id: ewjrjr

Pomóż mi pomagać! Bezpieczeństwo bezdomnych dzieci!

Pomóż mi pomagać! Bezpieczeństwo bezdomnych dzieci!

 
Viktória Vörös

HU

Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny węgierski tekst

Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny węgierski tekst

Opis zrzutki

Nasza historia i moja misja:

Jako samotna matka wychowuję dwoje dzieci i całe swoje życie poświęciłam opiece nad nimi. Pracuję w domu jako hodowczyni zwierząt hobbystycznych, dzięki czemu mogę być przy nich przez całą dobę. Jednak w głębi serca zawsze czułam powołanie: dać więcej tym, którzy nie mają nic. Dlatego zdecydowałam się zostać rodzicem zastępczym. Za kilka dni przyjedzie do nas nasza pierwsza podopieczna, ale moim celem jest dać szansę jeszcze wielu innym.

Nieludzka rzeczywistość: bez miłości, za kratami

W Węgrzech setki niemowląt utknęły dziś w szpitalach, bo nie mają gdzie się podziać. To nie do pojęcia i nieludzkie, że te maluchy spędzają pierwsze tygodnie i miesiące życia bez rodziny, bez uścisków i bez ani jednej kochającej twarzy, za zimnymi kratami.

Nauka i nasze serca wiedzą: brak bezpieczeństwa emocjonalnego w tym okresie powoduje nieodwracalne szkody w ich rozwoju umysłowym i duchowym. Dziecko nie jest „aktem”, ale duszą, która potrzebuje czuć, że jest dla kogoś ważna. Poświęciłam temu swoje życie. Chciałabym, aby te dzieci – o których system często zapomina – stały się szczęśliwymi, zrównoważonymi i zdrowymi dorosłymi.

Ściana, na którą się natknęłam: kiedy państwo nie wyciąga ręki

Od 8 lat mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, płacimy 200 000 Ft miesięcznie. Kwota ta świadczy o mojej zdolności do spłaty, ale jednocześnie pozbawia mnie możliwości wniesienia wkładu własnego. Poprosiłam rząd i ministerstwa o pomoc: nie o pieniądze, tylko o poręczenie na wkład własny, abym w końcu mogła przeznaczyć czynsz na spłatę własnego domu. Niestety, nie otrzymałam merytorycznej odpowiedzi ani pomocy. Bolesne jest obserwowanie, że podczas gdy system woła o rodziców zastępczych, w praktyce pozostajemy sami, gdy szukamy prawdziwego rozwiązania w kwestii mieszkania.

Mój cel: schronienie z 6 pokojami

Znalazłam nieruchomość z sześcioma pokojami, w której każdemu dziecku – zarówno moim własnym, jak i powierzonych mi przez szpital niemowlętom – mogłabym zapewnić własny pokój, ogródek i trwałe bezpieczeństwo. Moja rata kredytu hipotecznego wyniosłaby prawie tyle samo, co mój obecny czynsz, brakuje mi tylko środków własnych.

Jak możesz mi pomóc?

Ponieważ oficjalne drzwi pozostały zamknięte, zwracam się do Was. Nie proszę o prezent, ale o szansę na zakup tego domu i rozpoczęcie mojej pracy ratującej życie. Cena domu wynosi 52 miliony forintów. Gdyby udało się zebrać 30% tej kwoty, otrzymałabym kredyt w banku.

 * Poprzez darowiznę: Pomóż zebrać środki własne, aby żadne dziecko, któremu mógłbym zapewnić dom, nie pozostało w szpitalu!

 * Poprzez udostępnienie: Aby jak najwięcej osób to zobaczyło: miłość potrzebuje ścian i dachu!

Dziękuję za pomoc w tym, aby nasze dzieci nie były ofiarami systemu, ale członkami szczęśliwej rodziny!


Nasza historia i moja misja

Jestem samotną matką wychowującą dwoje dzieci i całe swoje życie poświęciłam opiece nad nimi. Jako hodowczyni zwierząt pracująca w domu, jestem obecna dla mojej rodziny 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Jednak w moim sercu zawsze czułam powołanie: dać więcej tym, którzy nie mają nic. Dlatego postanowiłam zostać rodzicem zastępczym. Już za kilka dni przyjedzie nasza pierwsza córka z rodziny zastępczej, ale moim celem jest zapewnienie szansy wielu innym dzieciom.

Nieludzka rzeczywistość: dorastanie bez miłości, za kratkami

Obecnie na Węgrzech sytuacja jest krytyczna: setki noworodków pozostają w szpitalach tylko dlatego, że nie ma gdzie ich umieścić. System opieki nad dziećmi jest przeciążony i istnieje pilna potrzeba zaangażowanych rodziców zastępczych, którzy zapewnią stabilny, pełen miłości dom. To bolesne i nieludzkie, że te maluchy spędzają pierwsze tygodnie i miesiące bez rodziny, bez uścisku i bez ani jednej znajomej, kochającej twarzy – uwięzione za zimnymi szpitalnymi kratami.

Nauka i nasze serca wiedzą: brak emocjonalnego bezpieczeństwa w tym wieku powoduje nieodwracalne szkody w ich rozwoju psychicznym i duchowym. Niemowlę nie jest „numerem akt”; to dusza, która potrzebuje czuć, że jest dla kogoś ważna. Postawiłam na to swoje życie. Chcę, aby te dzieci – o których system często zapomina – wyrosły na szczęśliwych, zrównoważonych i zdrowych dorosłych.

Ściana, na którą natrafiłam: kiedy państwo nie wyciąga pomocnej dłoni

Od 8 lat mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, płacąc 200 000 HUF (ok. 500 EUR) miesięcznie. Kwota ta świadczy o mojej wiarygodności finansowej, ale jednocześnie pozbawia mnie możliwości zgromadzenia środków na zaliczkę. Zwróciłam się o pomoc do rządu i różnych ministerstw: nie prosiłam o jałmużnę, tylko o gwarancję państwową na zaliczkę, abym w końcu mogła przeznaczyć miesięczny czynsz na kredyt hipoteczny na nasz własny dom. Niestety, nie otrzymałam żadnej konkretnej odpowiedzi ani pomocy. Bolesne jest obserwowanie, że podczas gdy system woła o rodziców zastępczych, w praktyce jesteśmy pozostawieni sami sobie, gdy szukamy realnych rozwiązań mieszkaniowych.

Mój cel: 6-pokojowe schronienie

Znalazłam nieruchomość z sześcioma pokojami, w której mogłabym zapewnić każdemu dziecku – mojemu własnemu i „szpitalnym dzieciom” powierzonych mi – własny pokój, ogródek i bezpieczeństwo na najbliższe 20 lat. Moja miesięczna rata kredytu hipotecznego byłaby prawie taka sama jak mój obecny czynsz; brakuje mi tylko wkładu własnego.

Jak możesz pomóc?

Ponieważ oficjalne drzwi pozostają zamknięte, zwracam się do Ciebie. Nie proszę o prezent, ale o szansę na zakup tego domu i rozpoczęcie mojej pracy ratującej życie.Cena domu wynosi 52 miliony forintów. Gdyby udało się zebrać 30% tej kwoty, otrzymałabym kredyt z banku.

 * Poprzez darowiznę: Pomóż mi zebrać kwotę na zaliczkę, aby żadne dziecko nie musiało pozostawać w szpitalu, skoro mogę zapewnić mu dom!

 * Poprzez udostępnienie: Aby więcej osób mogło zobaczyć: miłość też potrzebuje ścian i dachu!

Dziękuję za pomoc w zapewnieniu, że nasze dzieci nie staną się ofiarami systemu, ale członkami szczęśliwej rodziny!



Numer naszego konta bankowego: IBAN: HU34 11773377-00726436-00000000

🙏🙏🙏🙏

Bardzo dziękuję!

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez