id: xjhv8j

Potrącił mnie d**** uciekł a teraz mam ja za to płacić.

Potrącił mnie d**** uciekł a teraz mam ja za to płacić.

 
Grzegorz Pióro

PL

Opis zrzutki

Dzień dobry




Według kierowcy pojazdu TK XXXXM ,, Tym regulaminem się można podetrzeć tylko papier jest za twardy'' co mam na nagraniu czynności ,z konfrontacji na policji.


 W dniu 26.09.2021 r. o godz, 17:45 na terenie ROD im. S. Żeromskiego w Kielcach zostałem wulgarnie, słownie napadnięty przez kierowcę pojazdu TK xxxxM jednoznacznie i z zamiarem wcześniej powziętym podjechał do mnie z odległości ponad 100 m w linii prostej; po wyjechaniu wcześniej z zza zakrętu (alejka prostopadła).


Podjechał do mnie z opuszczoną szybą i wyjął telefon komórkowy. 


Byłem wtedy w trakcie przycinania żywopłotu mojej działki F xxx; zajechał mi drogę jako pieszemu, zgasił silnik i nazwał mnie złodziejem że nie mam tu działki.


 Była wtedy z nim w samochodzie jego żona ( zupełnie różna cechami fizycznymi od osoby jaka usiłować podstawić w jej miejsce).


Odezwał się do mnie kierowca pojazdu TK xxxxM: ,, odsuń się złodzieju bo nie masz tu działki i zrobię ci zdjęcie tego samochodu"


  Nakazałem mu : " zabraniam robienia zdjęcia jestem na tle samochodu"


Nie reagował na nic nawet kiedy powiedziałem i pokazałem telefon z wybranym połączeniem na policję.


 Gadał jak nakręcony jedno i to samo.


Dopiero jak wrzasnąłem na niego: WONT MI STĄD.  !ZAREAGOWAŁ!




Telefon swój upuścił do samochodu, odpalił silnik.


Ja odskoczyłem wtedy od samochodu.


On ruszył do przodu ale skręcił kierownicę w moją stronę najechał na mnie i pociągnął tym samochodem wzdłuż jego boku w kierunku jazdy.


Pamiętam tylko że upadając odskoczyło mu lusterko.


Kiedy wstałem to połączenie telefoniczne trwało.


Kierującemu powiedziałem: ,, Przesadził Pan" "Przesadził Pan ruszył pan do przodu"


On powiedział do mnie: ''Przecież nic się nie stało"


Do swoje żony powiedział: '' Idź na działkę"


Założył obudowę lusterka odpalił silnik i zaczął cofać.


Ja w tym czasie rozmawiałem ze 112 i robiłem zdjęcia jak ucieka z miejsca zdarzenia i w jakim stanie jest pojazd TK xxxxx M.




 Uciekli do alejki wcześniejszej niż wcześniej wyjechali kiedy zaczynałem prace przy żywopłocie.


Po jakieś pół godzinie wyjechał z tej alejki wyprowadzony/wypilotowany przez swoją żonę pojazd kierowcy auta TK xxxx M .


Żona kierowcy TK xxxx M pomachała mi PA PA i wsiadła do samochodu z tyłu.






Nie wyjaśnili o co im chodziło.


Dlaczego krążyli po tak licznych alejkach, skoro mieli działkę w innym miejscu.


Nie udzielili mi żadnej pomocy.




Po godz 19:45 przyjeżdżają obydwoje ponownie W i L ; W i domagał się podpisania dokumentów rzekomej szkody na swoim pojeździe TK xxxx M. 




Ja podałem cel i nr działki i pokazałem swoja działkę pod bez pośrednio którą zostałem napadnięty.


 Z miejsca tego przecież w ogóle się nie ruszałem ze względu na doznane obrażenia i tam pozostałem do czasu przyjazdu policji którą sam od razu wezwałem 




W obecności policji odmawiał podania gdzie ma działkę:


: "Nie ma takiej możliwości"


Sensownego celu w którym się pojawił pod moją działką F xxx


 i dlaczego uciekł z miejsca wypadku ze strefy ruchu nie udzielając pomocy poszkodowanemu.




A w uzasadnieniu wyroku dowiedziałem się że mimo korekt jakie zgłaszałem urodziło mi się w sądzie 3 dziecko.




Okazało się także że na alejce działkowej o szerokości max. 2,5m da się równolegle obok siebie zaparkować dwa pojazdy mój tego W.




Okazało się także że podstawą aktu oskarżenia był fakt że tylko oskarżyciel posiłkowy, jako jedyny widział czarną kobiet/czy tam ubraną na czarno; czego to w żaden logiczny sposób nie mógł wytłumaczyć.




Ps. Jeśli ktoś chce to mogę podesłać skany akt sądowych. 


   Z poważaniem


Grzegorz Pióro 


503027213

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez