowy samochód (jeepa podobnego do tego, który miała mama), ale po 3 miesiącach ten samochód prawie eksplodował, ponieważ silnik nagle przyspieszył do szalonych prędkości, co całkowicie zniszczyło cały samochód, a mechanik, który nam go sprzedał, odmawia zwrotu pieniędzy, a nikt nie chce go kupić, więc musimy go zniszczyć. Nie mieliśmy absolutnie żadnego pojęcia, że tak się to skończy, biorąc pod uwagę, że przed tym dniem nie działo się nic tak dziwnego.

Obecnie utknęliśmy bez własnego samochodu (mechanik dał nam samochód zastępczy, za który będziemy musieli również zapłacić później), a jednocześnie czekamy na Toyotę. Ta Toyota będzie kosztować około 5400 euro lub więcej, nie licząc kosztów za samochód zastępczy, z którego korzystamy (cena na razie niepewna).

W tej chwili NIE mamy przy sobie aż tyle pieniędzy, a jeśli już, to tylko wydajemy i wydajemy coraz więcej, podczas gdy mama NADAL nie ma pracy, a my dodatkowo borykamy się z bardzo niebezpiecznymi sytuacjami w naszym domu, takimi jak ktoś, kto może wkraczać na nasze podwórko bez pozwolenia w ciemności nocy (nasz dom nie ma żadnych kamer ani alarmów, a brama została zniszczona, więc musieliśmy założyć na nią hałaśliwy łańcuch), więc to dodatkowe sprawy, którymi musimy się zająć, a które pochłaniają czas mamy, który mogłaby poświęcić na szukanie pracy, bo oczywiście składamy skargi i zgłaszamy to.

Co więcej, w tym domu mieszkamy z wieloma ptakami (i psem). Mamy mnóstwo papug, przepiórek, bażantów, kur i kogutów, indyka oraz australijskiego emu. Kochamy je nad życie, ja i mój brat bardzo lubimy indyka (ma na imię Howard), ponieważ przywiązał się do nas dwojga tak jak pies, a mama ma ogólną obsesję na punkcie ptaków. Jednak przy naszych obecnych finansach trudno będzie je wyżywić i zaopiekować się nimi, zwłaszcza że jedzenie i leki dla nich są niestety bardzo drogie, a my nie zamierzamy się ich pozbywać. Połowa tych ptaków, jeśli nie wszystkie, została uratowana z wielu nieszczęśliwych sytuacji, w tym złego traktowania, chorób, a po prostu kupiona, aby pierwotni właściciele ich nie zjedli, więc mają odpowiedni dom i opiekę. Są one w zasadzie jedną z niewielu rzeczy, które utrzymują nas przy życiu w tak trudnej sytuacji. A do tego wszystkiego moja mama ledwo dostaje emeryturę, a ja i mój brat w ogóle jej nie otrzymaliśmy. Ja i mój brat odzyskaliśmy nasze konta bankowe w grudniu i nadal nic nie przyszło. Wciąż będzie się wiele działo w związku z pozwem, samochodem i pieniędzmi, więc to nie wszystko, ale na razie tak wygląda sytuacja i tak to wszystko się zaczęło.


W tej chwili mamy około 3 tys. euro długu związanego z samochodem i musimy zapłacić kilka rachunków, jeden na 117 euro, a drugi na 81. Do tego ubezpieczenie samochodu, które kosztuje aż 1300 euro, a których nie mamy. Najlepiej byłoby, gdybyśmy zapłacili to wszystko teraz, ale koniecznie około października.


Naprawdę mam nadzieję, że dzięki tej zbiórce uda nam się jakoś poukładać nasze życie, a moja mama znajdzie pracę, gdy tylko zakończą się komplikacje prawne.

Jeśli nie możesz przekazać darowizny, proszę, udostępnij tę informacjękażda złotówka i każde udostępnienie robią cuda. Przechodzimy teraz przez tak trudny okres, że każda, nawet najmniejsza pomoc jest dla nas trzech ogromnie cenna.

Dziękujemy <3Xzf5wb1N6lGFzsT0.jpg

Lokalizacja

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez