na opłacenie czynszu. Boimy się, że wylądujemy na ulicy
na opłacenie czynszu. Boimy się, że wylądujemy na ulicy
Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Węgierski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Życzę miłego dnia
Nazywam się Norbertné Turcsik. Dzwoniłam do Państwa dzisiaj i powiedziano mi, żebym napisała e-mail na ten adres, a oni postarają się nam szybko pomóc
Niestety znaleźliśmy się w sytuacji, w której w każdej chwili mogą nas wyrzucić z mieszkania. Mój mąż przez wiele miesięcy leżał w szpitalu i nie mógł pracować, a teraz ma trzy implanty i sześć śrub, ale nadal nie może pracować.Mamy 3-letnią córeczkę, która z powodu operacji doznała uszkodzenia mózgu i stała się autystyczna, ponieważ przez długi czas jej mózg był pozbawiony krwi. Towarzyszy temu również ciężka padaczka.
Obecnie pracuję, ale sama też jestem chora – mam malformację Chiari i dwa guzy w mózgu, co powoduje straszne bóle głowy, osłabienie, drżenie, skurcze i omdlenia. Do tego dochodzi wysokie ciśnienie krwi, obrzęki nóg i astma.
Oprócz tego niedawno wykryto w moim brzuchu 5 większych guzków. To, co szukam, niestety na nic nie wystarcza, pokrywa jedynie nasze leki. Przesyłam dokumentację medyczną oraz nasze zdjęcia. Nie wiedziałam już, do kogo się zwrócić, nie chcemy stracić naszego dziecka tylko dlatego, że jesteśmy chorzy!
Proszę, pomóżcie nam
Rodzina Turcsik
Szeged, ul. Kossuth Lajos 18-20, 28 kwietnia
06305496968