Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Aktualności3
-




🐾 AKTUALNOŚCI DOTYCZĄCE GRUPY BONBONS — DWÓCH OCALAŁYCH ❤️Wczoraj ostatnia z trzech szczeniąt, Zoe, w końcu opuściła klinikę weterynaryjną.
Najwyraźniej to, że 2 z 3 szczeniąt przeżyło parwowirozę, uznaje się za dobry wynik. Jednak niebezpieczeństwo jeszcze nie minęło całkowicie.
Na razie obie suczki wydają się czuć dobrze. Zoe jest bardzo energiczna i już pokazuje, że ma wrodzone zdolności przywódcze. Nawet Millie wydaje się być w lepszym nastroju, odkąd dołączyła do niej jej siostra.
Nadal są jednak bardzo chude, więc pracujemy nad tym, zapewniając im regularne posiłki i starannie dbając o ich powrót do zdrowia.
Za około dwa tygodnie, jeśli wszystko będzie nadal przebiegało pomyślnie, obie suczki będą mogły wspólnie przejść szczepienia. Następnie będziemy mogli zacząć stopniowo wprowadzać je w bardziej normalne warunki domowe.
Wcześniej, w poniedziałek, zostaną poddane kuracji odrobaczającej.
🧾 KOŃCOWE KOSZTY KAMPANIIUdało nam się również jak najlepiej wykorzystać rzeczy, które kupiliśmy już wcześniej dla szczeniąt.
Dodatkową uprząż, którą kupiłam dla biednego Richiego, wymieniłam na leki dla Zoe. Dodaliśmy też więcej karmy i dwie zabawki dla dziewczyn, z których będą mogły korzystać podczas pobytu w oddzielnej przestrzeni rekonwalescencyjnej.
Łączna kwota za te dodatkowe rzeczy wyniosła 8,70 €. Ponieważ produkty te zostały wymienione, otrzymałam jedynie potwierdzenie płatności zamiast paragonu, które również załączam tutaj dla zachowania przejrzystości.
Opłaciłam również końcowy rachunek weterynaryjny w wysokości 76,50 €, który załączam do niniejszej aktualizacji.
Po opłaceniu końcowego rachunku i zakupie dodatkowych artykułów z tej kampanii pozostało nam 47,90 €.
Pieniądze te odłożę na wypadek nagłych sytuacji, na karmę i podkładki dla szczeniąt. Obecnie potrzebujemy dużej ilości podkładek, aby zapewnić Zoe i Millie czystą przestrzeń podczas rekonwalescencji.
❤️ ZAKOŃCZENIE TEJ KAMPANII — ALE NIE ICH HISTORIIPonieważ Zoe opuściła już klinikę, zamierzam zakończyć kampanię związaną z parwowirozą.
Jednak historia „Gangu Bonbons” nie kończy się na tym.
Trzy siostry — Ellie, Millie i Zoe — przeszły już o wiele za wiele.
Ellie, która została odrzucona przez swoją mamę, przebywa teraz u nas w osobnej łazience w naszym domu. Millie i Zoe wciąż dochodzą do siebie osobno z powodu parwowirozy.
Dziewczynki nie mogą po prostu wrócić do swojej mamy, dopóki nie wyzdrowieją z parwowirozy. Nie są też już mile widziane w miejscu, w którym przebywały wcześniej.
Podczas rekonwalescencji potrzebują regularnych posiłków, opieki i leków, więc na razie sensowne jest zatrzymanie ich tam, gdzie są.
Musimy jednak zacząć przygotowywać się na to, co stanie się po upływie najbliższych dwóch tygodni.
Moim celem jest zaszczepienie wszystkich trzech sióstr, zadbanie o ich zdrowie i znalezienie im kochających domów.
Problem polega na tym, że po prostu nie mam wystarczających środków, by samodzielnie utrzymać trzy dodatkowe szczenięta.
Nie jestem organizacją, a w tym kraju nie ma obecnie żadnej organizacji, która mogłaby je przyjąć. Kontaktowałam się już wcześniej z organizacjami i wiem, że ich zasoby są niezwykle ograniczone, podczas gdy liczba porzuconych psów wciąż rośnie.
Dlatego rozpocznę nową kampanię na rzecz „Bonbons Gang” – Ellie, Millie i Zoe.
Nowa kampania pomoże mi zapewnić im jedzenie, opiekę weterynaryjną, szczepienia, leki i wszystko inne, czego mogą potrzebować, podczas gdy dochodzą do siebie i czekają na swoje domy na zawsze.
Na razie jednak jestem niezmiernie wdzięczna, że Millie i Zoe wciąż tu są.
Dwie małe ocalałe, które dały radę.
Dziękuję wszystkim, którzy pomogli nam doprowadzić je aż do tego momentu. ❤️
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Ta historia zaczęła się 13 sierpnia, kiedy zauważyliśmy młodą suczkę, której nigdy wcześniej nie widzieliśmy, szukającą pożywienia w naszej wsi.
Nakarmiliśmy ją i mieliśmy nadzieję, że zobaczymy ją ponownie następnego dnia, aby być może zaprowadziła nas do swoich szczeniąt.
Jednak zniknęła.
Dwa dni później znaleźliśmy ją ponownie — tym razem na skraju ruchliwej drogi z sześcioma malutkimi szczeniętami. Miała teraz w uchu obrożę z identyfikatorem gminnym, co wyjaśniało, gdzie była: została schwytana w celu sterylizacji, a następnie zwrócona.
