id: sdfe48

Pomoc finansowa dla Eweliny z powodu choroby

Pomoc finansowa dla Eweliny z powodu choroby

 
Ewelina Pizon

BE

Aktualności1

  • MARZEC 2026

    Przez ponad dwa lata po malu człowiek zapomniał o tym co się stało. Glejak wykryty w głowi mojej żony został wtedy wycięty, szybkie poddanie się radio i chemio terapii dało nadzieję na powolny powrut do zdrowia. Kolejne rezonanse magnetyczne nic nie wykryły. Skutki uboczne choroby z każdym miesiącem były zaleczane. Radio i chemio terapia spowodowała trwałe szkody na zębach. Przez co żona musiała poddać się jednorazowego usunięcia się wszystkich zębów i zastąpienia ich proteza. Bardzo bolesny i kosztowny etap w jej życiu. Teraz też miała podjąć się operacji nóg i kręgosłupa które były przyczyną ciągłego bulu. Niestety wznowa glejaka wszystko to zmieniła. Niespodziewanie ostatni rezonans magnetyczny przekreślił żony plany na normalne życie bez bólu. Pomimo tego wszystkiego poddała się kolejnej operacji usunięcia glejaka z nadzieją na szanse życia bez kolejnych nawrotow choroby i powrotu do normalnego życia dla swoich dzieci. Lekarze niestety leczą tylko skutki powstania choroby nie mówią nic o przyczynach powstania chorób. Naukowo już zostało to udokumentowane skąd i dlaczego powstaje ta choroba. Ale to my musimy o to zadbać by pomimo swojego życia zadbać o swoje zdrowie i walczyć ze skutkami powstania w naszym życiu chorób z którymi musi się zmierzyć. Sami nie wiele możemy zdziałać ale wspólnie można bardzo wiele. Każda taka walka z choroba jest bardzo kosztowna i bardzo obciąża każdy budżet. To nie tylko kupno leków ale także zadbanie o bliskich i o samą osobę chorą jest bardzo wymagające by zapewnic im spokojne zdrowe życie. To wszystko powiązane jest ze stresem ktury w nadmiernej ilości jest bardzo szkodliwy dla osoby zmagającej się z długotrwała chorobą. Każda wizyta i wyjazdy od jednego do drugiego specjalisty (radio-chemio terapia, neurologia, MRI,....) są też kosztowne jeśli są cykliczne czyli są wymagane ciągłej konsultacji by glejak był cały czas pod kontrolą. Podsumowując może ktoś pomyśleć ale po co to wszystko skoro lekarze nie dają optymistycznych rokowan na życie z glejakiem czwartego stopnia. Napiszę tylko tyle że warto walczyć i się nie poddawać w tej walce. Bo puki jest nadzieja i wiara warto walczyć o każdy dzień, miesiąc czy rok życia nie tylko dla siebie ale także dla swoich dzieci i bliskich. Tych wszystkich którzy są nam bliscy i dodają nam siły. Ale także dla tych którzy może kiedyś będą w podobnej sytulacji walki z jakoms choroba by się nie poddawać. By historia Eweliny ale także innych osub którzy zmagali się z ciężka choroba i udało im się przeżyć o wiele więcej niż lekarze im dawaj na przeżycie była inspiracją do walki. Dlatego ponawiam Nasza prośbę każdego kto chciałby nas teraz wesprzeć o każdą choć niewielką w miarę swoich możliwości pomoc finansową lub o podzielenie się i przesłanie do swoich bliskich lub znajomych informacji o tej zbiórce. Jeśli nie My to może inni będą mogli i chcieli wesprzeć moja żonę Ewelinę w jej walce z choraba z którą walczy już ponad dwuch lata choć lekarz onkolog stwierdziła że powinna cieszyć się z każdego dnia swojego życia po może zostało jej z pół roku jeszcze zycia.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

#pomocdlaewelinyzglejakiem

BWpyR08jg0Mpr49j.jpg

LISTOPAD 2024

List od Eweliny: Minął już prawie rok od zdiagnozowania u mnie guza mózgu.

 Jestem po jego wycięciu i właśnie się dowiedziałam,że na podstawie badań histopatologicznego stwierdzono glejaka wielopostaciowego 4 stopnia.

 Lekarz onkolog twierdzi że nie zostało mi już wiele czasu i powinnam się cieszyć z każdego kolejnego przeżytego dnia. 

Połowa pacjentów po operacji nie przeżywa roku,więc ja już jestem w tej drugiej połowie. 

Są też osoby które przeżyłY trochę więcej -do 5 lat po operacji, a takich osób jest tylko 5%. 

Jest też taka osoba która przeżyła ponad 18 lat -Carmen Rice, która opisała swoją historię choroby w książce. 

Więc póki jest nadzieja ja będę walczyła, bo mam dla kogo żyć. Mam czworo dzieci i męża, który bardzo mnie wspiera. 

Mam też wielu przyjaciół i znajomych którzy jak tylko mogą to mnie wspierają. 


Dlatego zwracam się z prośbą, by każdy z Was kto może mi jeszcze pomóc w walce z moją choroba, teraz także mnie wsparł o każdy dzień, miesiąc, rok mojego życia, będę za to bardzo wdzięczna.

Może kiedyś moja historia da nadzieję też innej kobiecie lub mamie, by się nigdy nie poddawać! Nawet jeśli rokowania lekarzy nie są optymistyczne. 

Przede mną teraz bardzo trudne i kosztowne zadanie by glejak się nie wznowił lub nie zrobił przerzutów muszę się podjąć rehabilitacji i stosować odpowiednią dietę. 

Mam taką nadzieję, że wspólnie uda nam się pokonać moją chorobę, z którą już się zmagam od prawie roku.

Wciąż mam dzięki Wam wszystkim,którzy mnie wspieracie, na to siły. 

Pozdrawiam serdecznie. Ewelina Pizon.




-------



Witam potrzebna jest pomoc rodzinie, dokładnie Ewelinie w najcięższym czasie jej życia.


Ewelina Pizon to fajna dziewczyna ma 38 lat i mieszka w 2450 Meerhout w Belgii i ma niechcianego towarzysza w głowie, który nie chce jej opuścić i nazwa się glejak.


Nigdy nie żyła w luksusach, ale to nie było Jej potrzebne, bo ma przy sobie wspaniałą rodzinę. Do tej pory była mamą na pełnych obrotach pracowała na cały etat, czwórka dzieci, a w tym dwoje z nich wymagających specjalnej opieki.




Pomimo złych warunków domowych gdy wybuchła wojna otworzyła drzwi swojego domu dla kilku rodzin z Ukrainy. Jej serce jest ogromne ale teraz te serce bardzo krzyczy że potrzebuje pomocy.


Ma dla kogo żyć i chce walczyć ze wszystkich sił, jedynie finanse nie pozwalają, bo koszty leczenia są wielkie i brakuje na podstawowe życie.


Oni mają tylko rodzinne i mąż jest na urlopie opiekuńczym, bo wozi Ewelinę na chemię i badania, od lekarza do lekarza.


Te pieniądze są tak małe że nie wystarcza na nic, paliwo ,leki i zdrowe jedzenie (w większości warzywa na koktajle) dla Eweliny.




Ewelina się odpłaci bo piecze pyszne torty gdy tylko wyzdrowieje na pewno zaprosi na kawę i na ciasto.


Pomóżmy jej i rodzinie cieszyć się szczęściem i życiem który jest tak bardzo ważne.


Prosimy o:


♡wsparcie finansowe BE41377456042810

BE57363628501335


♡wsparcie i otuchę https://www.facebook.com/ewelina.pizon.7


♡Udostępnienie, nie przejdź obojętnie dzieci potrzebują mamy. Razem możemy więcej!


♡jeśli ktoś może pomóc w inny sposób prosimy o kontakt.

https://www.facebook.com/ewelina.pizon.7


♡ można również śledzić przebieg choroby na stronie u męża Eweliny .

https://www.facebook.com/robert.pizon


Komentarze 3

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez