Zbiórka funduszy na terapię rozwojową dla mojego syna z autyzmem
Zbiórka funduszy na terapię rozwojową dla mojego syna z autyzmem
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Drodzy Państwo,
W całym swoim życiu nigdy nie prosiłam o pieniądze, ponieważ zawsze to ja pomagałam innym. Jednak dzisiaj stoję przed wyzwaniem, z którym nie jestem w stanie poradzić sobie sama. Sześć lat temu u mojego ukochanego syna zdiagnozowano autyzm. W tym samym roku przeszedł trzy operacje mózgu w celu usunięcia torbieli, które zagrażały jego wzroku. Operacje te uratowały mu wzrok, ale miały ogromną cenę – przestał funkcjonować jego układ hormonalny. Od tego czasu musi codziennie przyjmować leki hormonalne, w tym bolesny zastrzyk co wieczór. Teraz w Budapeszcie pojawiła się nadzieja.
Nasza droga od 2019 roku była pełna trudności. A teraz pojawiła się dla nas iskierka nadziei, że pomożemy Peti w jego powrocie do zdrowia w Budapeszcie
Jestem tylko węgierską mamą i nauczycielką angielskiego, która stara się dać mojemu synowi jak największą szansę na normalne życie. Jeśli zechcecie nam pomóc, każda kwota będzie dla nas bardzo ważna.
Mój syn jest dla mnie wszystkim i będę walczyć z całego serca, aby był zdrowy i szczęśliwy. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy wysłuchali naszej historii i okazali nam życzliwość.
Z nadzieją i wdzięcznością,
Andrea
Drodzy Państwo!
W całym swoim życiu nigdy nie prosiłam o pieniądze, ponieważ zawsze starałam się pomagać innym. Jednak dzisiaj stoję przed wyzwaniem, z którym nie jestem w stanie poradzić sobie sama. Sześć lat temu u mojego ukochanego syna zdiagnozowano autyzm. W tym samym roku przeszedł trzy operacje mózgu, aby usunąć torbiele, które zagrażały jego wzroku. Operacje te uratowały mu wzrok, ale zapłaciliśmy za to wysoką cenę – jego układ hormonalny przestał funkcjonować. Od tego czasu musi codziennie przyjmować leki hormonalne, w tym zastrzyk podawany każdej nocy.
Od narodzin mojego dziecka nasza droga była pełna strasznych trudności. Teraz jednak pojawiła się iskierka nadziei, która jest w zasięgu ręki w Budapeszcie.
Jestem zwykłą węgierską mamą i nauczycielką języka angielskiego, która robi wszystko, aby zapewnić swojemu synowi jak najlepszą szansę na normalne życie. Jeśli ktokolwiek jest w stanie nam pomóc, każda, nawet najmniejsza kwota, byłaby dla nas ogromnym wsparciem.
Mój syn jest dla mnie wszystkim i z całej siły walczę o to, by był zdrowy i szczęśliwy. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy wysłuchają naszej historii i pomogą nam.
Z nadzieją i wdzięcznością,
Andrea