Pomóż organizacji „Kids True Love & Hope Uganda” w budowie pilnie potrzebnego sierocińca
Pomóż organizacji „Kids True Love & Hope Uganda” w budowie pilnie potrzebnego sierocińca
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Cześć, nazywam się Karen. Kiedy miałam 17 lat, w moim sercu i umyśle zrodziła się potrzeba pomagania innym. Teraz, 40 lat później, po tym jak w maju 2022 roku straciłam męża z powodu nowotworu mózgu, to ziarno zaczęło kiełkować. Nie chodziło o to, że byłam sama, ale o to, że zobaczyłam Ugandę, Perłę Afryki, i jej dzieci, które desperacko potrzebowały pomocy. Korzenie tego magicznego ziarna zaczęły się rozprzestrzeniać i wyrastać z ziemi. Oglądałam filmy pokazujące majestatyczną przyrodę i krajobrazy, a następnie, dla porównania, ogromne cierpienie biednych, niewinnych dusz. Wtedy zrozumiałam, do czego skłania mnie moje serce ~ POMÓC!!️
Widziałam Tonny'ego i jego inspirującą pracę z sierotami w Nakifumie, które wciąż borykają się z trudnościami i cierpieniem. Czasami nie mają nawet co jeść – brakuje środków na opiekę medyczną czy ubrania. Z pewnością nie ma pieniędzy na edukację. Niestety, wynajem nieruchomości pochłania środki, które można by lepiej wykorzystać.
Zbieranie pieniędzy wymaga wiele wysiłku, zwłaszcza dla 62 sierot. Mamy działkę pod budowę, którą w końcu kupiliśmy w 2024 roku ~ ale naszym wyzwaniem jest zebranie wystarczających środków na ogólne wydatki oraz dodatkowych funduszy, aby rozpocząć projekt budowy kochającego domu z dostępem do wody i innymi udogodnieniami, których te dzieci obecnie nie mają. To oczywiście wyeliminowałoby opłaty za wynajem.
Podczas mojego trzymiesięcznego pobytu w Ugandzie odwiedziłem te sieroty, niestety w tym czasie złodzieje włamali się do mojego domu i magazynu we Francji, kradnąc wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, w tym moje ukryte oszczędności życia, które zgromadziłem ze sprzedaży moich osobistych przedmiotów
z zamiarem, by, jeśli to możliwe, przenieść się i zamieszkać w Ugandzie na stałe. Obecnie próbuję sprzedać moją chatę w nieczynnym kamieniołomie i lasie we Francji, mając nadzieję, że będę mógł wrócić do Kampali i pozwolić, by to ziarno dalej rosło i kwitło zgodnie z pragnieniami mojego serca oraz pomagało tym osieroconym duszom.
Jeśli ktoś naprawdę ma jakieś pytania, proszę nie wahać się ich zadać, a jeśli ktoś ma jakieś konkretne pomysły, rady lub może udzielić realnej pomocy, proszę o kontakt. Nie oszuści, których niestety spotkałem wielu podczas tej podróży.
Jeśli dotarłeś aż tutaj, mam głęboką nadzieję, że widzisz mnie i wierzysz w mnie, ponieważ naprawdę mówię to, co czuję, z głębi mojego serca. Błogosławieństwa dla wszystkich ✨ 🕊️ ✨