Moja wiolonczela się zepsuła, trzeba ją naprawić / potrzebuję nowego smyczka!
Moja wiolonczela się zepsuła, trzeba ją naprawić / potrzebuję nowego smyczka!
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
WITAM
Jestem kobietą, która od 7 roku życia pasjonuje się muzyką, a konkretnie grą na wiolonczeli i fortepianie.
Dla mnie to jedyny sposób na złagodzenie lęku i nieprzyjemnych skutków zespołu stresu pourazowego (PTSD). Chodzę na terapię i codziennie biorę leki, które pozwalają mi prowadzić stosunkowo normalne życie. Od kilku lat zmagam się ze skutkami stresu pourazowego po bardzo traumatycznym wydarzeniu.
Moja ukochana wiolonczela Stella wymaga naprawy :(
*sklejenie deski (wiolonczela ma ponad 150 lat)
*stare mechanizmy nie działają, nie da się ich nastroić
*struny, co najmniej dwie z czterech wymagają wymiany (najtańszy zestaw – około 1200 zł...)
*włosie do smyczka, abym mogła dalej grać
Jestem mamą półtorarocznej, cudownej córeczki, która jest moim aniołkiem, nadzieją i wszystkim, co piękne. Jest zdrowa i jestem za to bardzo wdzięczna Bogu.
Głównym problemem są finanse: naprawa instrumentów smyczkowych i ich konserwacja są bardzo drogie, terapia i leki również, przeprowadzka... Wszystko to zbiegło się w podobnym czasie, co przekroczyło moje możliwości finansowe, wszystkie oszczędności.
Sprzedaję, co mogę, żyję skromnie, ale moja córka ma wszystko. Z rodziny pozostała mi tylko mama.
W związku z sytuacją, odkładając dumę na bok, proszę ludzi o dobre serce o choćby jednego złota wsparcia, jest to dla mnie niezwykle ważne.
Dziękuję każdej osobie
BÓG WAM ZAPŁACI ZA KAŻDĄ POMOC
Pamela