Dołącz do mnie w tej podróży pełnej nadziei!
Dołącz do mnie w tej podróży pełnej nadziei!
Oryginalny Portugalski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Portugalski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Nazywam się Antonio Lourenço i piszę tę prośbę z wielką pokorą – nigdy nie sądziłem, że będę musiał to zrobić, ale życie zadało nam cios zbyt bolesny, byśmy mogli stawić mu czoła sami.
Jesteśmy parą z 3-letnim synem. Obecnie borykamy się z bardzo poważnymi trudnościami finansowymi. Moja żona jest bezrobotna, a ja pracuję jako kierowca Ubera, korzystając z wynajętego samochodu i otrzymując wynagrodzenie co tydzień. Pomimo pracy nawet do 15 godzin dziennie, ta działalność przestała być opłacalna: nie udaje mi się wygenerować wystarczającego zysku, aby pokryć nawet podstawowe wydatki.
Mam 57 lat i mimo że nieustannie szukam innej pracy, możliwości po prostu się nie pojawiają. Wiele drzwi zamyka się ze względu na wiek, nawet jeśli mam chęć i zdolność do pracy.
Mamy zaległe miesięczne rachunki: czynsz za mieszkanie, niezbędne wydatki, jedzenie i podstawowe usługi. Nie udaje nam się spłacać zobowiązań i niestety my, dorośli, już głodowaliśmy — zawsze dbając o to, by naszemu synowi nigdy nie zabrakło jedzenia.
Zwracam się tutaj z prośbą o pomoc, aby ustabilizować nasze życie, pokryć najpilniejsze wydatki i zyskać trochę oddechu, aby wszystko uporządkować. Nie chodzi o luksus, tylko o przetrwanie i godność.
Nigdy wcześniej nie prosiłam o coś takiego. Niestety, kiedy poprosiłam o pomoc tych, na których liczyłam, zostałam sama. Doszłam do granic moich sił i możliwości.
Przyjmę również każdą ofertę pracy, nawet poza Portugalią, w dowolnej dziedzinie lub w poważnej firmie. Chcę pracować, stanąć na nogi i zapewnić mojemu synowi godne życie.
Wszystkim, którzy mogą pomóc, czy to poprzez darowiznę, czy udostępnienie tej kampanii, wyrażam swoją wieczną wdzięczność. Wasza pomoc może zadecydować o tym, czy będę dalej upadać, czy uda mi się zacząć od nowa.
Bardzo dziękuję za przeczytanie naszej historii.