id: yrzb3e

Utrata pracy z powodu choroby

Utrata pracy z powodu choroby

 
Tobias Horlbeck

DE

Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny niemiecki tekst

Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny niemiecki tekst

Opis zrzutki

Witajcie, drodzy ludzie, pomocnicy i pomocniczki


Nie bardzo wiem, od czego zacząć.

Tłoczy mnie w sercu obawa przed ubóstwem, żeby nie powiedzieć, że strasznie boję się, że mogę stać się bezdomna.

Przyczynami tego są rosnące koszty utrzymania, czynsz, opłaty eksploatacyjne oraz utrata pracy.


W zeszłym roku zachorowałem na bakteryjną infekcję żołądka, z którą do dziś, rok później, ciężko mi się zmagać.

Na pewno znacie to: lekarze, badania, a w konsekwencji negatywne wyniki i leki.


Przez pierwsze pół roku ignorowałem chorobę, ponieważ pracowałem jako pracownik tymczasowy u bardzo renomowanego producenta samochodów.

Zrobiłem to, bo była szansa na stałą pracę, odbyły się już pierwsze rozmowy i miałem okres próbny.

Poza tym jako pracownik tymczasowy w systemie trzyzmianowym naprawdę dobrze zarabiałem i udało mi się odłożyć trochę grosza, który jednak po ponad roku już nie istnieje.


Niestety stan mojego zdrowia pogorszył się, więc czasami musiałem po prostu opuścić pracę przez 2 dni w tygodniu, częściowo z zaświadczeniem lekarskim,

ale korzystając również z urlopu i nadgodzin, starałem się nie korzystać zbyt często ze zwolnienia lekarskiego, aby nie zagrozić zatrudnieniu w firmie, do której zostałem oddelegowany.


Ponieważ stan mojego zdrowia nadal się pogarszał, musiałem oczywiście całkowicie skorzystać ze zwolnienia lekarskiego

, bo w końcu każda nadgodzina się kiedyś wyczerpuje, a ponadto było to konieczne z medycznego punktu widzenia.

Jedynie wysokość kwoty wypłacanej co miesiąc była zbyt niska, co już doprowadziło do pierwszych opóźnień w płatnościach.


Po 4 tygodniach złożyłem, zgodnie z procedurą, wniosek o zasiłek chorobowy w kasie chorych, aby w 6. tygodniu nie było opóźnień.

Następnie odbyłem miesięczne leczenie stacjonarne w klinice.

Jeszcze przed rozpoczęciem tego ważnego leczenia mój pracodawca zwolnił mnie, jednak bez podania przyczyn i bez uwzględnienia

planu zwolnień socjalnych. Złożyłem pozew i jak to zwykle bywa, sprawa się przedłuża.


Chciałbym sobie trochę dorobić, niestety jako osoba pobierająca zasiłek Alg1 mogę zarobić tylko 150 euro, a ponieważ nadal mam zaświadczenie o niezdolności do pracy, to też nic z tego nie będzie, przynajmniej na razie.


Ale przejdźmy do właściwego problemu


Koszty czynszu i rosnące opłaty dodatkowe, a więc również wszystkie koszty utrzymania wzrosły.

W 2021 roku przeprowadziłem się do nowego pracodawcy.

Szukałem mieszkania i znalazłem jedno, niedrogie i małe, tylko że do tej pory nie znałem firmy Vonovia,

Wybór mieszkań był bardzo ograniczony, więc się wprowadziłem.

Niestety, czynsz wraz z opłatami wzrósł w międzyczasie z 400 euro do 630 euro.

Cena prądu wprawdzie spadnie np. w przyszłym roku, ale opłata podstawowa zostanie podwyższona, przez co ostatecznie i tak zapłacę więcej.


Kiedy pracowałem, nie było problemu z opłaceniem tego, ale teraz, jako bezrobotny z zaświadczeniem o niezdolności do pracy, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Lokalny rynek mieszkaniowy i tak utrudnia znalezienie mieszkania, a bez kapitału nie ma mowy o przeprowadzce, bo przecież

nie mieszkam w mojej rodzinnej miejscowości, gdzie przyjaciele mogliby mi pomóc.

Można by jeszcze zwrócić się do rodziny, ale ponieważ matka i dziadkowie już nie żyją, a z ojcem nie mam kontaktu, to też odpada.



Chętnie bym się przeprowadził, ale do tego potrzebny jest po prostu kapitał, ponieważ obecnie zgromadziły się już niewielkie zaległości w czynszu w wysokości trzycyfrowej kwoty,

ceny firm przeprowadzkowych wzrosły, a za nowe mieszkanie trzeba wpłacić kaucję.

Problem z kaucją polega na tym, że w nowym mieszkaniu właściciele zawsze chcą ją otrzymać z góry, a tam, gdzie mieszkam, otrzymuje się ją oczywiście

dostaje się ją dopiero po wyprowadzce, a w przypadku Vonovii może to potrwać nawet 2 miesiące, jak dowiedziałem się od znajomych.

Ostatecznie szacuję, że na przeprowadzkę, kaucję i remont potrzebuję około 5000 euro, których po prostu nie mam, a co w końcu wpędza mnie w błędne koło zadłużenia.


Mogę tu tylko zaapelować do Państwa serca, bo nie jestem śmiertelnie chory ani nie muszę sprowadzać zmarłego do domu, ani nic w tym rodzaju, ale nie rozpocząłbym tej akcji, gdybym nie widział tej potrzeby.


Oczywiście próbuję też sprzedać na eBayu Kleinanzeigen rzeczy, które nie są mi w domu absolutnie potrzebne.

Zaczynając od zestawu naczyń, koszulek piłkarskich, zestawu dla fanów Coca-Coli, piły tarczowej i wielu innych rzeczy.


https://www.kleinanzeigen.de/s-bestandsliste.html?userId=122034815

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez