Proszę, wspierajcie mnie w mojej walce z przewlekłym bólem
Proszę, wspierajcie mnie w mojej walce z przewlekłym bólem
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Nazywam się Maria Grazia, mam 32 lata i codziennie toczę niewidzialną walkę, która próbuje mnie złamać: przewlekłe bóle neurologiczne i zapalne utrudniają mi chodzenie, siedzenie, spanie, naukę i pracę.
Ciężka rwa kulszowa spowodowana zespołem piriformis, zespół cieśni nadgarstka w obu rękach, zespół cieśni łokciowej, ból szyi i zapalenie splotu ramiennego: każdy ruch jest jak cios nożem, każda noc jest próbą wytrzymałości.
ASL (agencja służby zdrowia) umówiła mnie na pierwszą wizytę fizjoterapeutyczną za dwa lata.
Dwa lata to zbyt długi okres dla kogoś, kto cierpi przy każdym kroku, przy każdym oddechu.
W międzyczasie próbowałam leczyć się sama: sesje osteopatii, naturalne suplementy, odpowiednia dieta.
Każde euro, które miałam, wydałam w nadziei na odrobinę ulgi.
Teraz niestety nie daję już rady:
Musiałam również zawiesić psychoterapię.
Trudno mi opłacić czynsz i podstawowe artykuły spożywcze.
Nie jestem już w stanie ponosić kosztów prywatnych terapii, choć wiem, że są one jedyną rzeczą, która może powstrzymać pogorszenie się mojego stanu.
Dlatego rozpocząłem zbiórkę funduszy.
Na co przeznaczymy darowizny:
- Sesje fizjoterapii specjalizującej się w przewlekłym bólu neuropatycznym.
- Terapie rehabilitacyjne osteopatyczne lub manualne.
- Suplementy przeciwzapalne zalecane przez lekarzy.
- Pomoc psychologiczna.
- Podstawowe wydatki (czynsz, jedzenie), aby nie musieć wybierać między leczeniem a przetrwaniem.
Każdy wkład, mały lub duży, jest odrobiną nadziei.
Nawet samo udostępnienie tej zbiórki jest ogromną pomocą.
Ponieważ niewidzialny ból zasługuje na to, aby go dostrzec, opowiedzieć o nim i wesprzeć.
Nie chcę się poddawać.
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zechcą mi towarzyszyć, nawet jeśli tylko na krótkim odcinku drogi.