Zbiórka pieniędzy dla naszego kolegi Jiříego i jego brata cierpiącego na porażenie mózgowe
Zbiórka pieniędzy dla naszego kolegi Jiříego i jego brata cierpiącego na porażenie mózgowe
Oryginalny Czeski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Czeski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Witam serdecznie, drodzy darczyńcy. Mam przyjaciela, który ma brata Vaška, i obaj urodzili się z porażeniem mózgowym. Chciałabym spełnić ich marzenia i bardzo pragnę, aby chłopcy mieli szczęśliwsze życie.Pozwólcie mi zamieścić tutaj ich historię, którą napisał sam mój przyjaciel Jiřík. Bądźcie tak łaskawi i przekażcie choćby niewielką kwotę, aby złagodzić ich sytuację życiową. Bardzo bym sobie tego życzyła, aby obaj bracia byli szczęśliwi, skoro życie nie obdarzyło ich tym, co najważniejsze, czyli zdrowiem i rodziną. ------- Proszę pamiętać, że ma porażenie mózgowe, więc jego historia nie będzie napisana całkowicie bez błędów, mimo że jest to bardzo zdolny chłopak
Jesteśmy Jiří i Václav, jesteśmy bliźniakami dwujajowymi urodzonymi z porażeniem mózgowym. Kiedy mieliśmy rok, nasze życie się zmieniło. Ja mam upośledzenie układu ruchowego, co oznacza, że mam tylko niepełnosprawność ruchową, ale mój brat ma dodatkowo niepełnosprawność intelektualną. Do szóstego roku życia chodziliśmy do przedszkola, ponieważ oboje rodzice pracowali, a od szóstego roku mama była z nami w domu. Mama z namićwiczyła i pomagała nam we wszystkim, z czym sami nie daliśmy sobie rady, na przykład w ubieraniu się, korzystaniu z toalety itp. Razem z bratem przeszliśmy wiele operacji. Tata nie zawsze zachowywał się jak tata, a mama uczyła nas, żebyśmy byli jak najbardziej samodzielni, więc kiedy mama wyjeżdżała na przykład na zakupy, to ja opiekowałem się bratem. Karmiłem go, a kiedy było to konieczne, podawałem mu nawet leki, nie musiałem go nawet przebierać, chodziłem z nim do toalety, pomagałem mu przez 32 lata, nawet gdy rodzice byli razem, opiekowała się nim mama lub ja, w zależności od okoliczności, nasi rodzice, ale mimo wszystkich trudności i cierpień, mają przyjacielskie relacje, choć przyznaję, że przez te wszystkie lata jakoś nie mogę wybaczyć tacie, choć go lubię, gdy byliśmy mali, mamainka nam wiadomość i zawsze, gdy byliśmy na przykład w mieście na zakupach, zabierała nas ze sobą, a mama nawet grała zawodowo w siatkówkę, więc gdy tylko mogła, zabierała nas na turnieje, przez wiele lat jeździliśmy na obozy i tak dalej, wszystko to załatwiła nam mama, gdy byliśmy mali, zabierała nas nawet na basen, teraz jesteśmy dorośli i ponieważ mama nie mogła już trzymać nas w domu i aby zapewnić nam opiekę, gdyby coś jej się stało, zorganizowała nam mieszkanie w placówce o nazwie Dom Na Zámečku w regionie olomunieckim. Jest to placówka o nazwie Dom Na Zámečku, w której znajduje się kilka domów. To zamek dosłownie przebudowany na mieszkania dla osób niepełnosprawnych, a ja z bratem mieszkamy w domu dla osób niepełnosprawnych. Mieszkamy w regionie olomunieckim,mieszkamy tu, nie jestem pewien, jak długo, trzy, cztery lata, bardzo dziękujemy wszystkim za pomoc ♥️♥️♥️♥️♥️