Pomóż Biganowi pokonać raka – Siła wspólnoty
Pomóż Biganowi pokonać raka – Siła wspólnoty
Oryginalny Rumuński tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Rumuński tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Cześć, witaj, jestem Bigan!
Tak nazywają mnie przyjaciele, a poniżej opowiem Ci moją historię i powód, dla którego tu jesteśmy
Po pierwsze, nie sądzę, żebym bardzo różniła się od Ciebie. Jedną z najważniejszych rzeczy dla mnie jest przyjaźń. Lubię spędzać czas z przyjaciółmi, lubię obfite posiłki, podczas których dobrze się je i dużo się śmieje, koncerty, dobre filmy i kocham moje 2 koty.❤️
Najważniejszą lekcją, jaką nauczyłam się w ciągu ostatnich dwóch lat, jest to, że prośba o pomoc jest w porządku.

W październiku 2022 roku, w wieku 42 lat, podczas rutynowych badań zdiagnozowano u mnie raka dróg żółciowych. Ten rodzaj raka jest zaskakująco rzadki u młodych osób i w Rumunii nie ma kompleksowych planów leczenia, dzięki którym oczekiwana długość życia mogłaby przekroczyć ponure liczby pokazane w statystykach. Szacowana długość życia dla mnie w momencie diagnozy wynosiła maksymalnie 6 miesięcy.
Po tych wszystkich wstrząsających informacjach skontaktowałam się z lekarzem z Austrii, który rzeczywiście potwierdził diagnozę lekarzy z Rumunii. Jednak ponieważ w moim życiu zawsze istniało „ALE”, zapewnił mnie, że stosując odpowiednie leczenie, możemy przedłużyć oczekiwaną długość życia ponad te 6 miesięcy. W ten sposób od grudnia 2022 roku rozpoczęłam leczenie cytostatykami w Wiedniu. Musiałam podjąć tę decyzję, aby przeżyć, pomimo wysiłku finansowego i fizycznego, na który, jak zdawałam sobie sprawę, się decyduję.
Przez pierwsze dwa lata dobrze reagowałam na leczenie, przybrałam na wadze, guzy były nieaktywne, wyniki markerów nowotworowych mieściły się w normie, a częstotliwość moich wizyt w Wiedniu w celu leczenia wynosiła 5 tygodni. Skończyłam 45 lat i byłam bardzo szczęśliwa, że przeżyłam wystarczająco długo, aby świętować to z wszystkimi bliskimi mi osobami, a także udało mi się pozostać aktywna zawodowo, nawet na pół etatu :). Bardzo ważne jest to, że leczenie i pozytywny przebieg choroby pozwoliły mi pracować, aby pokryć koszty leczenia.

W 2025 roku miałam wielkie nadzieje. Mój lekarz mówił mi, że jeśli wyniki tomografii komputerowej w styczniu będą dobre, wydłużymy odstępy między sesjami chemioterapii do 6 tygodni. Byłam optymistką, myślałam, że z jednej strony moje ciało będzie mogło mieć dłuższą przerwę na regenerację, a z drugiej strony będzie to też odciążenie finansowe.
Styczeń przyniósł mniej dobre wieści – część guzów znów była aktywna – rozwinęły odporność na substancje stosowane w chemioterapii. Z tego powodu musieliśmy zmienić schemat leczenia i częstotliwość sesji terapeutycznych. Teraz chodzę co 3 tygodnie i z całego serca mam nadzieję, że dobrze zareaguję na leczenie i za dwa lata wrócę tutaj, aby pomóc w zbieraniu funduszy na inne cele.
Aby móc kontynuować to leczenie, o którym wiem, że potrwa jeszcze co najmniej rok, potrzebuję jeszcze 50 000 euro, które w tej chwili bardzo trudno mi zebrać samodzielnie.
Gdybym znalazła 5 000 osób, które byłyby skłonne przekazać po 10 euro, zebrałabym kwotę niezbędną do zakończenia leczenia.
W sprawie wszelkich dodatkowych informacji proszę o kontakt pod adresem e-mail [email protected].
Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas i przeczytanie tej wiadomości❤️
Życzę Ci wspaniałego dnia!
Georgiana Bigan