id: 2sh6zr

Spłata kredytu hipotecznego

Spłata kredytu hipotecznego

 
Mario Dawud

AT

Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny niemiecki tekst

Oryginalny Niemiecki tekst przetłumaczony na Polski

Pokaż oryginalny niemiecki tekst

Opis zrzutki

Cześć wszystkim 👋🏼



Krótko o mnie: nazywam się Mario i mam 25 lat.

Nie potrafię dokładnie powiedzieć, na co liczę, ale mam nadzieję, że znajdą się osoby, które to przeczytają i będą w stanie mi pomóc.

Około 25 lat temu moi rodzice kupili dom, który był ich absolutnym marzeniem, ale wtedy nie wiedzieli, że to początek piekła, które trwa do dziś.

W zasadzie nigdy nie mieliśmy złego dzieciństwa, a moi rodzice robili wszystko, co w ich mocy, aby nam się dobrze żyło, więc nie zdawaliśmy sobie sprawy z całej tej sytuacji.

Im byliśmy starsi, tym więcej dowiadywaliśmy się o tym problemie.

Na przykład, kiedy byłem małym dzieckiem, mój tata nigdy nie był w domu, bo musiał pracować na trzech etatach – dlaczego tak było, chętnie wam teraz opowiem.

Kiedy moi rodzice kupili ten dom, nie powiedziano im, że jest on mocno zadłużony.

A było to wtedy ponad 1,5 miliona szylingów.

Mój tata wtedy, mówiąc wprost, harował jak wół i borykał się z wieloma problemami, także zdrowotnymi, ponieważ miał już trzy zawały serca i kilka przepuklin dyskowych, a wszystko to tylko po to, żeby utrzymać ten dom.

Moja mama zajmowała się nami, czwórką dzieci, co oczywiście też było męczącą pracą.

Do dziś nigdy nie mieliśmy wielkich pieniędzy, ale dziękujemy Bogu, że mimo wszystko jakoś nam się udało.

Niestety, problemy są nadal bardzo odczuwalne, ponieważ dom jest nadal obciążony długiem w wysokości prawie 150 000 euro.

Moi rodzice są fizycznie wyczerpani, zwłaszcza moja mama, która codziennie płacze, ponieważ pomimo wszystkich bólów, które odczuwa w ciele, nadal chodzi do pracy, aby jakoś spłacać raty za dom.

Pragnie po prostu życia bez całego tego stresu, bez niepewności co przyniesie jutro, a to oczywiście dotyka również nas, jej dzieci, i staramy się pomagać, gdzie tylko możemy.

Mój ojciec oddałby życie za ten dom, co oczywiście rozumiem, ponieważ włożył w niego pot i krew.

Dla niego sprzedaż domu nigdy nie wchodziła w grę, ponieważ ma bardzo silną wolę i chce wszystko osiągnąć samodzielnie, ale czasami po prostu potrzebna jest pomoc z zewnątrz.

Jako jedyny syn w rodzinie nie mogę już dłużej na to patrzeć.

Widzę, jak moi rodzice cierpią każdego dnia i chcę, aby mogli przeżyć resztę życia bez problemów i stresu, ponieważ, jak już wspomniałem, oboje są niestety w bardzo słabej kondycji fizycznej.

Proszę wszystkich o jakąkolwiek pomoc, nawet jeśli będzie to tylko drobna rzecz.


To niestety tylko niewielka część całej historii, ale mam nadzieję, że w jakiś sposób zrozumiecie sytuację Miniona i dziękuję każdemu, kto może pomóc moim rodzicom spełnić marzenie o tym, by w końcu być wolnym od długów, za które tak naprawdę wcale nie są odpowiedzialni.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez