Budowa schroniska (akcja charytatywna)
Budowa schroniska (akcja charytatywna)
Oryginalny Bułgarski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Bułgarski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Witam,
Nazywam się Bożydar i chciałbym podzielić się z Państwem historią, która niesie ze sobą wiele bólu, ale także nadzieję.
Jakiś czas temu straciłem mamę – odeszła z tego świata nagle i niespodziewanie z powodu zatoru płucnego. Była jasną, dobrą i oddaną osobą. Była jedną z tych osób, które cicho, ale z ogromnym sercem, żyją dla innych. I jak każdy człowiek z duszą, miała swoje marzenie – mieć mały domek w górach, gdzie ludzie mogliby przyjeżdżać, odetchnąć, odpocząć, uśmiechnąć się. Miejsce, które daje spokój.
To marzenie nie spełniło się za jej życia. Ale ja chcę je zrealizować – nie tylko dla niej, ale także dla wszystkich, którzy w tej chatce odnajdą odrobinę ciszy, spokoju i ciepła.
Mam odziedziczoną willę w strefie letniskowej miasta Pirdop – u podnóża Starej Góry. Miejsce jest cudowne, z czystym powietrzem, zielenią i niesamowitym widokiem. Sam zacząłem remont – z własnych środków, pracy i entuzjazmu. Każdy lew z mojej pensji inwestuję w to. Ale prawda jest taka, że zasoby nie wystarczają.
Potrzebuję środków na:
podłogi (szpachlówka, laminat, płytki)
łóżka, materace i podstawowe wyposażenie
wykończenie części wspólnych (zasłony, oświetlenie, balustrady)
stworzenie przytulnej atmosfery, w której ludzie będą się dobrze czuli
To nie będzie zwykły pensjonat. Będzie to miejsce z historią i sercem. Będzie to miejsce zrodzone z miłości i pamięci. Ku pamięci kobiety, która marzyła o ciszy, naturze i domu.
Jeśli czujecie się z tym związani, będę niezmiernie wdzięczny za każde wsparcie – finansowe, moralne, udostępnienie, radę. Będę wszystko dokumentował – z wdzięcznością, szacunkiem, przejrzystością. A jeśli pewnego dnia tu przyjedziecie, powitam was jak przyjaciół.
Z wdzięcznością,
Bożydar