Ukradziono mi rower, na który oszczędzałem przez wiele miesięcy
Ukradziono mi rower, na który oszczędzałem przez wiele miesięcy
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Cześć, nazywam się Vincenzo i mieszkam w najbrzydszym mieście we Włoszech. Mój wujek niedawno pożyczył mi rower elektryczny, żeby pomóc mi „przetrwać” w mieście, do którego przeprowadziłem się za pracą – pracą, z której zrezygnowałem z powodu wyzysku. Nie mam środków, żeby zwrócić mu pieniądze za rower, czuję się źle, naprawdę źle. Nie tylko z powodu kradzieży, do której doszło w moim domu, ale dlatego, że rower nie był mój i nie mam możliwości, by go odkupić. Jestem bezrobotny, żyję w skromnej rodzinie, obciążonej kredytami hipotecznymi. Wiem, że niektórym mogę wydawać się nieco bezczelny, prosząc o pieniądze na rower, ale dla mnie jest to bardzo ważna rzecz. Nie tyle ze względu na sam rower, ale dlatego, że jestem rozczarowany, zły i załamany. Musiałem poprosić go o rower, bo nie mam pieniędzy, żeby go kupić. Jestem tu, żeby powiedzieć wam prawdę, dziękuję tym, którzy mi pomogą.