Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Aktualności4
-
Minął już miesiąc od mojej ostatniej wiadomości, a niestety sytuacja na Zachodnim Brzegu wciąż się pogarsza. Jednocześnie sytuacja w szpitalu, w którym pracuję, staje się coraz trudniejsza i mniej stabilna.
Mimo wszystko kampania nadal trwa i osiągnęliśmy już 86% naszego celu! Do kwoty 5 000 euro brakuje nam już tylko 700 euro. 🤍
Cel w wysokości 5 000 euro pokryłby około 50% całkowitych kosztów mojej podróży do Niemiec. Wiadomości z Palestyny są przerażające, ale każda darowizna i każde udostępnienie pomagają mi zbliżyć się do bezpieczniejszej i stabilniejszej przyszłości oraz pomagają nam przeciwstawić się systemowi, który próbował sprawić, bym poniosła porażkę.
Dziękuję za to, że nadal jesteście przy mnie. Dziękuję za to, że jesteście dla mnie rodziną, której nigdy nie miałam. 🤍
Szacunkowe koszty mojej podróży:
🇩🇪 Kursy języka niemieckiego (A1 → B2): 10 800–11 000 ₪
📚 Egzaminy Goethego (A1, A2, B1, B2): 3 000 ₪
🩺 FSP: 595 € ≈ 2 070 ₪
🩺 KP: 980 € ≈ 3 410 ₪
📄 Tłumaczenia dokumentów + poświadczenie: około 3 000–5 000 ₪
📋 Wniosek o zatwierdzenie/uznanie: około 400–2 100 ₪
🛂 Wiza: 75 € ≈ 260 ₪
✈️ Lot do Niemiec: około 1 000–2 000 ₪
🏠 Początkowe zakwaterowanie/kaucja: około 3 500–8 000+ szekli
Szacowana łączna kwota przed uwzględnieniem kosztów utrzymania: około 25 000–35 000 ₪ (około 10 000 €).
Jesteśmy coraz bliżej. Zostało już tylko 700 euro.🙏🏻
Proszę, nie przestawajcie mnie wspierać. Każda darowizna i każde udostępnienie przybliżają mnie do możliwości wyjazdu, kontynuowania mojej ścieżki zawodowej oraz zbudowania bezpieczniejszej i bardziej stabilnej przyszłości.
Dziękuję wam za to, że tu jesteście. 🤍
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Nazywam się Sami i oto moja historia – historia palestyńskiego lekarza, który nie ujawnia swojej orientacji seksualnej i stara się zbudować bezpieczną przyszłość.
Kiedy wyjechałem za granicę na studia medyczne, starałem się żyć „jak pod kamieniem”, jak to zawsze opisuję. Odizolowałem się emocjonalnie od wszystkiego, co działo się w ojczyźnie, ponieważ rzeczywistość tego, co spotykało mój naród i mój kraj, była po prostu zbyt bolesna, bym mógł ją znosić każdego dnia, próbując przetrwać studia medyczne. Skupiłem się wyłącznie na jednym: nauka, egzaminy, szpitale, sen, i tak w kółko.
Ukończyłam studia i wróciłam do Palestyny, gdzie rzeczywistość uderzyła mnie z pełną siłą.
Liczba bezrobotnych lekarzy tutaj jest przerażająca. Przyjęłam niepłatną posadę w szpitalu, bo odmowa wydawała mi się niemożliwa w sytuacji, w której tysiące absolwentów walczy o przetrwanie i zdobycie doświadczenia. Każdego dnia pracuję po wyczerpujących godzinach, próbując udawać, że wszystko jest w porządku.
W domu sytuacja również stała się nie do zniesienia.
Jako osoba należąca do społeczności LGBTQ+ nigdy nie mogłam naprawdę swobodnie funkcjonować w gronie rodziny. Nauczyłam się przetrwać dzięki drobnym przejawom wyrażania siebie: fryzurze, która mi się podobała, plakatowi na ścianie, określonym ubraniom, określonej muzyce. Jednak nawet te drobne rzeczy stały się źródłem napięcia i strachu.
Z czasem kłótnie przerodziły się w presję, presja w groźby, a w końcu sytuacja stała się dla mnie niebezpieczna zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie.
Doszłam do punktu, w którym nie czułam się już bezpiecznie, mieszkając w domu.
Przeprowadziłam się sama do maleńkiego mieszkania w Ramallah, mając prawie żadnych pieniędzy. Mieszkanie jest wilgotne, zniszczone i ledwo nadaje się do normalnego życia. Czasami rozglądam się dookoła i śmieję się, bo obiektywnie rzecz biorąc, jest to miejsce nędzne, a mimo to wciąż staram się je upiększyć. Starannie je sprzątam. Dekoruję je. Staram się nadać mu ciepło i dobrą energię, bo, jak na ironię, to jedyne miejsce, w którym mogę odetchnąć i czuć się bezpiecznie, będąc sobą. Nawet w noce, kiedy nad naszymi głowami przelatywały rakiety, to małe mieszkanie wciąż wydawało mi się bezpieczniejsze niż życie, w którym codziennie musiałam zaprzeczać samej sobie.
Nie lubię pisać niekończących się, łzawych opowieści. Lubię iść naprzód. Moim marzeniem jest przeprowadzka do Niemiec, kontynuowanie tam stażu lekarskiego i wreszcie życie w otwartości i wolności. Chcę się specjalizować, rozwijać i ostatecznie poświęcić część swojego życia na pomoc osobom znajdującym się w trudnej sytuacji – zwłaszcza młodym Palestyńczykom borykającym się z przemocą, odrzuceniem, niebezpiecznymi warunkami mieszkaniowymi i emocjonalną izolacją. Wiem, jak to jest, gdy desperacko potrzebuje się bezpieczeństwa.
Dzisiaj proszę o pomoc w pokryciu kosztów kursów języka niemieckiego, egzaminów, opłat za tłumaczenia oraz pierwszych kroków w kierunku odbudowy mojego życia. *Mój cel zbiórki wynosi 5 000 euro*, co pomogłoby mi sfinansować kursy języka niemieckiego, opłaty za egzaminy medyczne, tłumaczenia poświadczonych dokumentów oraz pierwsze niezbędne kroki w kierunku kontynuowania mojej edukacji medycznej w Niemczech.
*Kursy języka niemieckiego*: 2 500 euro
*Opłaty za egzaminy*: 1 000 euro
*Tłumaczenia dokumentów i ich poświadczenie*: 500 euro
*Koszty transportu / związane z ubieganiem się o przyjęcie*: 500 euro
*Rezerwa na nieprzewidziane wydatki*: 500 euro
Proszenie o pomoc może być trudne. Nauczyłam się jednak, że każdy czasem potrzebuje pomocy i nie ma nic złego w tym, by o nią poprosić.
Jeśli zdecydujesz się przekazać darowiznę lub nawet udostępnić moją historię, bardzo dziękuję. Naprawdę.
Good luck
Thank you so much on behalf of Sami :3
Košice for Palestine🫶
Thank you so much, the town of Košice and its people :3
Free Palestine ❤️ O & B
Indeed, thank you so much for your contribution :3