Okradziono mnie w Ekwadorze – pomóżcie mi wrócić do mojego kraju
Okradziono mnie w Ekwadorze – pomóżcie mi wrócić do mojego kraju
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Cześć, mam na imię Krystian.
Odkąd pamiętam, marzyłem o podróżowaniu po świecie, poznawaniu nowych kultur i dzieleniu się prawdziwymi historiami z podróży. Kilka miesięcy temu w końcu się zdecydowałem – pojechałem do Ameryki Południowej, aby założyć kanał podróżniczy, na którym dokumentuję życie, przygody i niesamowitą przyrodę tego kontynentu.
Zainwestowałem wszystko, co miałem: kupiłem laptopa, kamerę GoPro i zacząłem filmować. Nagrałem już kilka niesamowitych ujęć w Quito w Ekwadorze i zmierzałem w kierunku dżungli, aby nakręcić kolejny odcinek, kiedy wszystko się zmieniło.
Podczas podróży ktoś ukradł mi cały plecak z całym sprzętem, pieniędzmi i paszportem. Została mi tylko torba z ubraniami i 30 dolarów w kieszeni. Policja i firmy transportowe nie zrobiły absolutnie nic — jakby takie rzeczy były normalne i nie warte zbadania.
Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, ale teraz naprawdę jej potrzebuję. Zbieram fundusze, aby:
- Wymienić mój podstawowy sprzęt filmowy (nawet używany),
- uzyskanie nowego paszportu i niezbędnych dokumentów,
- pokrycie kosztów wyżywienia i zakwaterowania na najbliższe dni.
Pomimo tego, co się stało, nadal wierzę w ludzi i dobro, które w nich tkwi — choć przyznaję, że po tym doświadczeniu coraz trudniej jest mi trzymać się tej nadziei. Chcę nadal dzielić się moją podróżą ze światem i pokazywać prawdziwe, surowe piękno Ameryki Południowej — wykraczające poza to, co pokazują broszury turystyczne.
Proszę, pomóż mi stanąć na nogi i dalej realizować to marzenie. Każdy wkład, nawet najmniejszy, przybliża mnie o krok do odzyskania tego, co straciłem — i dzielenia się z wami kolejnymi etapami tej niesamowitej przygody.
Z całego serca dziękuję za wsparcie, udostępnienia i miłe słowa.
Krystian