Help a Blind Programmer and DJ Overcome Challenges
Help a Blind Programmer and DJ Overcome Challenges
Opis zrzutki
Cześć,
Nazywam się Kacper Kreft. Urodziłem się 9 marca 2003 roku. Od urodzenia choruję na wrodzoną ślepotę Lebera. Z powodu tej choroby jestem całkowicie niewidomy i mogę jedynie postrzegać światło. W praktyce oznacza to, że potrafię odróżnić dzień od nocy, ale nic więcej.
W wolnym czasie, kiedy nie przebywam w szpitalu, zajmuję się tworzeniem oprogramowania, które pomaga osobom niewidomym korzystać z aplikacji, które oficjalnie nie są dostępne lub nie działają poprawnie z czytnikami ekranu. Przykładowo, gdyby taka usługa jak Facebook stała się niedostępna dla użytkowników czytników ekranu i osoby niewidome nie mogłyby z niej korzystać, zrobiłbym wszystko, co w mojej mocy i zgodnie z moją wiedzą, aby stworzyć alternatywny interfejs umożliwiający dostęp do jej funkcji z mniejszymi trudnościami. Jeśli po dializie starcza mi sił — a przechodzę ją od kilku miesięcy — prowadzę również własne radio internetowe.
Kilka lat temu zaczęły się u mnie problemy z sercem. Tętno potrafiło nagle wzrosnąć powyżej 140 uderzeń na minutę, nawet gdy leżałem w łóżku, a podczas wysiłku fizycznego często przekraczało 170, co było bardzo niebezpieczne. Sytuacja nieco się poprawiła, gdy przybrałem na wadze. Obecnie w spoczynku moje tętno zazwyczaj utrzymuje się poniżej 100, co umożliwia mi względnie normalne funkcjonowanie.
Poważniejsze problemy zdrowotne zaczęły się około półtora roku temu, kiedy straciłem przytomność w pracy. Po tym zdarzeniu trafiłem do szpitala, gdzie lekarze wykryli nieprawidłowości w badaniach krwi i zdecydowali o konieczności dalszej diagnostyki. W listopadzie przeszedłem biopsję lewej nerki, ponieważ wcześniejsze wyniki nie dawały jednoznacznej odpowiedzi.
W styczniu dowiedziałem się, że choruję na genetyczną chorobę nerek, która uszkadzała je od urodzenia i doprowadziła je do stanu krytycznego. Pomiędzy biopsją a otrzymaniem diagnozy, pod koniec grudnia, ponownie trafiłem do szpitala. Zostałem wypisany na początku stycznia z wynikami, które ledwo pozwalały mi funkcjonować. W marcu znów zostałem hospitalizowany, a sytuacja osiągnęła punkt krytyczny w maju 2025 roku. Wtedy rozpoczął się mój długi i bardzo trudny pobyt w szpitalu, trwający ponad osiem tygodni. Trafiłem na oddział intensywnej terapii w stanie zagrożenia życia, z kluczowymi dla organizmu substancjami we krwi na niebezpiecznie niskim poziomie. W lipcu przeszedłem operację wszczepienia cewnika umożliwiającego dializę otrzewnową. Pierwsze dializy rozpocząłem w połowie sierpnia.
Wszyscy mówili mi, że dializa pomoże i że poczuję się znacznie lepiej. Niestety nikt nie wspomniał, jak bardzo jest ona wyczerpująca. Dializa odbiera organizmowi ogromne ilości energii. Zdarzają się momenty, gdy po zabiegu nie jestem w stanie samodzielnie wstać z łóżka i potrzebuję pomocy mojego brata.
Dializa jest również bolesna — bardzo bolesna. Gdy urządzenie próbuje odprowadzić płyn z jamy brzusznej, nawet wtedy, gdy nie ma już czego odprowadzać, ból bywa tak silny, że niemal tracę przytomność. Być może inni przechodzą to bez bólu, ale niestety ja do nich nie należę.
To krótkie, choć trudne podsumowanie mojej historii. Teraz chciałbym wyjaśnić, dlaczego tu jestem.
Zwracam się z prośbą o wsparcie mojej pasji, która jest dla mnie najważniejsza. To jedyna rzecz w życiu, która daje mi prawdziwą radość. Gdy kończę program, który dobrze działa, i słyszę od ludzi, że stworzyłem coś użytecznego lub wartościowego, czuję się doceniony w sposób, którego rzadko doświadczam.
Dlatego proszę o pomoc w zakupie nowego komputera oraz innego sprzętu, takiego jak nowy telefon, dobrej jakości słuchawki, solidna klawiatura i podobne narzędzia. Posiadam komputer, ale jest on już bardzo stary i nie radzi sobie z nowoczesnymi wymaganiami. Bardzo chciałbym również rozpocząć eksperymenty ze sztuczną inteligencją. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, moim celem jest stworzenie własnego systemu AI dla osób niewidomych .
Ta zbiórka nie zobowiązuje nikogo do pomocy i nie chcę wywierać na nikim presji. Postanowiłem jedynie podzielić się swoją historią, mając nadzieję, że znajdą się życzliwe osoby, które zechcą mnie wesprzeć.
Z całego serca dziękuję każdemu, kto zdecyduje się pomóc mi w realizacji tego życiowego celu, który postawiłem sobie na najbliższą przyszłość — zwłaszcza że przy moim stanie zdrowia trudno przewidzieć, co przyniesie jutro.
Z wyrazami szacunku,
Kacper Kreft
Hello,
My name is Kacper Kreft. I was born on March 9, 2003. I have had Leber's congenital blindness since birth. Because of this condition, I am completely blind and can only perceive light. In practice, this means I can tell the difference between day and night, but nothing more.
In my free time, when I am not in the hospital, I work on creating software that helps blind people use applications that are officially not accessible or do not work well with screen readers. For example, if a service like Facebook were to becom not accessible to screen reader users and blind people could no longer use it, I would do everything within my ability and knowledge to create an alternative interface that allows blind users to access its functionality with fewer difficulties. If my strength allows it after dialysis, which I have been undergoing for several months now, I also run my own internet radio station.
A few years ago, I started having heart problems. My heart rate would suddenly rise above 140 beats per minute while resting in bed, and during physical effort it often exceeded 170, which was very dangerous. It has improved somewhat since I gained a bit of weight. At rest, my heart rate now usually stays below 100, which makes everyday functioning possible.
My more serious health problems began about a year and a half ago, when I lost consciousness at work. After that incident, I went to the hospital, where doctors discovered abnormalities in my blood and decided that further tests were necessary. In November, I underwent a biopsy of my left kidney to determine the cause, as the test results were inconclusive.
In January, I learned that I have a genetic kidney disease that had been damaging my kidneys since birth and that they were in critical condition. Between the biopsy and receiving the diagnosis, at the end of December, I was hospitalized again. I was discharged in early January with results that barely allowed me to function. I was hospitalized again in March, and the situation reached a critical point in May 2025. That was when my long and difficult hospital stay began, lasting over eight weeks. I was admitted to intensive care in critical condition, with life-essential substances in my blood at dangerously low levels. In July, I underwent surgery to implant a catheter that allows me to undergo peritoneal dialysis. I began my first dialysis sessions in mid-August.
Everyone told me that dialysis would help and that I would feel much better. Unfortunately, no one mentioned how exhausting it can be. Dialysis drains a tremendous amount of energy from the body. There are moments after a session when I am unable to get out of bed on my own and need my brother's help.
Dialysis is also painful, very painful. When the machine tries to drain fluid from the abdomen, even when there is no fluid left, the pain can be so intense that I nearly lose consciousness. Perhaps others experience it without pain, but unfortunately I am not one of them.
That is a brief and admittedly difficult summary of my story. Now I would like to explain why I am here.
I am asking for support for my passion, which I value above all else. It is the one thing in life that truly brings me joy. When I finish a program that works well and people tell me that I have created something useful or meaningful, I feel appreciated in a way I rarely experience otherwise.
For this reason, I am asking for help with purchasing a new computer and other equipment, such as a new phone, good-quality headphones, a solid keyboard, and similar tools. I do have a computer, but it is old and can no longer keep up with modern requirements. I would also very much like to start experimenting with artificial intelligence. If everything goes according to plan, my goal is to create my own AI system to help manage my parents' home.
This fundraiser does not obligate anyone to help, nor do I wish to pressure anyone. I simply decided to share my story, hoping that there might be kind people willing to support me.
I sincerely thank everyone who chooses to support me in this life goal that I have set for the near future, especially since it is difficult to know what the future holds given my health.
Kind regards,
Kacper Kreft