id: 3p8wk3

Leczenie Gombóca

Leczenie Gombóca

 
Vivien Máté

HU

Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny angielski tekst

Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny angielski tekst

Aktualności1

  • Gombóc odeszła. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że miała guza trzustki i guza odbytnicy. Powiedziano nam, że nie da się jej uratować. Po operacji nawet jej nie wybudzono – po prostu podano jej zastrzyk eutanazyjny.

    Była najlepszą przyjaciółką, o jakiej mogłam marzyć. Do ostatniej chwili była bardzo dzielna, nigdy nie okazywała agresji ani gniewu. Po prostu kochała wszystkich. A ja jak bardzo ją kochałam. Była całym moim życiem, a teraz to życie się rozpada. Nie potrafię znieść tego bólu i tej straty. Dziękuję wszystkim, którzy o nas myśleli lub przekazali na nią darowiznę. Wiem, że czuła tę miłość.

    Mam nadzieję, że wiedziała, jak bardzo ją kocham.

    Spoczywaj w pokoju, moje maleństwo! Jeszcze się spotkamy! ❤️❤️

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Cześć wszystkim! 😊


Nigdy nie myślałam, że będę zakładać takie konto dla mojej małej wojowniczki.


Moja kotka Gombóc nagle zachorowała 3 tygodnie temu, zupełnie nieoczekiwanie. Weterynarz uznał, że to jakieś zapalenie żołądka, podał jej zastrzyki i odesłał nas do domu. Następnego dnia stan się pogorszył (kotka przewracała się, nie jadła ani nie piła, tylko ciągnęła się za nogami). Lekarz ponownie podał jej zastrzyki, a także sterydy. Trzeciego dnia wykonano badanie krwi, które wykazało schyłkową niewydolność nerek. W kolejnych dniach przeprowadzono jeszcze więcej badań, a w międzyczasie przeszliśmy na dietetyczną karmę i leki. Jednak jej stan tylko się pogorszył, zalecono eutanazję, na co nie zgodziłam się, więc poszukałam nefrologa w kraju i zabrałam ją do niego. Zdiagnozowano zapalenie nerek i podano jej antybiotyki oraz kroplówkę. Minął już tydzień, a kilka dni temu Gombóc miała nawrót choroby, nie chce samodzielnie jeść ani pić. Cały dzień wymiotuje i jest ospała. Karmię ją i pojem jej płynami za pomocą strzykawki. Dodatkowo podaję jej kilka witamin i suplementów diety. W ciągu najbliższych kilku dni zostanie poddana dalszym badaniom, aby dowiedzieć się, co naprawdę jej dolega. Zasługuje na to, aby w końcu znów być zdrowa.


Nie jestem jednak w stanie samodzielnie pokryć kosztów leczenia weterynaryjnego. Poprosiłam już o pożyczkę rodzinę i przyjaciół, udało mi się również zaciągnąć niewielką pożyczkę w banku, ale jak dotąd koszty leczenia wyniosły około 1000 euro (400 000 HUF – 1100 dolarów). Proszę Was o pomoc w tej sprawie. Nawet niewielka kwota będzie dla nas ogromnym wsparciem.


Bardzo dziękuję wszystkim.



Lokalizacja

Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez