Terapia regeneracyjna w komorze hiperbarycznej
Terapia regeneracyjna w komorze hiperbarycznej
Oryginalny Portugalski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Portugalski tekst przetłumaczony na Polski
Aktualności1
-
Witam wszystkich, Paton odbył już 10 sesji w komorze hiperbarycznej. Czuje się nieco lepiej, ale do pełnego wyzdrowienia jeszcze daleko. Dzisiaj zszyto i zbliżono nieco do siebie rozcięte tkanki, a przed nim jeszcze 5 sesji 😓
Korzystam z okazji, aby udostępnić zdjęcia rachunków.
Dziękuję wszystkim za pomoc. Nawet najmniejsza kwota jest bardzo mile widziana 🙏






0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Cześć! Nazywam się Paton i mam 8 lat. Zostałem adoptowany w wieku 4 lat w schronisku „Patas Errantes” w Sintrze. Mimo że przed adopcją byłem bardzo źle traktowany, moja nowa pani i ja świetnie się bawimy i przeżywamy razem wiele przygód. Zabiera mnie na plażę, na wakacje, na kemping, na kolację poza domem i nigdzie nie idzie beze mnie. Często mówi, że to ja pomagam jej bardziej niż ona mnie. Taka jest siła miłości. 🫶🏻
Kocha mnie tak bardzo, że zabrała mnie do weterynarza, aby usunąć torbiel na łokciu, która wyglądała niepokojąco. Miało to być proste zabieg chirurgiczny, ale nie wiedzieli, że cierpię na chorobę zwaną Addisona. Zaraz po podaniu znieczulenia moje ciało uległo zapaści i prawie umarłem.
Zdesperowana moja pani postanowiła o mnie walczyć i przewieźć mnie do szpitala weterynaryjnego Arco do Cego (Anicura), gdzie przez tydzień leżałem na oddziale intensywnej terapii i dostałem transfuzję osocza. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale to nie wystarczyło, a rachunek wyniósł 2000 euro.
W końcu udało mi się wrócić do domu, ale po kilku dniach zaczęły mi się pojawiać intensywne krwawienia z nosa i zacząłem cierpieć na anemię. Musiałem przejść wiele badań: USG, punkcje szpiku kostnego i szereg innych analiz. Mimo że wyniki były negatywne, wszystkie objawy wskazywały na leishmaniozę, a gdy tylko zacząłem przyjmować leki, krwawienie ustało.
Tymczasem torbiel, którą usunięto, okazała się łagodna, ale skóra wokół usuniętego obszaru obumarła i pozostała mi duża dziura w łokciu.
Po wielu próbach zszycia rany i ciągłych infekcjach weterynarze zdecydowali się na zabieg plastyczny, pobierając skórę z grzbietu, aby zakryć mój łokieć i w ten sposób zamknąć otwartą ranę.
Jednak obecnie nowa skóra nie przylega do tkanki podskórnej i istnieje ryzyko odrzucenia przeszczepu oraz braku gojenia.
Aby stymulować regenerację tkanek, weterynarze zasugerowali leczenie w komorze hiperbarycznej, gdzie dotlenienie i ciśnienie przyspieszają gojenie, redukują bakterie i zmniejszają ryzyko infekcji.
https://www.hospitaldaluz.pt/pt/dicionario-de-saude/oxigenoterapia-hiperbarica
Koszty wszystkich zabiegów i leków przekroczyły już 5 000 euro. Ale moja pani nie chce się ze mną rozstać 💛
Po konsultacji w zakresie rehabilitacji i regeneracji zwierząt w szpitalu weterynaryjnym Arrábidahttps://vetarrabida.pt/, uznanym za pracę w zakresie rehabilitacji zwierząt z poważnymi urazami, weterynarze uważają, że 10 sesji w komorze hiperbarycznej może pomóc w gojeniu się mojej skóry i zmniejszyć infekcję (już istniejącą). Jednak to leczenie jest bardzo drogie. Każda sesja kosztuje 100 euro, czyli łącznie ponad 1000 euro. Nie ma gwarancji, że wyzdrowieję.
Moja pani jest gotowa zapłacić tyle, ile trzeba, ale potrzebuje pomocy, aby pokryć wszystkie dotychczasowe wydatki.
Jeśli możecie pomóc jej w moim powrocie do zdrowia, obiecuję, że szybko wyzdrowieję i nie sprawię już mojej pani takich strachów 🙏, abyśmy mogli nadal spacerować razem po plaży.
Oto jej dane:
Mariana
MBway 910570774
NIB PT50 00 230 0004542437347194
dziękuję
Paton
Uma pequena ajuda da Yuki