Utrata pracy z powodu choroby
Utrata pracy z powodu choroby
Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Witajcie, drodzy ludzie, pomocnicy i pomocniczki
Nie bardzo wiem, od czego zacząć.
Tłoczy mnie w sercu obawa przed ubóstwem, żeby nie powiedzieć, że strasznie boję się, że mogę stać się bezdomna.
Przyczynami tego są rosnące koszty utrzymania, czynsz, opłaty eksploatacyjne oraz utrata pracy.
W zeszłym roku zachorowałem na bakteryjną infekcję żołądka, z którą do dziś, rok później, ciężko mi się zmagać.
Na pewno znacie to: lekarze, badania, a w konsekwencji negatywne wyniki i leki.
Przez pierwsze pół roku ignorowałem chorobę, ponieważ pracowałem jako pracownik tymczasowy u bardzo renomowanego producenta samochodów.
Zrobiłem to, bo była szansa na stałą pracę, odbyły się już pierwsze rozmowy i miałem okres próbny.
Poza tym jako pracownik tymczasowy w systemie trzyzmianowym naprawdę dobrze zarabiałem i udało mi się odłożyć trochę grosza, który jednak po ponad roku już nie istnieje.
Niestety stan mojego zdrowia pogorszył się, więc czasami musiałem po prostu opuścić pracę przez 2 dni w tygodniu, częściowo z zaświadczeniem lekarskim,
ale korzystając również z urlopu i nadgodzin, starałem się nie korzystać zbyt często ze zwolnienia lekarskiego, aby nie zagrozić zatrudnieniu w firmie, do której zostałem oddelegowany.
Ponieważ stan mojego zdrowia nadal się pogarszał, musiałem oczywiście całkowicie skorzystać ze zwolnienia lekarskiego
, bo w końcu każda nadgodzina się kiedyś wyczerpuje, a ponadto było to konieczne z medycznego punktu widzenia.
Jedynie wysokość kwoty wypłacanej co miesiąc była zbyt niska, co już doprowadziło do pierwszych opóźnień w płatnościach.
Po 4 tygodniach złożyłem, zgodnie z procedurą, wniosek o zasiłek chorobowy w kasie chorych, aby w 6. tygodniu nie było opóźnień.
Następnie odbyłem miesięczne leczenie stacjonarne w klinice.
Jeszcze przed rozpoczęciem tego ważnego leczenia mój pracodawca zwolnił mnie, jednak bez podania przyczyn i bez uwzględnienia
planu zwolnień socjalnych. Złożyłem pozew i jak to zwykle bywa, sprawa się przedłuża.
Chciałbym sobie trochę dorobić, niestety jako osoba pobierająca zasiłek Alg1 mogę zarobić tylko 150 euro, a ponieważ nadal mam zaświadczenie o niezdolności do pracy, to też nic z tego nie będzie, przynajmniej na razie.
Ale przejdźmy do właściwego problemu
Koszty czynszu i rosnące opłaty dodatkowe, a więc również wszystkie koszty utrzymania wzrosły.
W 2021 roku przeprowadziłem się do nowego pracodawcy.
Szukałem mieszkania i znalazłem jedno, niedrogie i małe, tylko że do tej pory nie znałem firmy Vonovia,
Wybór mieszkań był bardzo ograniczony, więc się wprowadziłem.
Niestety, czynsz wraz z opłatami wzrósł w międzyczasie z 400 euro do 630 euro.
Cena prądu wprawdzie spadnie np. w przyszłym roku, ale opłata podstawowa zostanie podwyższona, przez co ostatecznie i tak zapłacę więcej.
Kiedy pracowałem, nie było problemu z opłaceniem tego, ale teraz, jako bezrobotny z zaświadczeniem o niezdolności do pracy, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Lokalny rynek mieszkaniowy i tak utrudnia znalezienie mieszkania, a bez kapitału nie ma mowy o przeprowadzce, bo przecież
nie mieszkam w mojej rodzinnej miejscowości, gdzie przyjaciele mogliby mi pomóc.
Można by jeszcze zwrócić się do rodziny, ale ponieważ matka i dziadkowie już nie żyją, a z ojcem nie mam kontaktu, to też odpada.
Chętnie bym się przeprowadził, ale do tego potrzebny jest po prostu kapitał, ponieważ obecnie zgromadziły się już niewielkie zaległości w czynszu w wysokości trzycyfrowej kwoty,
ceny firm przeprowadzkowych wzrosły, a za nowe mieszkanie trzeba wpłacić kaucję.
Problem z kaucją polega na tym, że w nowym mieszkaniu właściciele zawsze chcą ją otrzymać z góry, a tam, gdzie mieszkam, otrzymuje się ją oczywiście
dostaje się ją dopiero po wyprowadzce, a w przypadku Vonovii może to potrwać nawet 2 miesiące, jak dowiedziałem się od znajomych.
Ostatecznie szacuję, że na przeprowadzkę, kaucję i remont potrzebuję około 5000 euro, których po prostu nie mam, a co w końcu wpędza mnie w błędne koło zadłużenia.
Mogę tu tylko zaapelować do Państwa serca, bo nie jestem śmiertelnie chory ani nie muszę sprowadzać zmarłego do domu, ani nic w tym rodzaju, ale nie rozpocząłbym tej akcji, gdybym nie widział tej potrzeby.
Oczywiście próbuję też sprzedać na eBayu Kleinanzeigen rzeczy, które nie są mi w domu absolutnie potrzebne.
Zaczynając od zestawu naczyń, koszulek piłkarskich, zestawu dla fanów Coca-Coli, piły tarczowej i wielu innych rzeczy.
https://www.kleinanzeigen.de/s-bestandsliste.html?userId=122034815