Wesprzyj powrót do zdrowia mojego drogiego przyjaciela
Wesprzyj powrót do zdrowia mojego drogiego przyjaciela
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Dwa dni temu życie zmieniło się w mgnieniu oka.
Moja droga przyjaciółka Aniko miała wypadek samochodowy, podróżując ze swoim pięciomiesięcznym synkiem. W jednej chwili musiała gwałtownie skręcić, aby uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym samochodem. Ich auto zjechało z drogi i uderzyło w drzewo.
Aniko przeżyła, ale doznała złamania obu rąk i wielu innych obrażeń. Mimo to jej stan jest stabilny, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni.
Jej syn został wyrzucony z fotelika. Został przetransportowany helikopterem do szpitala i pomimo szybkiej reakcji i fachowej wiedzy zespołu medycznego, jego obrażenia były zbyt poważne. Po dwóch dniach walki o życie, dzisiaj odłączono go od aparatury podtrzymującej życie.
Nie ma słów, które mogłyby opisać taką stratę. Jest to coś, czego ludzki umysł nie jest w stanie w pełni pojąć. W jednej chwili straciła dziecko, a sama doznała druzgocącej traumy fizycznej i emocjonalnej.
Przeszła już jedną operację ręki, a przed nią kolejne zabiegi, ciągłe leczenie i miesiące rehabilitacji.
Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak ciężko jest opłakiwać syna, próbując jednocześnie wyleczyć własne obrażenia.
Żadna kwota pieniędzy na świecie nie zastąpi tego, co straciła. Jednak w tym niewyobrażalnie trudnym czasie chcę mieć pewność, że ani przez chwilę nie będzie musiała martwić się o kredyt hipoteczny, zabiegi medyczne, koszty rehabilitacji, sprzęt czy codzienne wydatki.
W wypadku straciła również samochód i, jeśli to możliwe, bardzo chciałbym pomóc zebrać wystarczającą kwotę, aby go zastąpić.
Jej mąż boryka się teraz ze wszystkim naraz: utrzymaniem rodziny, opieką nad nią i stratą, której żaden rodzic nie powinien nigdy doświadczać.
Znam ją jako osobę o ciepłym sercu, pełną życia i z naturalną chęcią pomagania innym. Niejednokrotnie wspierała mnie i moją rodzinę, cicho i bezinteresownie. To mój sposób, by spróbować się odwdzięczyć.
Nie mogę przywrócić jej synka. Chciałabym jednak zebrać dla niej tyle dolarów, ile razy wywołała uśmiech na mojej twarzy lub wspierała moją rodzinę.
Jeśli czujesz potrzebę pomocy, każde wsparcie będzie znaczyło więcej, niż można wyrazić słowami.
A jeśli nie, to samo myślenie o nich jest już czymś znaczącym.
Dziękuję za przeczytanie i za waszą życzliwość.