Wiedzieliśmy, że okolica jest niebezpieczna, więc próbowaliśmy poprowadzić rodzinę w kierunku pobliskiego miejsca, gdzie, jak sądziliśmy, będą bezpieczniejsi.
Niestety, niemal natychmiast zaczęło się dziać źle.
Jedno ze szczeniąt zginęło pod kołami samochodu.
Później ich mama przeniosła się w inne miejsce z częścią szczeniąt, zostawiając za sobą dwoje maluchów — ciężko rannego chłopca i jego zdrową na widok siostrę.
Zabraliśmy oba szczenięta do weterynarza.
Chłopczyk doznał znacznie poważniejszych obrażeń, niż można było stwierdzić na pierwszy rzut oka. Miał głęboką ranę kłutą, obrażenia wewnętrzne oraz poważnie złamaną nogę. Operacja, której wymagał, nie miała prawie żadnych szans powodzenia w przypadku tak malutkiego szczeniaka.
Zgodnie z radą weterynarza podjęliśmy bolesną decyzję, by pozwolić mu odejść w spokoju.
Jego młodsza siostra przeżyła.
Nadaliśmy jej imię Ellie.
Kilka godzin później, dzięki ludziom, którzy udostępnili naszą historię, udało nam się ponownie odnaleźć Lizzy i resztę jej szczeniąt.
Myśleliśmy, że najgorsze już za nimi.
Tak jednak nie było.
Kilka dni później stało się jasne, że Ellie nie dostaje wystarczającej ilości pożywienia. Stawała się coraz mniejsza, słabsza i miała trudności z konkurowaniem z rodzeństwem.
W końcu wyglądało na to, że Lizzy ją odrzuciła.
Zabraliśmy Ellie do domu.
Kiedy po raz pierwszy zabraliśmy ją do weterynarza, wydawała się na tyle zdrowa, że można było ją zaszczepić. Późniejsze badania wykazały jedynie niewielką infekcję i anemię, najprawdopodobniej związane z niedostatecznym odżywianiem.
Dzięki regularnym posiłkom i lekom Ellie w ciągu zaledwie jednego dnia stała się zupełnie innym szczeniakiem.
Wciąż wraca do zdrowia, ale obecnie czuje się dobrze.
I to właśnie szczepienie mogło ją uratować.
Wkrótce potem Millie — która wydawała się całkowicie zdrowa — nagle poważnie zachorowała.
Z wesołego, rozbrykanego szczeniaka zmieniła się w słabe, odwodnione zwierzę, które odmawiało jedzenia.
Została przyjęta do kliniki weterynaryjnej, gdzie weterynarz podejrzewa obecnie parwowirusa.
Millie spędza obecnie drugi dzień w klinice.
Wczoraj w nocy jej młodszy brat Richie również przestał jeść. Na razie nadal pije, ale bardzo się o niego martwimy.
Ostatni pozostały szczeniak, Zoe, na razie czuje się dobrze — ale istnieje realne prawdopodobieństwo, że wkrótce u niej pojawią się te same objawy.
W tej chwili Millie, Richie i Zoe potrzebują pomocy.
❤️ TA ZBIÓRKA ŚRODKÓW JEST PRZEZNACZONA DLA TRZECH SZCZENIĄT LIZZY
Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na:
🩺 Konsultacje weterynaryjne i opiekę w nagłych wypadkach
🏥 Pobyt Millie w klinice weterynaryjnej oraz wszelkie dalsze niezbędne hospitalizacje
💊 Leki i leczenie dla Millie, Richiego i Zoe
🧪 Badania i diagnostykę
🥫 Miękką i odpowiednią karmę dla szczeniąt na czas rekonwalescencji oraz stopniowego odstawiania od mleka matki
Sama Lizzy jest oficjalnie zarejestrowaną bezpańską suczką i znajduje się pod opieką lokalnych władz gminnych.
Ta zbiórka funduszy jest przeznaczona konkretnie dla jej szczeniąt.
Władze wiedzą o Lizzy i jej szczeniętach, ale w naszej okolicy nie ma schroniska dla zwierząt ani lokalnego systemu, który mógłby zapewnić stałą opiekę takim szczeniętom.
Psy schwytane w ramach programu gminnego otrzymują w jego ramach podstawowe leczenie, w tym szczepienie przeciwko wściekliźnie, ale nie ma dostępnego wsparcia na pokrycie kosztów pilnej opieki weterynaryjnej, hospitalizacji, leków ani karmy dla chorych szczeniąt.
Lokalne organizacje zajmujące się zwierzętami są również przeciążone i nie są w stanie przyjąć kolejnych przypadków.
W związku z tym to osoby prywatne, takie jak ja, próbują ratować te małe istoty.
Nie jestem organizacją ratowniczą i nie mam żadnego wsparcia finansowego.
Po prostu nie jestem w stanie samodzielnie pokryć rosnących kosztów leczenia weterynaryjnego, leków i karmy dla wszystkich trzech szczeniąt.
Każda darowizna, nawet najmniejsza, może pomóc zapewnić kolejny dzień opieki, leków, leczenia lub karmy.
A jeśli nie możesz przekazać darowizny, podziel się proszę ich historią.
❤️ Millie, Richie i Zoe zasługują na szansę dorastania. Proszę, pomóżcie nam dać im tę szansę.
Dziękujemy za troskę. 🐾❤️