Zachorowała na raka w czasie ciąży
Zachorowała na raka w czasie ciąży
Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Witam,
Nazywam się Rebekka, jestem mamą dwójki cudownych dzieci w wieku 4 i 8 lat.
Wcześnie straciłam rodzinę z powodu raka. Tym bardziej cieszyłam się, że mogłam stworzyć własną małą rodzinę z mężem. W 2022 roku kupiliśmy nasz wymarzony dom.
Aby nasza rodzina była kompletna, brakowało nam trzeciego dziecka. Wszystko wydawało się idealne.
Po długich staraniach w październiku 2024 roku w końcu zaszłam w ciążę.
Czułam się coraz gorzej. Przypisywaliśmy to ciąży. Na początku wyczułam guzek. Początkowo okazało się, że to tylko torbiel.
Na początku marca 2025 roku wykonano biopsję punkcyjną. Zdiagnozowano szybko rozwijającego się, agresywnego raka piersi.
Wszystkie obawy i myśli o przyszłości pojawiły się jednocześnie.
Beztroska, „szczęśliwa” ciąża minęła.
Za nami wiele łez i rozmów z lekarzami... Konieczne jest całkowite usunięcie piersi. Zabieg odbędzie się na początku kwietnia 2025 roku.
Mój mąż jest teraz zmuszony złożyć wniosek o urlop rodzicielski, jeśli dziecko będzie musiało przyjść na świat w czerwcu poprzez cesarskie cięcie.
Niestety nie mamy tu żadnych krewnych, którzy mogliby nam pomóc. Ani finansowo, ani czasowo.
Obawy stają się coraz większe. Strach przed operacją z dzieckiem w brzuchu, planowana chemioterapia w maju z dzieckiem, utrata włosów, rata za dom, wszystkie ponoszone koszty, alternatywne metody leczenia, peruka, powrót do pełnego zdrowia dla naszych wówczas 3 dzieci.
Przed nami długa droga.
Mamy duże obawy finansowe. Z powodu choroby i urlopu rodzicielskiego nie zostanie nam zbyt wiele.
Dlatego jesteśmy wdzięczni za każdą, nawet najmniejsza kwotę. ♡