Trudności w firmie – zagrożona rodzina
Trudności w firmie – zagrożona rodzina
Oryginalny Francuski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Francuski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Witam,
Nazywam się Anne, jestem mamą, żoną i przedsiębiorczynią. Razem z mężem włożyliśmy całe nasze serce w uruchomienie projektu, który jest nam bardzo bliski: inkluzywnego, przyjaznego i pełnego znaczenia salonu tatuażu.
Zainwestowałam wszystkie swoje oszczędności w tę przestrzeń, zaprojektowaną tak, aby była bezpiecznym i przyjaznym miejscem, szczególnie dla kobiet oraz osób poszukujących wolności lub odbudowy. Oferujemy tam również makijaż permanentny, aby z delikatnością i szacunkiem towarzyszyć kobietom, które przeszły przez chorobę nowotworową.
Jednak obecnie nasza rodzina jest na skraju wyczerpania.
Mieszkamy w małym studio, z dala od naszej córki, która obecnie przebywa u dziadków. Nie z wyboru, ale z konieczności. Nasze zadłużenie wynosi ponad 60 000 euro i pomimo mojej pracy na nocną zmianę, którą wykonuję oprócz prowadzenia salonu, nie jesteśmy w stanie złapać oddechu. Banki odwracają się od nas, ponieważ nie mam stałego wynagrodzenia. Jednak nigdy nie przestałam płacić rachunków, nawet jeśli niektóre z nich są opóźnione.
Nie szukamy jałmużny. Szukamy wyciągniętej ręki, gestu solidarności, który choć trochę złagodzi presję i da szansę na trwałe funkcjonowanie tego projektu. Ten salon to znacznie więcej niż praca: to ludzkie zaangażowanie, miejsce, gdzie leczy się poprzez sztukę, słuchanie i życzliwość.
Zebrane fundusze posłużą do zmniejszenia naszych długów, ustabilizowania salonu i pozwolą nam wreszcie zgromadzić naszą rodzinę pod jednym dachem, z odrobiną spokoju.
Każdy gest ma znaczenie, każde udostępnienie, każde słowo.
Z całego serca dziękujemy za przeczytanie tego tekstu, za wsparcie i wiarę w nasze marzenie.
Z głęboką wdzięcznością
Rodzina Wegrich