Dołącz do nas, aby pomóc w sterylizacji kotów wiejskich
Dołącz do nas, aby pomóc w sterylizacji kotów wiejskich
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Włoski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Cześć, jestem Monica.
Około dziesięć lat temu opuściłam miasto i przeprowadziłam się do wiejskiego domu, gdzie na nowo odkryłam kontakt z naturą, którego od dawna poszukiwałam. Tutaj miałam okazję poznać i opiekować się różnymi mieszkańcami lasu, zawsze szanując ich naturę i wolność.
Wśród moich gości są jeże, jeżozwierze, lisy, sroki, kruki i oczywiście koty. Przez wiele lat obecność psów, nawet tych dużych, sprawiała, że tylko kilka odważnych kotów zbliżało się do mnie i początkowo tylko dwa z nich wybrały mój dom jako schronienie.
Niestety, moich psów już nie ma, ale na wsi większość ludzi ma psy, które trzymają koty na dystans. Z czasem koty zaczęły zatrzymywać się u mnie coraz częściej, znajdując bezpieczne miejsce, trochę jedzenia, a w konsekwencji rodząc też kilka kociąt, które chronione przed drapieżnikami, w tym ludźmi, same stały się pięknymi dorosłymi kotami.
Nie dysponuję dużymi środkami finansowymi, ale robię, co w mojej mocy: zapewniam jedzenie, opiekę i sterylizację.
Proszę, nie sugerujcie mi, żebym zwróciła się do instytucji, stowarzyszeń czy gminy, bo próbowałam już niezliczoną ilość razy, nie uzyskując konkretnej pomocy.
W ten sposób liczba kotów wzrosła z kilku do około trzydziestu, a w tym roku wiele z nich urodziło kocięta. Na szczęście poznałam weterynarza, który pozwala mi przeprowadzać sterylizacje za cenę o ponad połowę niższą niż u wielu innych specjalistów. Jest to lekarz uważny i sumienny, co wcale nie jest oczywiste.
Jednak mimo że zebrana kwota jest przydatna na początek, to nie wystarczy na sterylizację wszystkich dwudziestu kotów, zarówno samców, jak i samic. Teraz mam dwa pilne zadania: sterylizacja i jedzenie, zwłaszcza dla mam i maluchów, które wkrótce zostaną odstawione od piersi. Z tego powodu uruchomię kolejną zbiórkę funduszy i listę zakupów, abyście mogli wesprzeć mnie w dowolny sposób.
Możecie mnie znaleźć i skontaktować się ze mną na Facebooku, na moim koncie Monica D'Urso lub poprzez stronę „I Micini di Campagna”. Ta strona została niedawno utworzona z zamiarem rozwoju projektu na rzecz kotów, nie tylko tych już obecnych, ale także tych na terenie, gdzie niestety instytucje nic nie robią, a wszystko pozostawia się w rękach kilku wolontariuszek. Moje konto jest aktywne od kilku lat i mam nadzieję, że to gwarantuje, iż nie jest to oszustwo.
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY CHCĄ WSPIERAĆ NAS, NAWET MAŁĄ POMOCĄ!