id: bnmwpj

Pomóżcie nam stworzyć dom dla Lilianki

Pomóżcie nam stworzyć dom dla Lilianki

 
Veronika Kytaš

SK

Oryginalny Słowacki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny słowacki tekst

Oryginalny Słowacki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny słowacki tekst

Opis zrzutki

Drodzy darczyńcy, dobrzy ludzie,

nazywam się Veronika i jestem mamą wyjątkowej, ale ciężko chorej dziewczynki Lilianki. Lilianka cierpi na niezwykle rzadki zespół Phelana-McDermida. Przez pierwsze 7 lat jej życia wychowywałam ją zupełnie sama. Dzisiaj mam u boku kochającego męża, który chce nawet adoptować Liliankę, jednak nasza sytuacja finansowa i życiowa jest na skraju wytrzymałości.



Życie podporządkowane całodobowej opiece

Lilianka rośnie, waży już więcej kilogramów i jest wyższa ode mnie, ale jej świat umysłowy pozostał na poziomie dwulatka. Nie potrafi nic zrobić sama:

  • Komunikacja: Ma poważne zaburzenia mowy, wypowiada maksymalnie 3 słowa.
  • Higiena: Potrzebuje mojej pomocy przy każdej potrzebie, zarówno małej, jak i dużej, w toalecie. Nie jestem w stanie samodzielnie jej pod prysznic ani umyć jej zębów.
  • Ruch: Ma cechy autystyczne, wybuchy gniewu i ogromne problemy z utrzymaniem równowagi. Nierówny teren jest dla niej przeszkodą nie do pokonania.
  • Bezpieczeństwo: Nie potrafi nigdzie chodzić sama, wymaga ciągłej uwagi.



Życie w wynajmowanym mieszkaniu i ciągłe podróże

Obecnie mieszkamy na wynajmie w starym domu, gdzie Lilianka nie ma nawet własnego pokoju – jej łóżko musi stać w salonie, bo nie mamy miejsca. Wkrótce kończy się nasza umowa najmu i grozi nam, że będziemy musieli znowu się przeprowadzać.

Aby Lilianka miała szansę na rozwój, codziennie wożę ją 30 km w jedną stronę i 30 km z powrotem do szkoły specjalnej. Sama szkoła kosztuje nas 198 euro miesięcznie, nie mówiąc już o ogromnych wydatkach na benzynę. Musimy utrzymywać dwa samochody – jeden dla mnie, żeby wozić Liliankę, a drugi dla męża, żeby mógł dojeżdżać do pracy i po południu mnie zastąpić.



Jesteśmy na skraju naszych możliwości finansowych

Mąż pracuje od rana do nocy, aby nas utrzymać, ponieważ w domu mamy jeszcze dwoje innych dzieci. Ja spędzam cały dzień z Lilianką. Dodatkowe pieniądze zarabiam tylko wieczorami, sprzątając domy, kiedy mąż wraca z pracy.

Zaczęliśmy budować własny dom, który miałby być dla Lilianki bezpieczną przystanią, bez barier i dostosowany do jej potrzeb. Jednak pieniądze nam się skończyły z powodu drogich materiałów, czynszu oraz kosztów związanych ze szkołą i paliwem. Nie nadążamy z ukończeniem domu, a czas nieubłaganie nas goni.



Jak możecie nam pomóc?

Sami nie damy rady tego sfinansować. Każde euro zebrane w ramach zbiórki przeznaczymy na:

  1. Dokończenie prac budowlanych w naszym domu, abyśmy mogli się jak najszybciej wprowadzić.
  2. Wybudowanie łazienki bez barier, w której będziemy mogli bezpiecznie wykąpać Liliankę.
  3. Pokrycie kosztów szkoły specjalnej oraz paliwa, które pozwala jej utrzymywać kontakt ze światem.

Z góry z całego serca dziękujemy każdemu, kto pomoże nam zapewnić Liliance bezpieczny dom, z którego już nikt nas nie wyrzuci.

Z miłością i wdzięcznością,

Mama Lilianki wraz z rodziną

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez