id: nt94ps

Pomóż w tej wspaniałej historii powrotu do zdrowia!

Pomóż w tej wspaniałej historii powrotu do zdrowia!

 
Eszter Szilágyi

HU

Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny węgierski tekst

Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny węgierski tekst

Opis zrzutki

🌿 Pomóż mi żyć. Pomóż mi pozostać mamą. Pomóż mi dalej dawać.

Nazywam się Eszter, mam 41 lat i jestem mamą dwóch cudownych chłopców (4 i 6 lat).

Wraz z mężem czekaliśmy na nich wiele lat, po drodze straciliśmy kilka dzieci, a kiedy w końcu się pojawili, obok radości z rodzicielstwa ujawniły się również rany z dzieciństwa, które wystawiły na próbę nasz związek i nas samych. Ale pracowaliśmy nad sobą. Wierzyliśmy, że może być inaczej. A kiedy nasze życie w końcu zaczęło się układać... nadeszła diagnoza: rak piersi.


Stało się to wiosną 2022 roku, w dniu pierwszych urodzin mojego młodszego syna.

Wtedy jeszcze z ufnością i determinacją rozpoczęłam leczenie: chemioterapię, operację, radioterapię. Powiedziano mi: „dwa trudne lata i będę miała to za sobą”. Ale życie potoczyło się inaczej. Okazało się, że żyję z mutacją genetyczną, a nowotwór jest bardziej agresywny, niż sądzono. Dzisiaj mam przerzuty w wątrobie, na opłucnej i w kościach. Leczenie okazuje się niewystarczające – ale ja wciąż tu jestem. Wciąż żyję. Wciąż mam nadzieję.

A teraz proszę o pomoc.


🌱 Dlaczego zbieram fundusze?

Rozpoczęliśmy nową, obiecującą terapię immunologiczną: terapię komórkami dendrytycznymi.

Ta terapia nie jest obietnicą cudu – ale szansą: na to, że mój układ odpornościowy rozpozna komórki nowotworowe i w końcu będzie w stanie je zaatakować.

W najlepszym przypadku może to oznaczać szansę na całkowite wyleczenie.


Ale nawet jeśli dzięki temu zyskam „tylko” kilka lat – to i tak jest to warte wszystkiego.

Jeszcze więcej porannych uścisków. Jeszcze więcej wieczornych bajek. Jeszcze więcej lat obecności.

Koszt leczenia to 20 000 euro + koszty podróży i dodatkowe leki.

To więcej, niż byliśmy w stanie zgromadzić z własnych środków. W związku z tym mamy teraz duże długi.

Dlatego zwracam się teraz do Ciebie, do Was.


💛 Kim jestem?

Wielu z Was może mnie znać ze strony anyaisember.hu

, gdzie od lat pomagam mamom lepiej zrozumieć siebie, żyć bardziej świadomie i nie poświęcać własnego ciała i duszy dla idei „dobrej matki”. Wierzę, że jeśli my, matki, wyzdrowiejemy, to buduje to również przyszłość naszych dzieci.


Wiele dałam – teraz ja proszę.

Bo chcę żyć.

Chcę widzieć, jak dorastają moi synowie.

Chciałabym kontynuować pracę, którą wykonuję z całego serca.

I doświadczyć, że świat, w który wierzę – ten, w którym ludzie się wspierają – naprawdę istnieje.


🫂 Co oznacza wsparcie?

Każda darowizna ma znaczenie.

Nie tylko finansowo, ale także ludzko. Każdy wkład to mała iskierka światła na drodze i odrobina siły, by iść dalej.


Kiedy dajesz, pomagasz nie tylko mnie – ale także moim dzieciom, mężowi i tym tysiącom matek, którym nadal chcę pomóc.


💌 A jeśli nadal się wahasz…

Gdybyś był teraz tutaj ze mną, wzięłabym cię za rękę i powiedziałabym tylko:

„Dziękuję, że to przeczytałaś. Dziękuję, że tu jesteś. Bo to, że mnie wysłuchałaś, to już małe uzdrowienie”.

Komentarze 2

 
2500 znaków
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Love isn’t charity, sometimes you just need to let people love you. 🫶🏻

    ukryta
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Kitartást és mielőbbi gyógyulást kívánok!♥️

    ukryta
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez