Pomóż nam kupić urządzenie, które zmienia życie
Pomóż nam kupić urządzenie, które zmienia życie
Oryginalny Portugalski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Portugalski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Dobry wieczór, nazywam się Andreia, mam 36 lat i jestem w trakcie rozwodu. Jestem mamą 6-letniej dziewczynki. Obecnie przechodzę przez pewne trudności. Fabryka, w której pracowałam, ogłosiła upadłość i przez 10 miesięcy pobierałam zasiłek dla bezrobotnych, ponieważ mi się on należał.Jednak początkowe zasiłki dla bezrobotnych, z których korzystałam, skończyły się 22 września 2025 r. Od tego dnia, czyli od 22 września 2025 r., do teraz nie otrzymuję żadnej pomocy finansowej ze strony ubezpieczenia społecznego.Uczęszczam na kurs Rvcc, który jest odpowiednikiem 12 klasy, bo mogłem uczyć się tylko do dziewiątej klasy. Jeśli chodzi o ubezpieczenie społeczne, byłam tam już dwukrotnie i złożyłam wszystkie dokumenty, ale mimo to nadal informują mnie, że moja sprawa jest w toku, ponieważ przechodzę przez rozwód(małżeństwo z rozdzielnością majątkową), co opóźnia proces, a także dlatego, że złożyłam doniesienie, ponieważ byłam ofiarą przemocy nie fizycznej, ale psychicznej, czasami na oczach córki. Próbowałam wszystkiego, nawet się poniżałam, ale już nie dam rady. Zdrowie psychiczne i szczęście mojej córki są ważniejsze niż cokolwiek innego i dlatego musiałam działać tak szybko, jak to tylko możliwe. Jednak to, co miałam z odłożonych środków, które nie były duże, ale wystarczające dla nas obu, już się wyczerpały, a ponieważ jestem i byłam jedną z tych kobiet, które były zamężne, ale czuły się jak wdowy, mając wszystko na głowie – od domu, szkoły, wyżywienia, higieny, leków, po dojazdy do pracy i opiekę nad córką.Szukam pracy, ale oprócz tego, że potrzebuję i szukam pracy, której do tej pory nie znalazłam, potrzebuję takiej, która da mi możliwość wolnego weekendu, aby zabrać ją na katechezę itp., a w tygodniu pracować do 17:00/ 18:00, abym mogła być z nią w domu i na wizytach pediatrycznych w szpitalu z powodu dawnej hospitalizacji z powodu ostrej, ciężkiej ataksji spowodowanej ospą wietrzną oraz z powodu nieokreślonej astmy. Gdybym tylko mogła, otworzyłabym własną działalność – jestem bardzo przedsiębiorcza i nie boję się nowych wyzwań, ale na razie brakuje mi funduszy i konkretnych planów. Ale kto wie, może moje marzenie się spełni. Jednak moja córka ma nieokreśloną astmę i codziennie wieczorem o 12:00 i 12:00, kiedy ma najsilniejsze ataki, przyjmuje lek Flexitaide 125 mg, a inhalator z salbutamolem stosuje tylko w sytuacjach SOS – powtarzam, tylko w sytuacjach SOS. Ale tak się złożyło, że 26 października moja córka złamała ząb i poszliśmy do dentysty z czekiem dentystycznym po wysłaniu e-maila do przychodni w mojej okolicy. I tak się stało, wyleczyła ząb, ale teraz pojawiła się kwestia konieczności założenia stałego aparatu rozszerzającego podniebienie. Po wielu wizytach i różnych diagnozach w różnych miejscach trafiliśmy do gabinetu, który specjalizuje się w ortodoncji dziecięcej i kontynuowaliśmy leczenie. Rzeczywiście, potrzebuje stałego aparatu rozszerzającego, aby poszerzyć kość podniebienia, ponieważ zęby nie mają miejsca, aby wyrosnąć. Konieczne będzie usunięcie górnego zęba mlecznego po prawej stronie, oznaczonego numerem 55, aby ząb stały, który się tam znajduje, mógł opuścić się i wyrosnąć prosto, bez przeszkód, luk i innych problemów. Konieczne będzie wykonanie czyszczenia zębów, prześwietlenia rentgenowskiego oraz skanowania w celu lepszej analizy i wykonania wycisku aparatu rozszerzającego, a po założeniu aparatu będą odbywały się wizyty kontrolne. Uwaga: stały aparat rozszerzający nie uniemożliwia jej późniejszego użycia aparatu do wyrównania zębów i usunięcia luk. Jednak całkowity koszt tego wszystkiego wynosi 1500 euro, obejmując sam aparat, zabiegi, zdjęcie rentgenowskie, czyszczenie, skanowanie, usunięcie zęba oraz wizyty kontrolne po założeniu aparatu. Biorąc pod uwagę, że mamy teraz okres świąteczny, a moja córka, która ma 6 lat, wkrótce skończy 7 lat, dzień po Bożym Narodzeniu, 26 grudnia, a ja nie mam możliwości kupienia jej prezentu. Ja również mam złamane zęby i ubytki, na szczęście nie bolą mnie, ale nie mogę ich wyleczyć, ponieważ brakuje mi środków... A teraz, jakby tego było mało, moja córka ma zrobić EKG, USG Dolpher oraz 24-godzinne badanie ambulatoryjne Holterem, aby sprawdzić, czy ma coś z sercem, ponieważ czasami ma przyspieszone tętno oraz bóle mięśniowe i/lub komorowe, wszystko to może wynikać z niepokoju, ale może też nie, biorąc pod uwagę, że moja córka ma babcię ze strony ojca, która miała dwa przypadki arytmii serca, Dziadka ze strony ojca nie znała, bo zmarł, a ja też go nie znałam, a miał problem z sercem i gdyby przeszedł operację, to dziś mielibyśmy pewność, czy nadal by tu był, czy nie, gdyby chciał się poddać operacji. Ze strony mojej, czyli rodziny matki mojej córki, tylko prababcia zmarła na udar mózgu, ale ponieważ jest już prababcią, kontakt z nią nie jest już tak ważny jak z dziadkami ze strony ojca/matki.
Jeśli moglibyście pomóc przynajmniej w opłaceniu leczenia i aparatu rozciągającego, byłabym niezmiernie wdzięczna z całego serca
Z poważaniem, Andreia Pereira