id: xr8xge

Pomoc dla osób poszkodowanych w wyniku przejścia fali zimnego powietrza

Pomoc dla osób poszkodowanych w wyniku przejścia fali zimnego powietrza

 
Dolores Gradoli Perez

ES

Oryginalny Hiszpański tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny hiszpański tekst

Oryginalny Hiszpański tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny hiszpański tekst

Opis zrzutki

Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim wolontariuszom, którzy przybyli z pomocą do Walencji, a także wszystkim osobom, które wsparły nas, przekazując żywność, środki higieniczne i odzież, ponieważ bez tej pomocy nie bylibyśmy w stanie przetrwać. Katastrofa była tak ogromna, że zniszczyła wszystko, zabierając życie wielu ludziom. Mając to na uwadze, chciałbym przedstawić sprawę, w której proszę o pomoc, aby ta rodzina mogła wrócić do swojego domu.

29 października, jak każdy inny dzień w codziennym życiu, Jhony skończył pracę w swojej firmie zajmującej się telemarketingiem cyfrowym, którą otworzył kilka lat temu. Prowadził spokojne życie z żoną w 8. miesiącu ciąży i 3-letnim synem. Mieszkali na parterze w Alfafar, w uroczym domku, Miał dwa samochody i furgonetkę, a połowę życia poświęcił na spłatę kredytu hipotecznego, jak prawie każdy, kto chce iść do przodu w życiu. Około 19:30 tego 29 października wrócił do domu zaniepokojony, ponieważ wylewało się potok, wszedł do domu i powiedział żonie, że potok wystąpił z brzegów, że woda płynie w kierunku ulicy, na której się znajdowali, jego żona wyjrzała przez drzwi i zobaczyła strumień wody spływający ulicą, zamknęła drzwi i powiedziała mężowi, żeby wyniósł rzeczy jak najwyżej, żeby się nie zamoczyły, położyła ręczniki na podłodze w przedpokoju, żeby zatamować wodę, ale woda zaczęła się wlewać. Jego żona zaczęła się denerwować, trzymając dziecko na rękach, podczas gdy mąż biegał po całym domu. Woda zaczęła wlewać się w bardzo dziwny sposób. Było jej około 40–50 cm, kiedy u jego żony odeszły wody, więc podniósł żonę na marmurowy stół, położył na nim koce, a jego żona i syn usiedli tam, podczas gdy on dzwonił na pogotowie. Była godzina 19:45, a woda sięgała mu już do kolan, jego żona i syn zaczęli płakać, podczas gdy on próbował skontaktować się ze służbami ratunkowymi; woda nadal napływała, drzwi wejściowe pękły; postawił dwa krzesła na stole, ponieważ woda sięgała mu już do pasa, podczas gdy nurt wyrywał drzwi do pokoi i niszczył wszystko na swojej drodze, około 20:30 w jego domu było 1,50 m wody, sięgała im do kolan, gdy siedzieli na stole, jego żona rodziła, a oni trzej byli tam na stole, który ważyłby około 100 kg, gdy wszyscy trzej na nim siedzieli, a woda sięgała im do pasa, meble uderzały o stół, powodując jego ruchy, dziecko płakało, a jego żona miała skurcze, więc zanurzył się w wodzie i wybił okna w jadalni; przez 6 godzin jego żona przebywała na stole, opierając się o krzesło, z wodą sięgającą do pasa i skurczami; około 4 nad ranem przybyli po nich pontonem, dziecko urodziło się na pontonie, bo matka przez dwie godziny powstrzymywała się, by go nie urodzić, dziecko przebywało w szpitalu przez 10 dni, ona miała poważną infekcję, teraz już wyzdrowiała, mieszkają u sąsiadów, bo zostali bez domu, bez pracy i bez pieniędzy, a kredyty muszą nadal spłacać, nie mając żadnego dochodu, więc proszę o pomoc dla tej pięknej rodziny, która walczyła o życie, jak wiele innych w wyniku tej przeklętej katastrofy. Bardzo dziękuję za wasze wsparcie,

Pomoc nie dociera, a konsorcjum jest przeciążone, dlatego pilnie potrzebna jest pomoc dla tej rodziny, która potrzebuje naszego wsparcia. Bardzo dziękuję.

Lokalizacja

Oferty/licytacje 1

Kupuj, Wspieraj.

Kupuj, Wspieraj. Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze żadnych ofert/licytacji.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez