2000 km optymizmu!
2000 km optymizmu!
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Aktualności2
-
W drugiej kampanii, która obejmuje 2000-kilometrową podróż z Walencji, zbieramy fundusze dla rodziny z Dubrownika, która ze względu na specyfikę sytuacji pozostaje anonimowa i przeżywa tragedię życiową. Pieniądze nie są dla nich obecnie priorytetem, ani ich nie szukają, ale właśnie dlatego chcą, żeby tak pozostało. Jeden problem wystarczy.
Dziękuję!
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Nazywam się Ante Kovačić. We wrześniu 2024 roku wyruszyłem w podróż rowerową z mojego rodzinnego miasta, Dubrownika. Po trzech miesiącach podróży, w Boże Narodzenie, w Walencji skradziono mi rower. Po tym zdarzeniu wiele osób skontaktowało się ze mną, wyrażając chęć wsparcia mnie finansowego. Dzięki temu zdałem sobie sprawę, że są ludzie gotowi wesprzeć to, co robię. Osobiście nie potrzebuję pomocy finansowej, ale chciałbym wykorzystać tę okazję, aby wspólnie z innymi zrobić coś znaczącego. W ten sposób mogę nadać mojej podróży dodatkową wartość i cel.
Dlatego postanowiłem stworzyć ten projekt, umożliwiający tym, którzy dostrzegają wartość w tym, co robię, uczczenie każdego przejechanego przeze mnie 2000 kilometrów niewielką darowizną (proponuję 1–10 euro). Cała kwota zebrana po każdym 2000 kilometrów zostanie przekazana osobie potrzebującej w danym momencie. Informacje o odbiorcy i szczegółach darowizny będą publicznie udostępniane na moich kontach w mediach społecznościowych.
Z góry dziękuję wszystkim za udział w tym projekcie.
Jak napisała Anne Frank: „Nikt nigdy nie zubożał przez dawanie”.
HRV:
Nazywam się Ante Kovačić. We wrześniu 2024 roku wyruszyłem na rowerową wyprawę z mojego rodzinnego miasta, Dubrownika. Po trzech miesiącach podróży, w Boże Narodzenie w Walencji skradziono mi rower. Po tym, jak zgłosiło się do mnie wiele osób, które chciały pomóc finansowo, zrozumiałem, że jest ktoś, kto jest gotów wesprzeć to, co robię. Osobiście nie potrzebuję pomocy finansowej, ale chciałbym wykorzystać tę sytuację, która mi się nadarzyła, abyśmy wszyscy razem zrobili coś dobrego i nadali mojej podróży dodatkową wartość i sens.
Dlatego zdecydowałem się na realizację tego projektu, w ramach którego chciałbym, aby ci, którzy uważają to, co robię, za wartościowe, niewielką darowizną honorowali każde 2000 km, które pokonam (proponuję 1-10 euro). Całkowita kwota zebrana po każdym 2000 km zostanie przekazana komuś, kto w danym momencie najbardziej tego potrzebuje, o czym poinformuję publicznie na moich profilach w mediach społecznościowych.
Z góry dziękuję wszystkim, którzy wezmą w tym udział, razem czynimy dobro!
Na koniec chciałbym zacytować Annę Frank:
„Nikt nie stał się biedniejszy, pomagając innym”.