SEPSA RÓŻA - WALKA WOJOWNICZKI MARTY!!!
SEPSA RÓŻA - WALKA WOJOWNICZKI MARTY!!!
Kirjeldus
Marta to przesympatyczna, pomocna i wiecznie uśmiechnięta mama Stasia. Pasjonatka gór i natury, ciszy i takiej zwykłej normalności..., która bardzo potrzebuje Waszej pomocy....
I właśnie blisko 6 miesięcy temu... Marta będąc w górach z synkiem - na Luboniu Wielkim - delikatnie się potknęła i przewróciła. Rozdarte spodnie i zadrapania zupełnie jej nie zmartwiły. Nie pierwsze.... nie ostatnie. A jednak... doszło do zakażenia i bardzo niebezpiecznej dla Marty sytuacji. 28.12.2022 r. karetka zabrała Martę z domu w stanie krytycznym... I od tego czasu zaczęły się prawdziwe problemy... Niewydolność nerek..... podejrzenie sepsy ( szybko podane 2 antybiotyki wykluczyły dalszą diagnostykę w tym kierunku ), róża i naprawdę walka o życie oraz decydujące 24 h.
Później długa i wyczerpująca walka o uratowanie nogi, którą chcieli 3 krotnie amputować!!!!!!!!!
KuMarta walczyła... z ogromnym bólem..... i przeciwnościami losu... lecz przede wszystkim walczyła o uratowanie nogi... I choć wiele osób wątpiło udało się jej to... ma obydwie nogi!
Wielka w tym zasługa wielu osób... Począwszy od cudownej Dr Krystyny Kowalczyk POZ w Naprawie , która zrobiła wszystko by uratować kończynę, poprzez wiele osób, które pomogło Marcie finansowo...
Poprzednia zbiórka, która zakończyła się sukcesem pomogła w tej walce niebywale. Zdaje się, że nie było by dziś wśród nas Marty, a już na pewno nie miała by nogi gdyby nie pomoc wielu set osób....
Marta nie jest w stanie wrócić jeszcze do pracy.
Czuje się fatalnie. Jest osłabiona. Noga nadal boli.... Ma stan zapalny, powiększoną wątrobę i guza ( być może endometrioza ???) do dalszej diagnostyki i do usunięcia. Nadal bierze ogrom leków. Zastrzyki przeciwzakrzepowe. Nadal szukamy przyczyny stanu zapalnego... Nie pracuje od 5 miesięcy!! Ma na utrzymaniu 7 letniego synka. Mieszka w wynajętym mieszkaniu. Złożyła wniosek o rentę... bo obecnie nie ma żadnego źródła dochodów!!!
Żadnego!!!!!!!!!
Do tego doszła ogromna depresja i załamanie nerwowe.... Przed nią ogrom badań..... większość nierefundowanych, gdyż na te refundowane mogła by nie doczekać....
Błagam Państwa z całego serca o pomoc dla Marty i jej synka. To cudowna osoba, która zawsze pomagała wszystkim dookoła. Uśmiechnięta i pozytywna dobra dusza, na którą zawsze można było liczyć.
Potwierdzi to setki osób....
Już potwierdziło przy poprzedniej zbiórce i mega pozytywnym odzewie. Marta otrzymała setki smsów, telefonów... Nie dała by sobie rady bez wszystkich przyjaciół... i ogromu wsparcia , serdeczności jaką otrzymała... i wsparciu finansowym...
Jednak walka trwa nadal.... Marta jest sama.... z synkiem i chorą mamą. Marzy tylko o tym, by wrócić do normalnego życia, do zdrowia i do pracy.....
Proszę, błagam... pomóżmy jej w tym.... Jesteśmy po półmetku walki. Nie zostawiajmy jej teraz samej z sobą.... zdaną na siebie , bo nie udźwignie tego sama. Bardzo potrzebuje wsparcia.... Waszego wsparcia Dobrzy Ludzie... Przyjaciele!
Zebrane pieniążki będą wydane na leki, badania, wizyty u lekarzy i po prostu życie.... Na powrót do zdrowia....
Błagamy całym sercem.... nie zostawiajcie Marty samej... Ona Was jeszcze bardzo potrzebuje.... Ona i jej synek....
Walka się jeszcze nie skończyła....
Nie zostawiajmy jej teraz samej....
Teraz, gdy zdaje się, potrzebuje naszej pomocy, jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej....
Błagamy Państwa o pomoc, choć tak trudno jest prosić ....
Każda cegiełka, każde udostępnienie zbiórki.... jest dla nas na wagę złota....
Dziękujemy! Dziękujemy z całego serduszka.
I w imieniu Marty życzymy zdrówka i serdeczności.
p.s. Trzymajcie kciuki za Martę.....