Leczenie choroby afektywnej dwubiegunowej
Leczenie choroby afektywnej dwubiegunowej
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Oryginalny Angielski tekst przetłumaczony na Polski
Opis zrzutki
Mam 39 lat i od lat zmagam się z chorobą afektywną dwubiegunową, którą zdiagnozowano po wielu wizytach u lekarzy i dzięki mojej determinacji, by zrozumieć, co mi dolega. Nie jest to łatwa droga – wahania nastroju, uderzenia gorąca, poczucie zagrożenia i wewnętrzny chaos sprawiły, że życie stało się walką. Pomimo moich wysiłków, by pokazać, że mi zależy, straciłam pracę z powodu tych nieprzewidywalnych wahań. Bywały chwile, kiedy przekonywałam samą siebie, że jestem bezużyteczna, mimo że inni dostrzegali we mnie potencjał, nawet jako liderkę. Ale w głębi duszy czułam, że jeden bodziec może sprawić, że „wybuchnę”.
Świadomość mojego stanu to pierwszy krok, ale leczenie jest niezbędne, aby żyć pełnią życia. Bez leków nie mogę jeść, spać, wstać z łóżka – po prostu nie mogę żyć. Długotrwały stres i presja spowodowały klasterowe bóle głowy, a rok temu zauważyłem opadające prawe oko – widoczny efekt moich zmagań. Ale oko nie jest moim największym problemem – to choroba afektywna dwubiegunowa pozbawia mnie spokoju i stabilności.
Mimo wszystko walczę dalej – dla siebie, mojej rodziny, mojej dziewczyny i wszystkich, których spotykam. Nie mam dzieci, bo zawsze bałem się, że z moim stanem nie będę dla nich stabilnym oparciem. Teraz jednak wiem, że muszę być silny i dbać o swoje zdrowie, by żyć i dawać z siebie wszystko.
Proszę o wsparcie w moim leczeniu – każda złotówka to cegiełka spokoju, szansa na stabilność i lepsze jutro. Z góry dziękuję za każdą pomoc i za przeczytanie mojej historii.
Z wdzięcznością,
Rafał