id: gyv483

Operacja, rehabilitacja

Operacja, rehabilitacja

 
Angelika Tartottová

SK

Oryginalny Słowacki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny słowacki tekst

Oryginalny Słowacki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny słowacki tekst

Opis zrzutki

Witam, cześć

Lola urodziła się w piątek, 8 września 2023 r. Podczas porodu wystąpiły komplikacje i niestety prawa rączka Loli pozostała unieruchomiona. Po porodzie natychmiast ją zabrano i obserwowano przez 2 dni, była podłączona do monitora. Obserwowano ją, ponieważ po urodzeniu trzeba było ją napowietrzyć i czekano, czy nie pojawią się kolejne komplikacje, mimo to ostateczną diagnozę otrzymała dopiero w poniedziałek po badaniu neurologicznym. Badanie wypadło „dobrze”, czyli jej mózg pozostał nienaruszony. Jednak w szpitalu mówiono nam jeszcze, że rączkę rozrusza się.

Kolejne badanie kontrolne u neurologa mieliśmy dopiero 9 października, kiedy to lekarka powiedziała nam, że ta rączka wcale nie jest w porządku (co sama widziałam) i że być może trzeba będzie ją operować. Lola potrzebowała badań takich jak EMG, a potem rezonans magnetyczny, na które dostaliśmy się dopiero w grudniu. Czekaliśmy więc i ćwiczyliśmy metodą Vojty.

W końcu nadeszła ta chwila i 12 grudnia przeszliśmy badanie EMG. Wyniki nie były najlepsze, w jej dłoni nie zmierzono żadnej aktywności nerwów/mięśni. 14 grudnia mieliśmy wizytę kontrolną u neurologa, która od razu zadzwoniła do ordynatora na NUDCH, a on poprosił, żeby przesłała mu wyniki. W związku z tym w następnym tygodniu Lola miała badanie MR. Zdała egzamin świetnie. Tutaj jednak nie było już wątpliwości, konieczna była operacja.

Operacji nie wykonują na Słowacji, więc byliśmy na konsultacjach na Węgrzech i w Austrii. Lola miała wyrwany nerw z rdzenia kręgowego, więc zdecydowaliśmy się na Austrię. Za operację trzeba było zapłacić z góry. Udało nam się zebrać 1/3 kwoty, a resztę pieniędzy pożyczyliśmy. Całkowity koszt operacji wyniósł ponad 24 tysiące euro, z czego ubezpieczyciel zwrócił nam marne 3 tysiące euro.


Lola musi nadal rehabilitować rączkę. Rehabilitacje nie są tanie i być może będzie potrzebowała kolejnej operacji (dowiemy się tego dopiero w listopadzie, po kontroli w Wiedniu). Chcielibyśmy jednak być już przygotowani i mieć te pieniądze „pod ręką”. Gdyby operacja nie była konieczna, z tej kwoty opłacilibyśmy rehabilitację (dokładnie 10–12 dwutygodniowych intensywnych sesji rehabilitacyjnych w ośrodku w Piešťanach).


Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie. Jesteśmy bardzo wdzięczne za dotychczasowe wpłaty i udostępnienia.


Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez