Pomoc techniczna
Pomoc techniczna
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Witam wszystkich. Nazywam się Riccardo, mieszkam w Mediolanie i mam 42 lata. 10 maja 2025 roku moja mama doznała udaru mózgu; mieszka sama w Bagherii, w prowincji Palermo. Ma 77 lat, a w grudniu skończy 78
Obecnie moja mama przebywa w szpitalu Civico w Palermo, a 25 maja zostanie przeniesiona do domu opieki w Piana degli Albanesi na kolejny miesiąc. Moja siostra 11 maja rano złapała pierwszy samolot, aby pomóc mamie, a pomyśleć, że od 7 do 9 maja wieczorem byłem tam z powodów osobistych. Moja siostra do 6 czerwca będzie musiała wrócić do Mediolanu z powodów rodzinnych i zawodowych, a 24 czerwca wróci do Palermo, żeby być z mamą i nie zostawiać jej samej, aż do początku września. Potem spróbujemy znaleźć jakieś rozwiązanie albo zabrać ją do Mediolanu, ale problem polega na tym, że od początku czerwca do 25 czerwca moja mama będzie sama. Potrzebuję pomocy 😢 aby móc jej pomóc, ale nie wiem, jak to zrobić. Mój brat był bezrobotny przez trzy lata, a teraz od miesiąca pracuje w hotelu i 10. dostanie wypłatę, ale problem polega na tym, że będzie musiał zapłacić zaległy czynsz za 2 miesiące w wysokości 1000 euro, spłacając wszystkie długi, i nie ma ani euro, żeby mi dać...On też, choć jest smutny, nie będzie mógł zobaczyć swojej mamy 😞. Czy moglibyście mi coś doradzić? Poproś o pomoc swoją siostrę, ale ona już wydała 500 euro na dwa bilety w obie strony... ma na utrzymaniu córkę, a mój szwagier, który jest handlowcem, od dwóch miesięcy zarabia niewiele.
Mieszkam w Mediolanie w kawalerce o powierzchni 16 metrów kwadratowych, praktycznie w dziurze, za czynsz 550 euro, nie licząc opłat, co daje łącznie 850 euro, przy pensji 920 euro. Mam umowę na czas określony, zawsze przedłużaną, ponieważ pracuję w szpitalu, gdzie zawsze jestem ponownie zatrudniany w ramach innych kontraktów. To sprawia, że za każdym razem zaczynam od nowa, nigdy nie mając umowy na czas nieokreślony, ale to nic, mam pracę, jednak ciągle wysyłam CV, aby poprawić swoją sytuację finansową, ale nikt mnie nie bierze pod uwagę
i oto teraz znalazłem się w sytuacji kryzysowej
i nie mam szansy z tego wyjść
Kiedy to pisałem, zadzwoniła moja siostra i powstrzymałem łzy na widok mojej mamy (mojej jedynej miłości)
Proszę was o pomoc 🙏 tylko na opłacenie przelotu lub innego środka transportu oraz biletów autobusowych, abym mógł codziennie jeździć do mojej mamy... Proszę, ona potrzebuje swoich dzieci, nie zasługuje na to wszystko, 4 tygodnie samotności, rozumiecie 😞 O jedzenie zadbam ja, a leki nie są chyba potrzebne, bo będzie w placówce. Proszę o pomoc dla syna w całkowitej rozpaczy, proszę 🥺