Z Rumunii do Oxford Brookes — Potrzebuję wsparcia na pierwszym roku
Z Rumunii do Oxford Brookes — Potrzebuję wsparcia na pierwszym roku
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
🏁 Z małego miasteczka w Rumunii na progu Formuły 1 — szukam wsparcia, by rozpocząć pierwszy rok studiów na Oxford Brookes
Cześć wszystkim,
Nazywam się David-Stefan Sulea, mam 19 lat, pochodzę z Piatra Neamț w Rumunii i od dzieciństwa realizuję jedno marzenie:
💭 Zostać projektantem samochodów w F1.
W tym roku zostałem przyjęty na kierunek inżynierii sportów motorowych na Oxford Brookes — czołowej uczelni w tej dziedzinie, której absolwenci pracują w F1.
Teraz jednak stoję przed trudną rzeczywistością:
🔻 Jako student z UE nie kwalifikuję się do brytyjskich kredytów ani opłat dla studentów krajowych.
Mimo że od lutego staram się o stypendia i szukam innych rozwiązań, wciąż nie mam środków na opłacenie czesnego za pierwszy rok.
Nie powstrzymało mnie to jednak przed walką o swoją szansę.
🚀 Zbudowałem od podstaw drona FPV o dużym zasięgu.
📚 Uczyłem się fizyki i chemii z prywatnymi korepetytorami oraz przeczytałem „Jak zbudować samochód” i „Wprowadzenie do lotnictwa”.
🎓 Zmieniłem liceum, aby uczyć się od lepszych nauczycieli przedmiotów ścisłych.
🧪 Brałem udział w uniwersyteckich laboratoriach chemicznych i warsztatach.
Tego lata pojechałem do Austrii — nie na wakacje, ale żeby spróbować po raz ostatni.
🎟️ Kupiłem czwartkowy bilet na spacer po pit lane podczas GP Austrii — jeden z najtańszych sposobów, by zbliżyć się do zespołów. Kilka minut przed wpuszczeniem mojej trybuny Lewis Hamilton wyszedł, by spotkać się z fanami. Zanim dotarłem do pit lane, już go nie było.
💔 Napisałem do niego osobisty list — i nie zamierzałem się poddawać.
Przez dwie godziny stałem w deszczu, próbując przekonać ekipę Ferrari, by przyjęła list. Pokazałem nawet telefon z wiadomością po włosku.
Nie przyjęli go — tylko się śmiali.
Kiedy ochrona oczyściła teren, poprosiłem VIP-ów i personel o pomoc — nikt nie odpowiedział.
Kiedy strażnicy do mnie dotarli, zobaczyłem inżyniera Williamsa na ścianie pit stopu. Pobiegłem do niego i poprosiłem, by przekazał list Lewisowi.
Spojrzał na mnie, delikatnie wziął list i powiedział:
„Spróbuję mu to przekazać”.
Ten gest życzliwości dał mi nadzieję.
Jednak do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi.
Napisałem również do Adriana Neweya, zainspirowany opowieścią z jego książki, w której kiedyś napisał do Gordona Murraya. Próbowałem skontaktować się z nim poprzez znajomych, rodzinę oraz dział HR i PR firmy Aston Martin – na razie bez odpowiedzi.
⏳ Czas ucieka. Dlatego zwracam się teraz do was:
🔧 Jeśli możecie pomóc – finansowo, poprzez kontakty lub udostępniając ten post – może to pomóc mi rozpocząć tę podróż.
Potrzebuję tylko miejsca na starcie.
Gdy już tam będę, resztę trasy pokonam na wyścigowym torze.
Dziękuję za przeczytanie,
dziękuję za troskę,
I dziękuję za pomoc młodemu inżynierowi w podjęciu próby.
Z szacunkiem i nadzieją,
David-Stefan Sulea